30 lipca 2012

Jurij Andruchowycz w Puszczy

Puszczę Białowieską, jej pierwotne fragmenty odwiedza wielu znanych ludzi kultury od bardzo dawna. Niepowtarzalny charakter puszczy bez człowieka przyciąga tutaj artystów z całego świata. Dzisiaj chodziliśmy po parku narodowym z wybitnym ukraińskim poetą, pisarzem i eseistą Jurijem Andruchowyczem

Podczas wycieczki zaskoczyła nas burza. W upalny dzień burza bywa zbawienna i ulewa nie jest czymś nieprzyjemnym, jednak pioruny w najbliższym sąsiedztwie i padające drzewa
 mogą przyprawić o emocje. Zaskoczenie przez burzę może spotkać każdego, kiedy jednak przemoczeni na wskroś wracaliśmy z lasu, z zaskoczeniem mijaliśmy grupy turystów z przewodnikiem, którzy właśnie do lasu się udawali. Mieli namiastkę ekstremalnych doświadczeń, bo burza wróciła i przyszła kolejna fala ulewy.
Jurij planuje jesienią koncert w Białymstoku i może uda się w tym czasie zorganizować także koncert dla Puszczy w Bialowieży.

1 komentarz:

  1. Myśmy beztrosko zostawili parasole w samochodzie, bo prognozy mówiły, że burze - jeśli w ogóle - to gdzieś późniejszym popołudniem będą (i w południe nie wyglądało zbliżanie się ich w bliskim czasie, zresztą - w istocie, udało się przy spokojnej pogodzie zaliczyć standardową trasę, ale już w Hajnówce przecież wtedy była nawałnica), więc gdy zaczęło grzmieć, trochę się zestresowaliśmy. Swoją drogą - zmoknięcie to może być jakaś przygoda, ale być wśród tylu drzew w porywach wiatru to już jednak niebezpieczne jest.

    PS. Pozdrawiam w tym miejscu też.

    OdpowiedzUsuń