15 marca 2012

Prawda o planecie Ziemia

United Nations Decade on Biodiversity

65 komentarzy:

  1. Ten poster ONZ powinni sobie przykleić wyznawcy sekty Santa, która jest oczywiście po lewej, czerwonej stronie WRONG :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ladne.
    Dopuki wyznawcy glebokiej ekologii wlasnym cialem karmia
    wlasne wszy lonowe - jak najbardziej. Godne rozowszechnienia,
    aczkolwiek z nasladownictwem moga byc opory.
    To nie jest chyba oficjalny poster ONZ ? Raczej jakas
    nawiedzono - feministycznej frakcji, ktora sie pod te
    inicjatywe podszywa. ? Wydaje mi sie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam jest link do stron Dekady Bioróżnorodności Narodów Zjednoczonych i stamtąd właśni jest ten poster. Ale widocznie idee promowane na stronach tej światowej inicjatywy są dla Ciebie zbyt obce i żyjesz jeszcze w XIX wiecznej ideologii :) Tutaj jest więcej o tym skąd się ta dekada wzięła: http://www.cbd.int/2011-2020/
      PS: dopóki piszę się przez "ó" ale to drobiazg, ważniejsze jest zrozumienie dlaczego po lewej jest fałsz a po prawej prawda naukowa.

      Usuń
    2. Mowa o falszu badz prawdzie NAUKOWEJ jest w tym wypadku wyrazem nawiedzenia, fanatyzmu, zatraty poczucia rzeczywistosci. I naduzyciem pojecia "nauka".
      Te obrazki symbolizuja najwyzej wyznanie wiary i nic
      wiecej. Wyznawca trojkacia i kolka skonsumuja tak
      samo owego swiniaka czy bedzie on nad, pod, obok
      w hierarchii definiowanej tymi obrazkami....Obaj
      tak samo szcz....ja i sr.... tudziez piora swe nieskazitelnie biale kamizelki w jakichsc chemicznych swinstwach...uniemozliwiajac
      rybce - zhierachizowanej badz nie, korzystanie z
      jej domostwa.....I obaj czynia to z najczystszym
      sumieniem.
      Jestesmy skazani na korzystanie z przyrody, zyjemy
      dzieki temu, ze jej elementy niszczymy,przeobrazamy,
      wykorzystujemy czyli jak to sie ladnie mowi -
      korzystamy z odnawialnych zasobow srodowiska naturalnego. Pan Wajrak i pan Korbel oraz nizej podpisany tez. Tudziez wszyscy inni.
      Dla rozmaitej gadziny czy ziolek z obrazkow jest obojetnym czy znajda sie tu czy tam. I tak beda
      wykorzystane przez owego Pana i Pania tez.
      Moze bardziej, moze mniej.....
      Wizje oweg Panstwa nie odgrywaja zadnej roli,
      duzo gorsza jest brak gotowosci owego Panstwa do
      samoograniczenia. Pan Wajrak struga "ekologa" bo
      zapuscil brode i wyglada na niedomytego. Tymczasem
      poprzedni wlasciciel owego domku na wyrabanej w Puszczy 160 hektarowej polanie byl od niego duzo
      ekologiczniejszy, choc dal sie moze kiedys sfotografowac "nieekologicznie" czyli w swiezo
      wyprasowanej koszuli oraz ogolony. Ale obywal sie
      bez elektrycznosci, biezacej wody, samochodu i
      innych dupereli ktorych generowanie stanowi coraz wiekszy problem dla egzystencji srodowiska naturalnego w takim stanie, w jakim je zastalismy.
      Naturalnie Pan Wajrak z Panem Korbelem nie postawia
      sobie slawojek,i zaczna uzywac siana zamiast papieru
      toaletowego (co przeciwnicy wycinania lasow powinni
      tak czy owak praktykowac, jesli byliby konsekwentni).
      Obaj Panowie nie przesiada sie tez do bryczek
      czy nawet pociagow by przestac udawac ekologicznie
      swiadomszych obywateli.....
      Tego zreszta trudno wymagac, bo owego nie zrobi i
      nie robi nikt....poza absolutnym marginesem.
      Raczej wysmiewanym niz do nasladowania.

      Tymczasem
      klucz naszej egzystencji na tym padole nie tkwi
      wcale w tym, czy uratujemy jakiegos wieloryba lub gdzies bedzie pare metrow kwadratowych rezerwatu.

      Owo koleczko i jego kontemplacja jest najwyzej wyrazem obludy i oddania sie iluzji. Kontemplujacy wyznawcy koleczka jako prawdy objawionej tak samo zra i gwalca owa abstrakcyjna przyrode jak wyznawcy trojkacika.

      Autor powyzszego postu rowniez.

      Nad tym zreszta sie rozwodza specjalisci od socjologii
      ochrony srodowiska naturalnego.....
      AK

      Usuń
    3. Janusz Korbel16 marca 2012 18:21

      Szanowny AK, trochę Ci się pomieszało :). Poster (stworzony chyba przez UNESCO) jest plakatem, czyli informacja sprowadzoną do symbolu, uproszczenia, więc nie ma co pisać o wyznawaniu „wiary”. Strona prawa symbolizuje podejście przyrodnicze, naukowe na temat sieci życia, a lewa tradycyjną dla antropocentrycznej hierarchicznej cywilizacji wizję kulturową. Z tej prawej wynika, że cokolwiek robimy Ziemi dotyczy nas wszystkich. Nie ma tam żadnego dzielenia na tych co korzystają lub nie korzystają z biosfery. Oczywiście, że z przyrody korzystają wszyscy: Ty i ja. Na marginesie: ja na przykład nie jem świnki (tak wolę) chociaż nie używam tego jako argumentu wartościującego – wolę, bo mi jej żal i przeczytałem, że dieta mięsna zużywa dużo więcej wody i chemii w całym procesie od wegetariańskiej i zużywa 20x więcej powierzchni ziemi. Właśnie z przyjętego sposobu widzenia świata wynikają podejmowane indywidualne wybory: czy jeździć wszędzie samochodem, czy może rowerem, czy oszczędzać, czy kupować coraz więcej. Oczywiście, wszyscy korzystamy z innych form życia i z surowców, ale prawy wariant sugeruje potrzebę rezygnacji i oszczędności a lewy usprawiedliwia pychę i arogancję. Choć jeśli temu mężczyźnie na szczycie piramidy przypiszemy cechy pełnego współodczuwania i skromności oraz kierowania się wiedzą i sercem to forma obrazka nie miałaby już znaczenia. Jednak grafik Narodów Zjednoczonych uznał, że jest problem i stworzył taki plakat. Masz uwagi - napisz na ich stronę. Wystarczy popatrzeć dokoła jak niszczymy przyrodę i krajobraz, żeby nie mieć wątpliwości, że ten problem istnieje. Przypisywanie mnie i Adamowi szczególnego zużywania Planety z pozycji anonima jest podwójnie: nieuczciwe i nieetyczne. Po pierwsze, co Ty robisz dla ochrony życia na planecie, wiesz, że więcej od nas? Po drugie, mieszkaniec wiejskiej chaty żył po prostu w innym świecie (sławojka nie ma tu nic do rzeczy) a jednak 2/3 Europy pozbawiono lasów już w XII wieku, a Indianie wybili w Ameryce duże ssaki. Poza tym obaj akurat jeździmy często pociągami i nie rozbijamy się samochodami, poza tym współczesne narzędzia można używać w różnych celach - dalszej eksploatacji albo właśnie ochrony itd, itd... Końcowa konkluzja AK jest już całkiem bez sensu i bez argumentów merytorycznych a jedynie ble ble o jakiejś „obłudzie” („specjaliści od socjologii i ochrony środowiska”??? :) - jacy specjaliści, przytocz, najlepiej z listy filadelfijskiej...:) To jakieś bzdury po prostu..

      Usuń
    4. "To jakies bzdury po prostu" i ble ble nie jest specjalnie merytorycznym.

      Pan ma naturalnie prawo tych okreslen - z drugiej
      strony prosze przyjac do wiadomosci, ze z mojej
      strony uwazam czesc Panskich dywagacji rowniez za bzdury po prostu i jakies ble ble....

      Na czym te mila wymiane pogladow miedzy architektami zakonczyc by wypadalo.
      AK

      Usuń
  3. A co ci się w tym nie podoba? Możesz merytorycznie, bez opowieści o nawiedzonych i wszach łonowych?

    OdpowiedzUsuń
  4. Człowiek ma władzę nad światem i tak powinno pozostać ważne, by nie nadużywał tej władzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaką tam władzę? :))) wystarczy erupcja wulkanu, trzęsienie ziemi, zmiany klimatyczne, asteroida, wybuch na słońcu czy chociażby nadużycie środowiska, żeby przekonał się gdzie jego miejsce w szeregu :). Znasz historię wyginięcia poprzednich cywilizacji albo Wyspy Wielkanocnej?

      Usuń
    2. Nie chodziło Mi o panowaniu nad żywiołami ciemniaku

      Usuń
  5. dziś w TVP 3 InFo (22. 30) Jan Pośpieszalski na żywo dyskutuje na temat inicjatywy ustawodawczej z Krzyskiem Worobcem oraz prawdopodobnie byłymi ministrami

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe jak to przeżyją narodowo-katoliccy zwolennicy ochrony Puszczy, óżni Jaroszewicze i Bobcowie. Taki dysonans poznawczy, jak tu chronić, skoro pan Janek i ojciec Tadeusz nie pozwalają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z ciebie komuch

      Usuń
    2. Zarówno Bogdan Jaroszewicz, jak i Andrzej Bobiec, to mądrzy ludzie. Z myśleniem nie mają najmniejszych kłopotów. Nie musisz się o nich martwić, bo z pewnością poradzą sobie. A twoje głupie przytyki po prostu zignorują.

      Usuń
    3. Gdyby nie mieli z myśleniem kłopotów, to by się z daleka od tej lewackiej hołoty trzymali. Ekologia to jest lewactwo. Bóg uczy nas, żebyśmy sobie czynili ziemię poddaną. Gdyby byli dobrymi katolikami, nie mogliby mówić tego co mówią. Lewacy jak i cała reszta. Z wierzchu zieloni, w środku czerwoni

      Usuń
    4. hej, "katoliku" poczytaj sobie co na temat „ Czyńcie sobie ziemię poddaną " (Rdz 1, 28) mówi Jan Paweł II
      http://www.pijarzy.pl/?strona,doc,pol,glowna,221,0,1767,1,221,ant.html

      http://www.kosciol.pl/article.php/20040719115640874

      Usuń
  7. a ja obejrzałam prof. Szyszkę w telewizji Gazety Polskiej, w towarzystwie słów "szczęść Boże" na początku i na końcu i trudno mi było zrozumieć jak można tak manipulować? Było hasło, żeby odebrać te miliony dawane organizacjom ekologicznym i uratować za nie parki narodowe! Panie Boże przywal raz porządnie w tych kłamców piorunem z jasnego nieba bo nadużywają imienia Twego na daremno. Bo przynajmniej ci samorządowcy to walczą o swoje interesy rozumując, że każde ograniczenie to im nie pasuje, ale te katolickie media i występujący tam ludzie?

    OdpowiedzUsuń
  8. " Ciekawe jak to przeżyją narodowo-katoliccy zwolennicy ochrony Puszczy, óżni Jaroszewicze i Bobcowie. Taki dysonans poznawczy, jak tu chronić, skoro pan Janek i ojciec Tadeusz nie pozwalają."

    Bobiec bierze to na klatę i nie rozpacza. Miał iść na tą debatę, został wstępnie zaproszony przez Pospieszalskiego, tylko Pospieszalski w ostatniej chwili się wykrzaczył i podziękował Andrzejowi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na wskazanych stronach znalazłem kilka diagramów, na których człowiek czy też rodzina człowiecza były w centrum tego koła różnych organizmów. To też swoista rzecz. Te dwa u góry zostały z całej gamy wybrane tendencyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tendencyjnie, żeby wyjaśnić dlaczego tak ważna jest bioróżnorodność i dlaczego dawne poglądy są nienaukowe i fałszywe!Dekada bioróżnorodności też została ogłoszona tendencyjnie, żeby dbać o inne gatunki. Rozpatrując inne zagadnienia można człowieka ustawiać w różnych miejscach. A podpis pod tym rysunkiem brzmi: "Czy trzeba coś jeszcze dodawać?" Okazuje się, że niektórym trzeba. Jest też rysunek pokazujący jak kiedyś myślano, że funkcjonuje biom ziemski.. Można też np. umieścić płaską ziemię na grzbietach trzech słoni :)..

      Usuń
    2. Jest rysunek u podstawy którego jest istota ludzka, która z troską podtrzymuje drzewo różnorodności biologicznej. To nie jest ważne?. Anonimowy - aniś czytaty, aniś pisaty i to raczej tobie "trzeba" "coś dodawać".

      Usuń
    3. no i co z tego? Poster ukazujący człowieka, który powinien się opiekować i nie niszczyć bioróżnorodności mówi o czym innym, a poster pokazujący dwa różne poglądy: jeden z człowiekiem mężczyzną na szczycie piramidy a drugi ukazujący prawdę przyrodniczą, że stanowimy sieć wzajemnych powiązań o czym innym. To drugie dotyczy pogladów wielu przeciwników parków narodowych

      Usuń
  10. Czy świnia na samym szczycie ,,prawidłowego'' koła fortuny, to jakaś głębsza myśl?

    OdpowiedzUsuń
  11. i baba wyżej od faceta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koło to nie piramida (jak to mówili panowie w filmie białorusko-hajnowskim, że na szczycie piramidy życia siedzi człowiek a nie robak?):) Ale jeśli chcesz żeby w symbolicznym kole życia nie było "baby" ani świni to napisz uzasadnienie do UNESCO, bo ta instytucja ONZ stoi za tym posterem

      Usuń
  12. Oglądam właśnie program pana Pospieszalskiego. Najpierw minister Zaleski mowi że do parku przyjeżdża 100 tysięcy osób rocznie. Potem jakis pan z brodą mówi że te 100 tysięcy to tylko do Białowieży, a parkiem z tego jest zainteresowanych najwyżej 30 procent. Jak można tak pieprzyć, przecież ilość odwiedzających park jest mierzalna liczbą biletów i wynosi około 200 tysięcy osób rocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoływanie się na statystyki parkowe w wyliczaniu dochodu ludności miejscowej to jak porównać dopasowanie pięści do nosa.
      Parkowcy dla dodania powagi zliczają wszystkie sprzedane bilety. Był to do niedawna poważny zastrzyk gotówki umożliwiający bieżące funkcjonowanie BPN.
      Tysiace dzieci, wycieczki zorganizowane plus indywidualni turyści odwiedzają Rezerwat pokazowy i muzeum i zasuwają do domciu, nawet bez obiadu.
      Turystów z wielodniowym pobytem jest jak na lekarstwo- to oni właśnie dają dochód.
      Dopiero wielkosci powyżej 500 tys rocznie z kilkudniowym pobytem generowały bvy jakiś dochód do klasyfikacji.

      Usuń
    2. Nie zmieniaj tematu. Jakiś przedstawiciel przeciwników parku z Hajnówki na antenie TVP albo ordynarnie łgał, albo wykazywał się totalnym brakiem wiedzy w sprawie, w której pojechał się wypowiadać do telewizji. Bo 200 tysięcy osób odwiedzających park, nie ważne czy przyjechały tam na godzinę, pięć czy trzy dni, to nie tysięcy 30.
      I tak właśnie wyglądają merytoryczne argumenty przeciwników parku. Łgarstwa, manipulacje, brak kompetencji.

      Usuń
    3. "Turystów z wielodniowym pobytem jest jak na lekarstwo- to oni właśnie dają dochód."

      To z czego się utrzymują te hotele, hoteliki, pensjonaty i kwatery? Kornika nocują? Dla zgniotka cynobrowego obiady gotują?

      Usuń
    4. a trzeba jeszcze dodać kilka lokali - o jakich Hajnówka może tylko marzyć - i to wcale nie najtańsze, których dziesięć lat temu nie było. Widocznie jakoś się opłaca.

      Usuń
    5. Zapytajcie Pana Korbela czy fakt przygotowania (w półpustych chatach wybudowanych przed wojną), pokoi da gwarancję godziwego życia wszystkim, którzy przygotują ofertę?

      Usuń
    6. Zapytajcie tego "życzliwego" czy fakt niepowiększania parku narodowego od 1996 roku dał gwarancję godziwego życia wszystkim którzy byli przeciwni powiększaniu parku? (a te chaty przedwojenne to niby gdzie one są, w Białowieży?)

      Usuń
    7. Kampinoskiego PN nie powiększono! znajdź mi korelację miedzy tym faktem a miejscami pracy w Warszawie...
      A co do chat drewnianych - w Białowieży i w większości okolic PB (z wyjątkiem wsi spacyfikowanych)

      Usuń
    8. "Kampinoskiego PN nie powiększono! znajdź mi korelację miedzy tym faktem a miejscami pracy w Warszawie..."

      Co ma piernik do wiatraka? Ty chcesz porównywać sytuację na przedmieściach dwumilionowej aglomeracji, z sytuacją w Puszczy Białowieskiej?

      "A co do chat drewnianych - w Białowieży i w większości okolic PB (z wyjątkiem wsi spacyfikowanych)"

      Czyli wszystkich poza Białowieżą wsi puszczańskich, co ich jest aż cztery.

      Usuń
    9. ...czytaj ze zrozumieniem i rozumiej czytając...
      np. -co to są okolice PB?
      -wiekszość chat to odremontowane domy przedwojenne.
      a co do zależnosci - powiększenie powierzchni parku równa się wzrost zamożności społeczeństwa to sam odpowiedziałeś:
      ,,Co ma piernik do wiatraka''?

      Usuń
  13. Widać jaki poziom wiedzy reprezentuje wice minister.
    Wie tyle, ile powiedzą mu koledzy "specjaliści" z nadleśnictw.
    Podobnie było w rozmowie radiowej z Cyglickim - bredził w kółko o znaczeniu zrębów dla utrzymania bioróżnorodności.
    Żenada....

    OdpowiedzUsuń
  14. Minister i tak wypadł super fachowo wobec pana z brodą, co mu się park nie podoba. Co to był za pan w ogóle?

    OdpowiedzUsuń
  15. można poprosić o jakąś relację, bo akurat nie mogłem oglądać

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten co tak kłamał to ks. Tomasz Duszkiewicz z Węgrowa, mocny człowiek :) Uczy dzieci jak kochać przyrodę: "Organizatorem spotkania był miejscowy wikariusz ks. Tomasz Duszkiewicz wraz z miejscowymi kolegami myśliwymi. Pomocą w całej organizacji była Siostra Krystyna ze Zgromadzenia Sióstr Służek NMP. W całej wyprawie uczestniczyło siedem samochodów terenowych. Całą wyprawą dowodził Krzysztof Supeł – myśliwy. Podczas wyprawy młodzież uczestniczyła w wykładzie z zakresu łowiectwa i myślistwa. Krzysztof Supeł - myśliwy mówił uczestnikom wyprawy jak należy dbać o łowisko, jakie gatunki zwierząt występują w łowisku w także o sposobach dokarmiania zwierząt w okresie zimowym"

    OdpowiedzUsuń
  17. E to chyba jednak nie ksiądz, po cywilnemu był, siwy, z brodą, w szarym bodajże garniturze.

    OdpowiedzUsuń
  18. DRODZY PRZYJACIELE - ZACZNIJMY W KOŃCU CHRONIĆ CZŁOWIEKA. TA PIRAMIDA NIBY ZŁA W OCZACH ZIELONYCH TO TA GDZIE CZŁOWIEK STOI NA SZCZYCIE HIERARCHII I CZYNI SOBIE ZIEMIĘ PODDANĄ. A TA DOBRA W OCZACH ZIELONYCH TO ZRÓWNANIE CZŁOWIEKA ZE ZWIERZĘTAMI. GDZIE MY ŻYJEMY W JAKIM MAŁPIM ŚWIECIE. LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ. ZACZNIJMY W KOŃCU CHRONIĆ CZŁOWIEKA. TUTAJ KSIĄDZ TOMASZ MIAŁ ZDECYDOWANĄ RACJĘ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim: nie krzycz, bo to jeszcze nie oznacza, że masz rację.
      Stawianie człowieka ponad wszelkim innym żywy stworzeniem boskim świadczy tylko o jego ogromnej pysze, która jest jednym z grzechów głównych. Nigdy też takie myślenie nie doprowadziło do niczego dobrego. Postępowanie, zgodne z takim tokiem rozumowania, zawsze doprowadzało do wyniszczenia innych gatunków, a nierzadko całego środowiska. W konsekwencji: człowiek zaczynał niszczyć sam siebie. Chyba nie takie jest przesłanie słów Boga, zawartych w Biblii: "Czyńcie sobie ziemię poddaną."...

      Usuń
  19. Nie interesuje mnie zdanie księdza, który kłamie, cynicznie grając liczbą zabitych w Augustowie. To nie ksiądz, to ludzka gnida.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tu można obejrzeć program Pospieszalskiego:
    http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/15032012-2230/6594660?sort_by=POSITION&sort_desc=false&start_rec=8&listing_mod=&with_video=

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden rozsądny pan Worobiec a reszta to tylko kręci politykę lub leczy swoje kompleksy

      Usuń
    2. A spoza studia to gdyby p. Wajrak nie wyłożył w nagraniu o co chodzi program by popłynął w jakieś totalne brednie, bo do tego zmierzali przeciwnicy inicjatywy obywatelskiej. A skąd była wzięta ta delegacja dziewuszek w otoczeniu których siedział ksiądz?.

      Usuń
    3. Na czym polegał rozsądek Pana Worobca ?
      Czyżby na tym, że, ,,my'' proponujemy nowelizację, nie patrząc na skutki społeczne i finansowe, a ,,wy''(samorządowcy,posłowie,rząd),ten problem macie załatwić i nie ważne czy macie na to kasę.
      Zarąbista ,,OBYWATELSKA'' postawa.
      Gratulacje!?

      Usuń
    4. Dokładnie tak jak piszesz. To rząd ma załatwić ten problem, bo jest to jego konstytucyjny obowiązek. Ochrona przyrody jest jednym z zadań konstytucyjnych państwa. Druga sprawa - chce zobaczyć wiarygodną, niezależną analizę skutków społecznych i finansowych. Bo jak na razie to słyszę tylko biadolenie.

      Usuń
    5. W rozwiniętych społeczeństwach, powstała właśnie między innymi, potrzeba organizowania się społeczeństwa w celu załatwienia istotnych spraw. Powstały organizacje pozarządowe - ,,pożytku publicznego''.
      W Polsce częśc tych organizacji, jak wyżej widać, ma tylko hasła roszczeniowe,nie daje rozwiązań, nie próbuje znaleźć finansowania dla swoich pomysłów.Nie przekonuje społeczeństwa do swoich projektow.
      Wręcz literalnie taką postawę przedstawił Pan Worobiec!
      ,,Nie tędy droga!!!'' - cytuję mojego ulubionego klasyka...

      Usuń
    6. Konstytucja RP, czyli kraju rozwiniętego, o rozwiniętym społeczeństwie, o ochronie środowiska:
      Art. 5
      Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.
      Art. 31
      3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku prawnego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
      Art. 68
      4. Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.
      Art. 74
      1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
      2. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
      3. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.
      4. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.
      Art. 86
      Każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Zasady tej odpowiedzialności określi ustawa.

      Usuń
    7. No! jak pięknie wyłożone zasady!
      Pan Worobiec i inicjatorzy zmiany ustawy powinni słowo po słowie przestudiować te zapisy
      Art. 5
      Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju
      Art. 31
      3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku prawnego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

      Tej istoty i litery prawa zabrakło, jak by nie zaklinać rzeczywistości.

      Usuń
    8. To właśnie ty zaklinasz rzeczywistość. Niespecjalnie mnie to dziwi - tu manipulujesz konstytucją, dwa dni temu ksiądz z twojej paczki ordynarnie i cynicznie pogrywał trupami a inny miś łgał jak bura suka na temat liczby osób odwiedzających park narodowy.
      Ale dam ci szansę - poproszę o prawną wykładnię twierdzenia o tym, że w projekcie obywatelskim zabrakło istoty i litery prawa. A także prawną podstawę twierdzenia, że państwo polskie powinno być ze swoich konstytucyjnych obowiązków wyręczane przez organizacje pożytku publicznego.

      Usuń
  21. Janusz Korbel16 marca 2012 10:03

    Anonie od dużych liter: ochrona człowieka zaczyna się wtedy, kiedy rozumiemy, że jest uzależniony od środowiska naturalnego i postępujemy dla dobra wszystkich a nie tylko "swoich". Bo ochrona człowieka to nie jest ochrona "tylko swojego plemienia". Nauka ekologii dowodzi sieci wzajemnych powiązań. Hierarchiczny model życia na Ziemi w pewnym okresie rozwoju kulturowego służył ekspansji człowieka, ale ma tyle wspólnego z prawdą co wiara, że Słońce krąży wokół Ziemi, albo że ta jest płaska. Człowiek jest nam najbliższy, dlatego najmocniej kochamy ludzi i właśnie dlatego chronimy przyrodę i procesy naturalne, bo są nam potrzebne. Stawianie się w miejscu Boga płynie raczej z arogancji, pychy i zachłanności. No i tragicznego podzielenia na świat LUDZKI (dużymi literami :) i "małpi", na drzewo życia, na którym nie ma miejsca dla "kuzaka" którego trzeba "ubić". Nieprzypadkowo JPII uczynił św. Franciszka, "który próbował odwieźć ludzi od żądzy panowania nad dziełem stworzenia" patronem ekologów i ekologii. A dużo wcześniej była "gdzieś" :) taka wskazówka: "Zapytaj zwierząt - pouczą. / I ptaki w powietrzu powiedzą". Dlatego ksiądz mówiący nieprawdę i negujący św. Franciszka mnie poraża...

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepraszam "chronić człowieka" a z człowiekiem coś się złego dzieje? Skraca się długość życia? Ubywa go na Ziemi? Zwierzęta urządzają na niego polowania? Albo niszczą jego środowisko? To człowiek nie znajduje się pod specjalną ochroną, nie ma wielokrotnie większych praw niż każde stworzenie na tej planecie i wszystkie razem wzięte? Nie rozumiem! A może ten wrzask "chrońmy człowieka" oznacza tyle, że można robić co nam się podoba, że mamy prawo d każdego świństwa, bezeceństwa i barbarzyństwa. A ten ksiądz łże w sprawie ofiar w Augustowie i to nie pierwszy raz (wystarczy zajrzeć do statystyk policji), jest człowiekiem pozbawionym czci i honoru i zwykłym łajdakiem bo tylko łajdak kłamie i w tak obrzydliwy sposób wykorzystuje ludzką śmierć
    Adam Wajrak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adamie ... ,,szalej'' to nie ,,trawka'' odstaw te zioła bo na umysł Ci szkodzi!
      PS.
      Wraz z upływającym czasem, z młodego zadbanego chłopaka, przeistaczasz się zewnętrznie. Czy rosnąca świadomość ekologiczna,wymusza na Tobie przybieranie pozy ,,aktywisty ekologicznego?!?'': niegolony, z zapuszczonymi w nieładzie włosami, niedbałe podstarzone i niedoprane ciuchy.
      Taki styl bardziej przystoi Panu Korbelowi, to Jego - podstarzałego hipisa miniona epoka.

      )).(sympatyk).

      Usuń
    2. Wielce merytoryczna odpowiedź

      Usuń
    3. Niech żyje socjalizm i jego zdobycze !!! :))

      Usuń
  23. To znaczy wystraczy zajrzeć do statystyk policji drogowiej by się przegonać, że łgał w w RM i teraz w programie Bliżej!
    aw

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli ten gładkolicy sztywno siedzacy pączuś w sutannie u Pospieszalskiego jest przekonany o wyzszosci mezczyzny nad kobieta i innymi zwierzetami?
    Pozdrawiam! Wild Ivan z Hajki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Cecilia Cacciatori16 marca 2012 14:59

    Hierarchia to system wymeslony przez jednostka zeby zapewnic sobie wladze na innych, przekonujac ich ze swoja wladza, jak ich podporzadkowanie, jest zgodna z prawami natury. To sistem na ktorym bowiem opieraja sie monarchie absolutny, diktatury, nieliberalny formy rzadu oraz religie monotejstyczny, czyli rezimy....czlowiek na szczycie piramidu zyjacych istot to jest to samo jak diktator na szczycie piramidu spoleczenstwa albo papiez na szczycie piramidu wspolnoty katolikow. To system dla utworzenia niewolnikow i wladcy. Ale nawet historicznie okazuje sie ze taki system nie powoduje dobrych resultatow...krolowie i diktatorze stracili nie tylko tronu i wladzy ale tez czesto glowe,papiezy i klero ich swieckie krolestwo...Co do ludzkosci, wyglada na to,ze ona ryzykuje stracic bardzo wiecej niz to. Niech zrobi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Cecilio...
      niech Pani odrzuci antropocentryczne myślenie o przyrodzie!!!
      (?) tak! tak!
      Aktywiści ekologiczni popadają w protekcjonizm !
      My mamy swój człowieczy Świat pod tytułem ,,CYWILIZACJA CZŁOWIEKA''
      W przyrodzie występują inne makro i mikrokosmosy- cywilizacje.
      W Pani wypowiedzi zabrakło obiektywizmu i co dziwne ! spojrzenia na problem z punktu widzenia przyrodnika.
      W naturze, poza człowiekiem, występuje cała masa organizmów żyjących w skomplikowanych układach społecznych.Są i władcy i poddani. Robotnicy do niewolniczej pracy i nieroby których misją jest prokreacja.
      W wielu wypadkach współpraca daje gwarancję przetrwania, w innych dyktatura.
      Ijak widać na przykładzie pszczół mrówek, termitów itd., ten system się sprawdza i to od milionów lat!
      ))cah

      Usuń
    2. Janusz Korbel18 marca 2012 13:10

      Cah, Cecylia już chyba wyjaśniła Ci na czym polega różnica między nami a dziką przyrodą. mamy refleksyjny umysł, potrafimy przewidywać i - skoro też jesteśmy efektem ewolucji - to znaczy, że przyroda dała nam szansę, by z tego umysłu korzystać. I albo skorzystamy z niego w interesie całego "systemu", albo ten "system" nas wyeliminuje z gry. Jaki protekcjonizm? Obawiam się, że Cah nie rozumie znaczenia tego słowa(gospodarczego przecież), bo jeśli chodzi o ochronę własnego, gatunkowego interesu to protekcjonizm biologiczny wyraża właśnie prawy obrazek :). Nasz świat nie jest niezależny od reszty świata. Jesteśmy całością, choć niestety, różne "lokalne interesy" uważają, że są ważniejsze. Tak postępuje w organizmach żywych proces rakowy. Nie kończy się to dobrze.

      Usuń
    3. Z powodu braku czasu... na odpowiedź -wklejka:

      Zielony protekcjonizm pogrąży Europę

      Re­gu­la­cje unij­ne, ar­gu­men­to­wa­ne ochro­ną śro­do­wi­ska, służą wy­bra­nym gru­pom in­te­re­su, a nie po­pra­wie ja­ko­ści śro­do­wi­ska na­tu­ral­ne­go.
      Można to za­ob­ser­wo­wać przy każ­dej oka­zji, ana­li­zu­jąc skut­ki wpro­wa­dza­nych re­gu­la­cji. Firmy na nich ko­rzy­sta­ją­ce w za­sa­dzie można wska­zać pal­cem.

      Pro­tek­cjo­nizm go­spo­dar­czy może po­grą­żyć tra­wio­ne kry­zy­sem fi­nan­so­wym go­spo­dar­ki kra­jów unij­nych. Unia Eu­ro­pej­ska idzie na wojnę go­spo­dar­czą z resz­tą świa­ta, opie­ra­jąc się na pa­ra­nau­ko­wej hi­po­te­zie o efek­cie cie­plar­nia­nym wy­wo­ła­nym dzia­łal­no­ścią czło­wie­ka. Jest to bar­dzo ry­zy­kow­ne, zwłasz­cza że już mało kto daje wiarę tej hi­po­te­zie, a jeśli nawet daje wiarę, to nie może po­twier­dzić sku­tecz­no­ści po­li­ty­ki wobec zmian kli­ma­tu, na któ­rej nie zy­sku­je ani kli­mat, ani czło­wiek, ani go­spo­dar­ka. Fru­stra­cja biu­ro­kra­tów z Bruk­se­li

      Usuń
    4. szkoda, że nie podałeś źródła tej "wklejki" - Nature? Science? a może Theoretical and Applied Climatology :) A poza tym komentarz dotyczy biurokracji i gospodarczego protekcjonizmu - zjawisk, co do których nikt nie ma wątpliwości i towarzyszą nam od dawna, po co tylko od razu podważać całą naukę i pisać, że mało kto daje wiarę hipotezie ocieplania klimatu?? Można napisać też, że mało kto daje wiarę hipotezie ewolucji :)))

      Usuń
  26. Cecilia Cacciatori18 marca 2012 00:48

    Panie Anonimowy,

    systemy hierarchiczny w naturze istnieją żeby zagwarantować to, że to najsilniejszy osobniki, czyli te obdarowani najlepszą genomą, przekaża ich geny do następnych pokoleń, dostarczając gatunkowi najlepsze cechy dla dostosowania się do środowiska i dla przetrwania. Słabszy cłonkowie takich układów społecznych mają jako zadanie służyć tej selekcji seksualnej. Poza tym zadaniem, nie mają oni dla przyrody żadnego znaczenia, skoro oni nie przekażą swoich genów. Natura wcale nie dba o jednostkach, tylko o wspólnotach. Jednostka zostaje poświęcona w imieniu przetrwania gatunku. Ale drogie Panie Anonimowy, wydaje mi się że rodzaj ludzki juz od dawna zdecydował nie zaakceptować takiego bezlitosnego prawa natury i do niego,jak i do wiele innych, się sprzeciwia zbając o jednostce i starajc się bronić prawa do życia słabszych. Więc, jak jest...kiedy przyroda skazuje nas o chorobę, starzenie się, śmierć my nieustannie walczymy z nią, ogłaszając godność i wartość istoty ludzkiej oraz prawo każdego, nie tylko najsilniejszych, do życia, ale kiedy chodzi o organizacji układu społeczeństwa, już usprawiedliwiamy takie potworny systemy społeczny jakie są reżimy z "prawem natury"??? Bądźmy więc konskwentni i akcepujmy też epidemie i kataklismy naturalne, które też mają ich powód istnienia i stanowią środek przyrody uregulowania i ograniczenia za wielkich populacji gatunków, które nadużywają zasoby naturalne i stanowią przeszkoda dla środowiska, takich jak nasza! Bądźmy konsekwentni i zaakceptujmy każda choroba, która zabiera nam ukochane osobe, skoro zachorowanie się i śmierć najsłabszych są też zgodna z prawem natury i służą polepszeniu gatunku!!! Proszę Pana, nie bądzmy śmieszni...hierarchia i panowanie w historii naszego gatunku, tak jak w stosunku z innymi istotami, spowodowały tylko katastrofy i cierpienie. Tyle

    OdpowiedzUsuń