27 marca 2012

Tzw. "ekoterroryści" w Sejmie

Takie pamiątkowe zdjęcie części zwolenników zmiany w Ustawie o ochronie przyrody (by odebrać gminom prawo weta ws. parków narodowych) przysłał sejmowy fotograf i członek stowarzyszenia "Sadyba" z Mazur Marek Broniarek. Wśród tej grupy jest część reprezentacji z okolic Puszczy Białowieskiej, której jednak nie dano zabrać głosu. Normalne... ?

.. ale poza polityką, racja i tak jest po naszej stronie :)

16 komentarzy:

  1. Na miano ekoterrorystów zasługują gminy, bo terroryzują lokalnym wetem ochronę przyrody, która jest wspólnym dobrem wszystkich Polaków. To nie jest prawo tylko sobiepaństwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zdjęcie. Ci ludzie budzą moje zaufanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cecilia Cacciatori27 marca 2012 18:08

    Chopaki,jesteście fantastyczni!

    Czuję się bardzo dumna z tego że mogłam poznać kilku z ludzi, którzy są w tym zdjęciu i dziękuję wam wszystkim za to co robicie dla naszej Puszczy, za waszą pasja, wasze angażowanie i waszą prawdziwą miłośćią dla niej. Naprawdę jesteście ludźmi z dużem sercem.
    Jak chciałabym być już tam z wami i walczyć razem z wami dla ochrony naszego cennego skarbu przed tymi egoistami, którym jedynie zależy na kasie i pełnym brzuchu! Mam nadzieję że bardzo wkrótce wrocę do Białowieży i że będę mogła znowu włączyć wam i wźiąć udział dalej, choć obcokrajowca, w kamapnii dla ratowania Puszczy. Więcej "ekoterrorystów" jest potrzebny w Białowieży!
    Na razie, nie poddajcie się! Do przodu, do skutku!

    Przy okazji, kiedy będzie podyskutowany znowu projekt zmiany ustawy? Kiedy powinni podjąć dezycję?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wpadnijcie w samouwielbienie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Janusz Korbel27 marca 2012 19:46

    Wiem, że to nie tematyka tego bloga i nie temat na post, dlatego piszę w komentarzu, ale jego osoba wiąże się także z Puszczą: Wiktor Wołkow - wielki artysta obrazu. Jeszcze niedawno mówiliśmy o wspólnym spotkaniu w jego galerii, a potem wiadomość o chorobie. Odwiedzał Białowieżę, dawał swoje zdjęcia dla akcji ratowania przyrody, był znajomym i przyjacielem wielu z nas. Kiedy zorganizowaliśmy konferencję "Krajobraz i park" w BPN przyjechał bez wahania i rozpoczął ją swoimi wspaniałymi zdjęciami, pełnymi miłości do przyrody. Będzie go bardzo brakowało. Zostały jego zdjęcia Podlasia i żubrów... jeszcze niedawno mieliśmy wspólne plany na maj... a dzisiaj rano telefon, że Wiktor odszedł.. ech..

    OdpowiedzUsuń
  6. A propos zdjęcia dwóch Panów z zdjęcia znam. Jednego osobiście poznałem w 2002 roku, zaś drugigo poznałem z Gazety Wyborczej TV i internetu ;-) Czy można podać godność osób widocznych na zdjęciu? Chętnie bym uzupełnił braki .....

    A propos Wiktora Wołkowa, nie znałem go ale, życzę by po zakończeniu ziemskiej wędrówki znalazł miejsce w domu Pana!
    Wieczne odpoczywanie racz dać mu Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci
    Amen
    eko

    OdpowiedzUsuń
  7. .....ale poza polityką, racja i tak jest po naszej stronie :)???!!!....

    ...coś mi to trąci Kargulem i Pawlakiem ( sąd sądem ale granat w kieszeni to nie zaszkodzi...)

    ...i bliziutko do LIBERUM VETO
    ...a dialog i respektowanie innych przekonań = kompromis to
    ,,nie tędy droga'' jak mówi klasyk.

    OdpowiedzUsuń
  8. ależ zieloni są cały czas za dialogiem, ale to im właśnie nie dano głosu (dano tylko bardzo nielicznym). Poza tym są za dialogiem na argumenty a nie fantazje, liberum veto posługują się właśnie samorządy - jedyną bronią zielonych są argumenty merytoryczne. Respektowanie innych przekonań dotyczy stref odpowiedzialności. W ramach swojego mieszkania można pomalować ściany jak się chce, elewacji domu już nie do końca bo należą także do przestrzeni publicznej, a o dzikiej przyrodzie będącej dobrem narodowym to właściciel mieszkania może wyrażać osądy i opinie, ale nie jemu decydować o jej losie, bo ona jest dobrem większej wspólnoty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli nie dali dojść do głosu to może trzeba było wziąć szczekaczkę ze sobą, choć raczej marne szanse - tutejszych trudno przekrzyczeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo kurde myślałem że mam omamy wzrokowa, myślałem ze tam nasza kochana pani wójt stoi.

    OdpowiedzUsuń
  11. To co, to sama warszawka?

    OdpowiedzUsuń
  12. Janusz Korbel28 marca 2012 10:49

    Towarzystwo Ochrony Krajobrazu z Hajnówki reprezentują od lewej: Tomasz Niechoda, Nela Szczuka, Wiktor Kabac i Alicja Karczewska (brakuje na zdjęciu Joanny Chaniło, której nawet udało się zabrać głos), poza tym z Białowieży jest leśnik i przewodnik Arek Szymura (po środku obok Krzysztofa Worobca - sprawozdawcy projektu) a w pierwszym rzędzie klęczy Adam Wajrak - to są białowiescy tubylcy, mieszkający a niektórzy nawet urodzeni w Puszczy a przyjechali z własnej inicjatywy, za własne pieniądze, a nie służbową wycieczką, autobusem "parkiety Hajnówka" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Panie Korbel za zapoznanie z ,,załogą" fotografii ;-) Pana Arka Szymurę znam osobiście :-) Szkoda, że na zdjęciu nie ma Pana Janusza, bo uważam iż miejsce na nim się Panu jak najbardziej należy!!!
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    eko

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wierzchu zieloni, w środku czerwoni

    OdpowiedzUsuń
  15. Cecilia Cacciatori28 marca 2012 15:30

    "Z wierzchu zieloni, w środku czerwoni"

    Jakie idiotyczne komentarze! Zawsze takie same! Zastanawiam się skąd takie komunałe..

    Drogie Panie Anonimowy
    to śmieszne, ale nie wydaje mi się że politycy z SLD, czyli ci którzy faktycznie to są albo byli prawdziwi "czerwoni" , stoją po stronie objęcia całej Puszcy Białowieskej parkiem narodowym, wręcz przeciwnie...Prawdziwymi "czerwonymi" nie tylko wcale nie interesuje ochrona Puszczy Biaowieskiej, jak "zieloni" ją postrzegają, czyli w formie "ochrony biernej" w obrębie Parku Narodowego, ale nawet do niej jak najsilniej się sprzeciwiają. Jak taki dziwny fatk Pan tłumacza?? Natomiast wśród "zielonych" znajduja się razem ateiści, katolicy, prawosławni,zwolennicy buddizmu zen itd..
    Chyba, drogie Panie Anonimowy, lepiej byłoby mówić to, że "z wierzchu zieloni, w środku to tęcza"

    Ponadto, nie wydaje mi się że prawdziwe "czerwone" rządy na świecie, jakie te w Rosji albo w Chiny, tak dbają o środowisko oraz zależy mu ochrona przyrody i innych istot, wręcz przeciwnie...stanowią one niektóre z największych trucicielów świata, z ich emisjami CO2...budują wszędzie elektrownie atomowe i olbrzymie zapory niszczące krajobraz całych regionów itd.. Jak to też Pan tłumacza?
    Chyba w końcu "czerwoni" to nie takie "zieloni", prawda?

    OdpowiedzUsuń
  16. hm...na terrorystów mi nie wyglądają, chyba że się dobrze zakamuflowali, natomiast widzę nadreprezentatywność osobników brodatych;-)

    OdpowiedzUsuń