28 marca 2012

Malarz Puszczy Białowieskiej


Na zdjęciu z Sejmu w poprzednim poście widzimy stojącego wśród zwolenników zmiany ustawy starszego pana, który przyjechał do Warszawy, żeby dać świadectwo swojej determinacji w ochronie Puszczy.  To hajnowski artysta malarz Wiktor Kabac.  Urodził się w 1935 r. w Minkówce – wiosce, a raczej chutorze (pojedynczym domu lub niewielkim zgromadzeniu domów) w Puszczy Białowieskiej. Mieszkaniec Hajnówki, miłośnik Puszczy, Białorusin, człowiek o wielkim, kochającym sercu – strażnik tożsamości i strażnik dzikiej przyrody.

Ta Puszcza w jego obrazach jest dwojaka, czasami zaludniona duchami wiary lub tylko mistycznych symboli, innym razem jedynie zieleń i ciemne złoto wypełnia przestrzeń boru [...] Puszcza jest jak świątynia, jest jak kościół, jak cerkiew, jak synagoga: kto ją pokochał, staje się jej kapłanem – napisał o twórczości malarza jego stryjeczny brat, urodzony w Wołkowysku pisarz Eugeniusz Kabatc.

Gdybym był zwierzęciem, żubrem, jeleniem czy dzikiem, to mógłbym powiedzieć, że to jest mój dom – mówi mieszkający od 30 lat w Hajnówce Wiktor Kabac, urodzony we wsi puszczańskiej, w biednej, białoruskiej rodzinie. Żałuje swoich ludzkich ograniczeń i dodaje: „Nie opuszczałbym tego lasu”. Mówi, że malowanie Puszczy jest jak narkotyk. Jest wciągające, bez oczekiwania jakichkolwiek innych korzyści. Porównuje swoją relację z Puszczą do wiary w Boga i do modlitwy. Mówi, że będąc w różnych dzikich zakątkach Puszczy czuje się tak, jak słuchając pięknej muzyki – gdzie nie ma miejsca na wytłumaczenie, dlaczego jest zachwyt, nie ma w ogóle miejsca na słowa czy myśli. Niezależnie od pory roku, pogody czy pory dnia, w Puszczy dzieją się zjawiska przyciągające jak magnes.
[...]
Artysta uważa, że miejscowi Puszczę lubią, niektórzy nawet kochają, ale ciągle oczekują od niej tego samego: żeby ich wykarmiła, ogrzała, żeby dała wszystko, co można od niej wziąć. – Niestety, dzieci nie zawsze potrafią uszanować to, co otrzymują – mówi artysta. – To, co czerpiemy dla zysków z Puszczy, to wykorzystanie bezpowrotne – dodaje, i mówi, że jest to konflikt życiowy, ciągnący się przez pokolenia. Tak wielki, jak sama Puszcza.
Wiktor Kabac mówi, że ten konflikt nie wynika jednak z lokalnej niechęci do ochrony i przypomina, że im bardziej cięto Puszczę, tym biedniejsze były lokalne wioski, a im mniej ją cięto, tym w wioskach było bogaciej. Problem Puszczy Białowieskiej, to zdaniem malarza problem braku intelektualnego potencjału. Jego zdaniem, piękno Puszczy trzeba pokazywać już od przedszkola, ale właśnie piękno, a nie użyteczność. Trzeba zawozić do Puszczy i pokazywać jej piękno, a nie to, co można z niej mieć. Tymczasem w regionie chętnie mówi się o różnych wiejskich tradycjach, niczym nie różniących się od tysięcy wsi ruskich, skrzętnie pomijając najsilniejszy desygnat miejsca – Puszczę. Bo można się komuś narazić. Bo pan leśniczy się obrazi.
[...]
Straszono ludzi, że jak będzie park, to te wszystkie małe zakładziki wokół Puszczy nie będą miały surowca. A co mamy teraz? Parku od lat nie ma, a surowiec wyjeżdża daleko w Polskę. Jedyną szansą dla regionu jest park narodowy. Dopóki go nie ma, wszelkie przetargi na drewno z Puszczy będą wygrywali biznesmeni nie związani z lokalnym, drobnym przemysłem. Drobny, lokalny przemysł i rzemiosło zawsze przegrają z dużym biznesem, dlatego właśnie park narodowy jest dla nich szansą. Czy lokalne władze to rozumieją?

Wiktor Kabac ukończył Wydział Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, kierunek malarstwo w pracowni Stanisława Borysowskiego. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków. Głównym tematem jego prac jest Puszcza Białowieska. Realizacje ikonograficzne m.in. w Cerkwi św. Ducha w Białymstoku i Soborze św. Trójcy w Hajnówce. Jest jednym z założycieli Towarzystwa Ochrony Krajobrazu, mieszka na skraju Hajnówki. Do Puszczy ma trzy minuty. Po drugiej stronie Puszczy, niedaleko Siemianówki, wybudował sobie ziemiankę. Tam spędzają z żoną lato i jeżdżą rowerami po lesie. Przeszedł Puszczę od okolic Czeremchy po Bondary, czyli od południa po jej północny kres.

Cały artykuł ukaże się w kwietniowym wydaniu miesięcznika „Dzikie Życie”

59 komentarzy:

  1. Szanowny Autorze notatki
    hutor to na Ukrainie, to co opisujesz to kolonia,
    efekt planownia przestrzennego na tym obszarze w latach 20-30 XX wieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego h!!!

      Usuń
    2. Janusz Korbel28 marca 2012 14:51

      Szanowny komentatorze: Nie masz racji - pisze się chutor a nie hutor - "h" występuje tam, gdzie jest w miejscu ruskiego "g"(na Ukrainie chutir), nazwą tą określano zarówno pojedyncze gospodarstwa, jak i niewielkie skupiska, przysiółki na ziemiach ruskich (w tym białoruskich i ukraińskich). Chutory powstawały też licznie w wyniku reform Stołypina, ale nazwa jest starsza. Tutaj mowa jest o ziemiach zamieszkałych przez ludność pochodzenia białoruskiego i ukraińskiego, która takie gospodarstwa nazywała chutorami a nie koloniami.

      Usuń
  2. Janusz Korbel28 marca 2012 15:29

    teraz zdałem sobie sprawę, że podwójnie się komentowaliśmy: zauważyłem, że w poście napisałem z błędem "chutor" przez "h" (błąd był zresztą przeniesieniem z artykułu), po czym poprawiłem tekst a potem zobaczyłem anonimowy komentarz, że powinno się pisać przez "h", czyli, że komentator pisał w chwili kiedy właśnie poprawiłem słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem też kolonia nie chutor, no chyba że osada ma związek z kozakami lub Ukrainą ale i to też nie za bardzo. Jeżeli tak zostanie napisane w papierowym wydaniu miesięcznika „Dzikie Życie” to nie za bardzo bo może wejść w życie błędne określenie.
    http://www.siemianowka.pl/?minkowka,37

    OdpowiedzUsuń
  4. Janusz Korbel28 marca 2012 20:02

    To właśnie sam Wiktor Kabac w rozmowie nazwał swój dom "bardziej chutorem niż wioską" - trzeba więc uszanować lokalną nazwę. Nikt tam nie używa słowa "kolonia". Chutor nie jest określeniem tylko osady związanej z kozakami czy Ukrainą!! - Chutor to nazwa używana przynajmniej od XVI wieku także na całym obszarze Rusi Białej ale i w całej Rosji (np: Петровка — хутор в Вороновском районе). Kiedy wędrowałem wzdłuż Niemna we wszystkich wioskach terminem chutor określano oddalone zagrody, tak samo na Grodzieńszczyźnie i podobnie wśród białoruskich mieszkańców terenów leżących obecnie po polskiej stronie. Oczywiście ta osada nie ma nic wspólnego z planowaniem przestrzennym lat 20-30 okresu międzywojennego :).

    OdpowiedzUsuń
  5. A jeżeli to będzie cytat z pana Kabaca to ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ciekawe czy pan Kabac wie ze już dawno temu jedna z jego rzeźb na miejscu straceń się zawaliła a później zniknęła. Myślałem że wróci na miejsce ale nic z tego ...a jednemu "wisielcowi" (o ile się nie mylę to też jego dzieło) w hajnowskim parku odpadła ręka .

    OdpowiedzUsuń
  7. Uzupełniając krótką notę biograficzną Wiktora Kabaca dodam tylko iż Wiktor Kabac jest laureatem tytułu ,,Zasłużony dla Powiatu Hajnowskiego 2011,,w dziedzinie kultury.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pełen szacunek do Pana Wiktora, ale zasięgnąłem języka wśród moich krewnych z Cisówki, Mikłaszewa, Planty, Narewki- ludzi wiekowych, nikt nie używał tutaj w odniesieniu do przysiółków, kolonii(nawet jednogospodarstwowych) nazwy chutor). Wszyscy twierdzili, że znali tą nazwę, ale jeśli w ogóle to była ona używana na południe od Puszczy, może na jej południowym skraju.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zresztą właśnie ci moi krewni od dawien dawna używają dość szczególnego nazw/opisu na mieszkańców poszczególnych fragmentów Puszczy Białowieskiej i jej otoczenia. Jest to niebywale skomplikowane. Zresztą można te kwestie poznać czytając wiele językowych prac magisterskich robionych w białostockim uniwersytecie. Jest to niesamowita mieszanina językowa, kulturowa, zwyczajowa. Sprzeczanie się o to czy jakaś nazwa jest właściwa czy nie jest tutaj bez sensu. wskazuje na to, że w danej rodzinie mogły być różne wpływy - zależało od miejsca pochodzenia któregoś z rodziców.
    Wystarczy też zwrócić uwagę na to, że byli tu już w czasach Witolda osadzeni również Połowcy (plemię tatarskie) i oni również mieli wpływ i na urodę mieszkańców regionu i na język - a to był XIII wiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janusz Korbel29 marca 2012 10:42

      Dzięki za rzeczowy komentarz!

      Usuń
  10. a ja tego Pana artystę pamiętam jako twórcę sporej ilości dzieł na chwałę PRL-u na terenie Hajnówki, m.in. wspomniani "wisielcy" w parku miejskim- to miał być , zdaje mi się- robotnik i robotnica; poza tym wspaniale przedstawił, ów artysta, historię życia z pełnym szlakiem bojowym i bohaterską śmiercią- gen. Świerczewskiego "Waltera"- niegdyś patrona szkoły podstawowej nr 1 w H-ce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumiem jak takiego artystę toleruje Hajnówka, a może jeszcze tam uczą o Wisławie Szymborskiej, która chwaliła leninizm i stalinizm a może i o komunistycznym dyplomacie stalinowskim - Miłoszu uczą tam w szkołach? :)

      Usuń
    2. "Wisielcy" to o ile dobrze pamiętam , jak gdzieś wyczytałem - partyzanci okolicznych lasów.
      Na korytarzach szkoły jedynki były instalacje artysty ale szlaku bojowego Świerczewskiego nie przypominam sobie.

      Usuń
    3. może za młody jesteś by to pamiętać, było coś takiego o "Walterze" na ścianach korytarzy- dość wysoko przy suficie

      Usuń
    4. Czyli nawet kiedy tematem jest ochrona Puszczy Białowieskiej rozmowa schodzi na to kto kim był i co robił ileś lat temu.. to jest chory kraj :(

      Usuń
    5. Coś tam było o Walterze ale czy szlak bojowy ? Jakiś portret był , może i za młody jestem - rocznik 76 :))
      Co do obecnej tematyki prac jakoś nie miałem okazji się zagłębić. Na malarstwie się nie znam więc oceniać nie mam zamiaru.

      Usuń
    6. Przykro się pana czyta.

      Usuń
  11. Cholernie dziwny ten kraj a i jego niektórzy mieszkańcy też, tylko by kogoś zgnoić, dokopać mu i zapuścić jadu. A w internecie na różnych forach to już zupełnie masakra, i Hajnówka w tym góruje. Jeżeli kiedyś jednemu i drugiemu ktoś z oplutych sprawę założy to kolejny się opamięta zanim coś z siebie wypluje.
    Uprzedzając , mam na myśli wszystkich opluwających innych nikogo konkretnie...obecnych i przyszłych.
    DOBREJ NOCY :))

    OdpowiedzUsuń
  12. I wszystko jasne, Gazeta Polska ujawnia, że nazywające się ekologicznymi organizacje są stworzone przez KGB i komunistycznych dyktatorów i mają w planie redukowanie populacji ludzkiej, a dzielny ksiądz zdaje się wspierać te bzdury. Tylko ludzi żal, bo im się chce odebrać prawo zbierania runa leśnego i chrustu na opał - jak będą takie zakazy nigdy ten region się nie rozwinie! :)
    http://www.gazetapolska.pl/15848-wojna-o-puszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja to czekam na jakiś konkretny artykuł kogoś z miejscowych, spadochroniarze to mogą sobie pisać a i tak gówno wiedzą jak tu się żyje. No i jeszcze trochę razi mnie określenie "mieszkańcy Puszczy", jedynymi jej mieszkańcami są zwierzęta ...nawet nie są nimi mieszkańcy śródleśnych wsi , nawet Waść Wajrak , choć on chyba takim się nie określa :))

      Usuń
    2. To napisz taki artykuł. Jak na razie to miejscowi są mięsem do manipulacji przez różne Gazety Polskie, Nasze Dzienniki i Santy. Ci przyjezdni i tak dużo zrobili, także dla miejscowych. Wajrakowi to powinni pomnik postawić, bo nikt tak nie rozpropagował Białowieży jak on, bo przecież nie inżynierowie od pozyskania drewna...

      Usuń
    3. Co do kwestii mięsa i Wajraka zgadzam się z Tobą ,co do napisania czegokolwiek przeze mnie...oj musiałbym napisać prawdę a to było by sranie do własnego gniazda. Oczywiście masz rację .

      Usuń
  13. wspaniały artykuł, w skrócie przedstawia sedno sprawy poszerzenia Parku Narodowego!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pan Wiktor to naprawdę szlachetny człowiek. Zrobił dużo dla Hajnówki, starał się o upamiętnienie ofiar Burego, ale i o upamiętnienie morderstwa Bałachowicza przez bolszewików. Chyba był w Towarzystwie Ochrony Puszczy Białowieskiej. I zawsze był za ochroną puszczy. Człowiek stąd a o horyzontach dużo szerszych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawiedzony człowiek raczej to jest

      Usuń
  15. moderator wykasował mój komentarz, który brzmiał: Wajrak się umywa

    Co w tym komentarzu nie pasowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic. pomyłka: kasowałem swój komentarz wpisany w niewłaściwym miejscu (pod komentarzem) i przez pomyłkę skasowałem sąsiadujący naciskając "kasuj na zawsze" więc nie było śladu, żeby cofnąć. A na marginesie, to za bardzo nie rozumiem porównania Adama Wajraka - dziennikarza z malarzem z Hajnówki?

      Usuń
  16. Tragedia Puszczy Białowieskiej - http://www.youtube.com/watch?v=-3EqlKhdCnY

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe, kiedy producenci takich bzdur trafią przed sąd za mówienie nieprawdy, manipulowanie i przypisywanie ludziom nie ich poglądów? A może po prostu szkoda czasu nawet na oglądanie...?

    OdpowiedzUsuń
  18. Cecilia Cacciatori4 kwietnia 2012 18:31

    Ten reportaż jest po prostu haniebny, skandaliczny, oburzający , oszukańczy na potęgę...jednem słowem świństwo!
    Gdzie cholera jest minimalne przyleganie nie tylko prawdziwemu stanowisku naukowemu, ale nawet czystym faktom i rzeczewistości??? Teraz to ochrona ścisła i brak ingerencji człowieka powoduja to ,że Puszcza zmienia się w plantację!!!??? Przecież nawet dzieci doskonale wiedzą że las zostany samemu sobie staję się dżunglą, gdy to człowiek twarza plantacje!!!
    Jak można, z jakim tupem, tak je manipulować i wykręcić że, NATURALNE PROCESY PRZYRODY,tworzący ekosystem nienaruszony o unikalnej piękności i świetnie sam funkcjonujący, zostają pokazane jako przyczyniające się do "zachorowania" i "umierania" Puszczy, gdy to zubożenie, zniszczenie, zmienianie złożonego ekosytemu puszczańskiego w zwykly, sprostowany las tak, jakie są wszędzie na świecie, jest pokazane jak " świetne zarądanie Puszczą przez leśnicy specialiści, które czyni Puszczę piękną"??? Ale jacy specjaliści? Specjaliści czego?
    Czego cholera uczyli się w szkole...bajki? I z jaką odwagą jeszcze odnoszą się do wypowiedzi tego pana Łukaszewicza, które, jak wszyscy wiedzą z sprawy artykułu tego Pana w Polityce, już sprowokowały oburzenie oraz bunt całej wspólnoty naukowej z uczelni i instytutów w całej Polsce, z Wrocławia, przez Kraców, aż do Warszawy, nawet w samym Instytucie Badawczym Leśnictwa w którym Pan Łukaszewciz pracuje.
    Nauka to nie bajka dla dzieci, drodze leśnicy!
    Takie programy popularyzacyine to po prostu obraza nauce, prawdy oraz inteligencji ludzi. Goya miał przecież rację...GDY ROZUM ŚPI, BUDŻĄ SIĘ DEMONY!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, kto finansuje takie filmy. Ale imiennie, a nie pod płaszczykiem "Stowarzyszenia Santa". Czy to czasem nie ludzie, którzy - jak pan Wincenty Wasiluk - dorobili się na przerobie drzew puszczańskich?...

      Usuń
  19. Ja, po obejrzeniu tego reportażu, jestem natomiast przerażony komentarzem Anonimowego i Pani Cecylii.
    Rozumiem, że każdy człowiek ma odrębną i swoistą percepcję tego co widzi, słyszy. W oparciu o to wyciąga dla siebie wnioski. Szkoda jednak, że nie zastanawia tych dwóch komentatorów, to co powiedział w tym reportażu prof. Brzeziecki (też go już tutaj opluwano), człowiek, który swoje poglądy w odniesieniu do zjawisk zachodzących w lasach Puszczy opiera na wynikach 76-letnich badań w Białowieskim Parku Narodowym - zapoczątkowanych przez wybitnego profesora SGGW, Włoczewskiego. To był pomysł naukowców leśników (nie innych specjalistów), by niemal od zarania powstania Parku Narodowego w Białowieży (powołano go do życia w 1932 r.) obserwować jak żyje las, w tym drzewostan, gdy wykluczy się ingerencję człowieka.
    Poglądy Pana W. Wasiluka są jego prywatną sprawą. Można się z nimi zgadzać, bądź nie. Na szczęście polska Konstytucja chroni wolność słowa, poglądów i przekonań. To do sądu należy kierować te osoby, które nawołują do piętnowania wypowiedzi nie zakazanych w Konstytucji (jest taki katalog). Ja nie nazywałbym bzdurami, budzeniem demonów głoszenie poglądów, które w pewnym zakresie znajdują odzwierciedlenie w wynikach badań. Są wypowiadane w sposób prosty i dosadny, i co równie ważne w sposób nawiązujący do czynników ekonomicznych. Przypominam, że zgodnie z najprostszą definicją prof. Trojana "ekologia, to nauka o ekonomii przyrody". Ekonomia bada wzajemne powiązania zachowań i działań oraz czynności gospodarczych, w tym wpływających na stosunki pomiędzy ludźmi, ich grupami i całymi społecznościami. To samo badamy w ramach ekologii.
    Pani Cecylio, sądzę, że nie do końca Pani zrozumiała co w tym reportażu pokazano - zajęła się Pani stroną emocjonalną, na takim samym poziomie jak p. W. Wasiluk. A Pani, jako naukowiec powinna wzorem Śniadeckich więcej cyrkla i szkiełka do tego przyłożyć. Warto też pamiętać o skali zjawisk, ich tempie. Wcale z tego reportażu nie wynikało, że chodzi o - jak Pani pisze - "zmienianie złożonego ekosytemu puszczańskiego w zwykly, sprostowany las tak, jakie są wszędzie na świecie, jest pokazane jak " świetne zarądanie Puszczą przez leśnicy specialiści, które czyni Puszczę piękną"??? Ale jacy specjaliści? Specjaliści czego?" Tą wypowiedzią wpisała się Pani w to co powiedział o swojej rozmowie p. dr J. Lukaszewicz z A. Wajrakiem.
    Sądzę, że zaślepia Panią nienawiść do leśników - taka irracjonalna nienawiść, dla samej nienawiści. A od tego jest już niewielki krok do szowinizmu i coraz większa odległość od merytorycznej dyskusji na temat roli i znaczenia Puszczy dla ludzi i ludzi dla Puszczy.
    Co do oburzenia się na wypowiedzi p. Łukaszewicza całych naukowych środowisk, to chyba jednak Pani przesadza. Czytałem wypowiedzi różnych badaczy, byli wśród nich i tacy, którzy z nim się zgadzali, choć stylistycznie miel szereg uwag. Pierwszy raz w życiu spotykam się z tym, że najlepiej byłoby, by naukowcy nie różnili się poglądami. Pani Cecylio, czy nie widzi Pani, że to byłoby przerażające?

    Andrzej Antczak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy mógłby Pan przytoczyć wypowiedzi owych badaczy, zgadzających się z p. Łukaszewiczem? Nazwiska także mile widziane.

      Usuń
  20. Proszę poświęcić nieco czasu i znaleźć je w necie - tak jak ja to zrobiłem, radzę jednak czytać ze zrozumieniem, a nie tak po łebkach.

    Andrzej Antczak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak nie jest Pan w stanie nawet nazwisk owych badaczy podać? Szkoda, bo to czyni Pańska wcześniejszą wypowiedź mało wiarygodną.

      Usuń
  21. "Anonimowy Apr 5, 2012 04:15 AM
    Ciekawi mnie, kto finansuje takie filmy. Ale imiennie, a nie pod płaszczykiem "Stowarzyszenia Santa". Czy to czasem nie ludzie, którzy - jak pan Wincenty Wasiluk - dorobili się na przerobie drzew puszczańskich?..."

    A niektórzy badacze dorobili się łamiąc prawo w Białowieskim Parku Narodowym. Ustawiali masę żelastwa, zostawiali śmieci, ustawiali pułapki na zwierzęta, nie mając na to stosownych zezwoleń. No, ale to byli badacze. Im się wybacza. Podobnie jak wybacza się królom, carom i jeszcze pisze się, że oni ocalili Puszczę, 600 lat ją chronili.
    Zamiast takiej retoryki chyba jednak zasadniej byłoby dyskutować o tym jak na obecnym rozwoju cywilizacji i dążeniu ludzi do życia w godnych warunkach - czyli mając pracę zgodną z zainteresowaniami, predyspozycjami w swojej małej ojczyźnie, przy ojcowiźnie dysponować najnowszymi udogodnieniami cywilizacyjnymi.
    Jak nie wyrzucać z tej małej ojczyzny młodych ludzi, tylko dlatego, że ograniczamy im ofertę pracy do obsługi turystów, pracy na roli (w warunkach przyrodniczych Puszczy, bardzo trudnej), dla wybranych w zakładach naukowych, no i w lesie. Dlaczego nie powstają programy ekologów dla rolników tego regionu by produkować tu żywność ekologiczną, stworzyć markę. Ja nie jestem rolnikiem i raczej już nim nie będę. Ale są jeszcze tacy, którzy rolnictwem się tutaj parają.
    Były takie próby i... spaliły na panewce. Brak było wsparcia, drogi był produkt, mało chętnych, słaba sieć dystrybucji, a sezonowy turysta wcale nie był taki łasy na tą ekologiczną żywność.
    Pani Cecylio, może Pani znajdzie na to sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozumiem, szanowny Przedmówca widzi przyszłość ludzi żyjących w okolicach Puszczy jedynie przy pozyskaniu i przerobie drewna. Podobnie jak słynny poseł Czykwin...

      Usuń
    2. Cecilia Cacciatori5 kwietnia 2012 22:45

      Pana propozycja produkowania żywnośći ekologicznej oraz wdrażania rolnictwa, posługującego się kryteriami naturalnymi jest bardzo dobra, zarówno dla mikro-ekonomii regionu jak i dla środowiska...to chroniłoby pola i piękne krajobraze wokół Puszczy przed spekulacją budowlaną i tymczasem byłby świetną formę reklamy dla terytorium... "green economy" już okazała się atutem wszędzie gdzie została ona wprowadzona i odpowiednio wspierana...brakuje tylko politycznej woli poświęcania się do naprawdę ważnych kwestiach...natomiast robi się kampanie przeciw rozszerzenia Parku Narodowego, jak gdyby to,czy leśnicy będą mieli zrezygnować z zysków z wyrębów i polowania, stanowił prawdziwy problem dla lokalnej społecznosći i gdyby właśnie zostawienie martwego drewna w lesie, stanowiło najważniejszy powód dla braku rozwoju regionu Puszczy. Prawda jest taka, że są odróżniający się pomysły o tym, jak wprowadzić rozwój regionu i o jakim typie powinno chodzić.
      Treba byłoby inwestować na unikalne zasobe przyrodnicze regionu, na młode ludzie, na kreatywność....ale nikogo nie ma różdżki czrodziejskiej, treba współpracować razem w sposób konstruktywny.

      Usuń
  22. "Anonimowy Apr 5, 2012 05:29 AM
    To jednak nie jest Pan w stanie nawet nazwisk owych badaczy podać? Szkoda, bo to czyni Pańska wcześniejszą wypowiedź mało wiarygodną."

    Tak samo jak mało wiarygodne są Twoje wywody. Time is money.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Anonimowy Apr 5, 2012 05:33 AM
    Jak rozumiem, szanowny Przedmówca widzi przyszłość ludzi żyjących w okolicach Puszczy jedynie przy pozyskaniu i przerobie drewna. Podobnie jak słynny poseł Czykwin..."

    Naucz się polskiego i czytania ze zrozumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak ktoś nie umie odpowiedzieć na proste pytanie, to pisze byle co - patrz powyżej. Szkoda, bo można by podyskutować, ale widać - nie ma z kim. Przedmówca nie uznaje dyskusji, a jedynie swoje własne poglądy. Chyba megaloman...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle co, to piszesz sam. Nigdzie nie napisałem, że przyszłość widzę przy pozyskaniu i przerobie drewna. wręcz nawet przeciwnie. No ale, powtarzam, trzeba znać polski, umieć czytać ze zrozumieniem i umieć myśleć. Łopatologiczne wykładanie komuś,kto nie rozumie co czyta, też nie ma sensu. Zwłaszcza, jeśli słyszało się "entuzjazm" ochroniarzy dla pomysłu radnych Gminy Białowieża dla wystąpienia i utworzenia w Białowieży uzdrowiska. Ponoć może ono zagrozić Puszczy.
      Z ludźmi o takich poglądach, którzy na wszystkie propozycje mówią "NIE, bo NIE", a jedyną receptą na każde zło (także ludzkie i wobec człowieka) jest ścisła ochrona Puszczy, po prostu nie ma sensu dyskutować i szkoda czasu.

      Usuń
  25. Z ludźmi o takich poglądach, którzy na wszystkie propozycje mówią "NIE, bo NIE", a główną przyczynę wszelkiego zła widzą w ochronie przyrody, po prostu nie ma sensu dyskutować i szkoda na to czasu.

    OdpowiedzUsuń
  26. "Poglądy Pana W. Wasiluka są jego prywatną sprawą. Można się z nimi zgadzać, bądź nie. Na szczęście polska Konstytucja chroni wolność słowa, poglądów i przekonań. (...) Są wypowiadane w sposób prosty i dosadny, i co równie ważne w sposób nawiązujący do czynników ekonomicznych."

    Szkoda że środowiska przeciwne poprawieniu stopnia ochrony Puszczy Białowieskiej nie są w stanie stosować tej zasady w stosunku np. do środowisk ekologicznych. I dotyczy to nie tylko ewidentnych oszołomów pokroju "działaczy" Santy, dr Poskrobków czy specjalistów od pszczelarstwa, ale też dużej części samorządowców. A także pana, panie Andrzeju, wcielenia na forum Lasów. Pocytować wypowiedzi Chrobrego?

    OdpowiedzUsuń
  27. Mieszkam w Bydgoszczy,pracuje w dużym zakładzie.Najlepsze opinie i uwagi na temat lasów państwowych pochodzą z ust osób których kontakt z lasem ogranicza się do zbierania grzybów-,,drzew jest coraz mniej,,I takie reportaże trzeba wykorzystać.Nie jest przypadkiem,że zebraliście tyle podpisów.Historia uczy że demagogia i głupota z czasem polegnie.Jak myślicie,jaka byłaby reakcja ludzi oglądając taki reportaż np.w niedzielę w porze obiadu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Chociaż kłamstwa i manipulacje mogą sprawiać wrażenie, że przynoszą sukcesy, np. wielu ludzi wierzy w nie, tak jak przeciętni oglądacze tych filmików Santy. Korzyści są bardzo krótkotrwałe. Na kłamstwach nie można zbudować trwałego rozwiązania problemu. Jeśli nawet na chwilę odniesie się sukces, np. protestując przeciw powiększeniu parku narodowego używając nienaukowych argumentów, stosując ataki na ludzi i dzieląc ich, to taki „sukces” otoczony jest stworzeniem kolejnych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  29. Cecilia Cacciatori5 kwietnia 2012 19:10

    Panie Antczaku,

    ja nikogo nie nienawidzę jako osoba, chyba że nie mam dla tego osobiste powody, ani nienawidzę leśników jako kategoria pracownicy, kiedy dokonują swoją pracę uczćiwie w sposób, czas i miejsce odpowiednie...wręcz przeciwnie, rozumiem że każdy człowiek broni wartośći i godnośći swojej pracy. To czego naprawdę nienawidzę to takie cechy jak nieuczćiwośc, małostkowość, egoizm, brak sensu etyki i dobra wspólnego, które wypowiedzi, stanowisko i czyny leśników, w odniesieniu do sprawy Puszczy Białowieskiej i w ogóle koncepcji ochrony przyrody, dotychczas ciągle pokazywali. To, czego ja nienawidzę to lobby, którzy za właśny interesy bez skrupłów poswięcają inne ludzie, inne istote, właśny planet...wszystko. Nienawidzę tych, którzy manipuluja prawdę i wkręcają fakty, tych, którzy wykorzystuja najwnosć, łatwowiernosć albo ignorancję niektórych ludzi i przekonani są że uda im się tak samo oszukać wszystkich, że wszyscy jesteśmy tacy najwni i głupi. Nienawidzę setek...
    Panie Antczaku,
    leśnicy robią od lat propagandę obmawiającą takie ogromne osiagnięcie kulturalne i etyczne jaka jest polityka zachowania fragmentów nienaruszonych dzikiej przyrody dla rozkośći wszystkich ludzi i następnych pokoleń i opluwającą parków narodowych, które zachowanie takiego dziedzictwa gwarantują,
    -nazywają ludzi, którzy kochają piękno dzikiej przyrody , szanujący procesy samo-regulacji w niej działający i walczący o ich zachowanie "eko-terroristami",
    -oszukują lokalny ludzie, przekonując ich że to konflikt między "człowiekiem" i "przyrodą", jakby chodziło o dwóch oddzielnych królestwach, jakby nie byli my też "przyrodą", jakby ekoterroriści nie mieli zjęśc, ogrzeć się itd..
    -oburzając nawet środowisko nauki i tych, którzy poważnie i UCZĆIWIE ją dokonują, z ich całkowicie nieuzasadnionymi oraz śmiechu wartymi tezami o "śmierći" Puszcy z powodu braku "opieki"leśnika,
    -wycinają przępiekne, stare drzewa i usuwają z lasu martwe drzewo niezbędne dla całego zbiorowiska organizmów saproxylicznych, takie jak mchy, porosty oraz grzybów, między którymi są niektóre z najpiękniejszych istot które da sie zobaczyć...
    -zubażają to co było, jak można obserwować w Rezerwacei Scisłym, gdzie leśnik lasem nie zarządza , majestatyczną dżunglą pełną takich różnorodnych form życia, w stuczny, porządkowany "ogród botaniczny".....
    czy musię kontynuować?
    jeśli ktoś za własny interes niszczy to, co ja najbardziej kocham, to nie mam prawo go nienawidzić???
    Każdy ma swoje poglądy i swoje wartosci, ale za często te poglądy i wartoście są skutkiem interesów, i nie wolnych umysłu i duszy. Zacytuję zdanie Upton Sinclair, którą bardzo lubię:
    "Najtrudniej jest cos zrozumieć, kiedy płaci się nam za niezrozumienie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kim jest ta ziejąca nienawiścią, (rozumiem, że zupełnie młoda) i ,,zielona''jeśli chodzi o doświadczenie życiowe Pani ?.
      Co to za ,,bełkot'' intelektualny...
      ...dlaczego Pan Antczak zadaje sobie trud ripostowania ,,tokującej inaczej'' pannicy?!!!
      Ta Pani jest przecież głucha i ślepa... nic nie wie i niczego nie rozumie ...
      ...ekspertka od Puszczy Białowieskiej!!!!
      ...no no oby takich więcej!
      ps. Wesołych Świąt!

      Usuń
    2. "tokująca inaczej pannica" , no, no, ale cię wyprowadziła z równowagi, czyżby sprawdziło się przysłowie o stole i nożycach?

      Usuń
  30. A kim ty jesteś - "ziejący" miłością - ale w przeciwieństwie do krytykowanej przez ciebie autorki anonimowy bo nie masz odwagi się podpisać! Autorze komentarza (a może to właśnie p. Antczak? tak siebie broni, bo jak nie ma argumentów to się pojawiają słowa o bełkocie, pannicy, ślepej, głuchej i oczywiście argument wieku - bo według ciebie młodzi to głupi a starzy to mądrzy ? Oj, te życzenia Świąteczne nie płyną z czystego serca chrześcijanina. Ja życzę nie tyle wesołych co pozbawionych zawiści i otwartych na innych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego

    Andrzej Unieszów

    OdpowiedzUsuń
  31. czy to prawda, że ten propagandowy białorusko-hajnowski filmik ogląda się w Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych?

    OdpowiedzUsuń
  32. W marcowym "Lesie Polskim": Minister nie pozostawił wątpliwości, że w sprawie tego, co będzie się działo w Puszczy nie zdecyduje 10-letni plan urządzenia, a decyzje polityczne. Nakreślone alternatywy są dwie: uchwalenie obywatelskiego projektu zmian w ustawie o ochronie przyrody, który wyłączy uzgadnianie z gminami decyzji o powiększeniu parku narodowego (projekt został zaprezentowany w Sejmie 12 stycznia) lub też LP zaczną prowadzić działania, które będą przypominały działanie parku narodowego.
    – Puszczy leśnicy nie przeszkadzają, ale tego nie zrozumie społeczeństwo. Albo więc będzie park narodowy prowadzony przez Lasy Państwowe, albo park narodowy bez Lasów Państwowych. Ja optuję za pierwszą wersją, bo wówczas leśnicy zachowają twarz i pokażą, że potrafią chronić przyrodę – konkludował minister.

    OdpowiedzUsuń
  33. To by musieli najpierw trzy czwarte kadry kierowniczej z LKP PB i w ogóle z białostockiej RDLP na emeryturę wysłać. Bo to akurat prawda, że Lasy Państwowe sobie radzą coraz lepiej z ochroną przyrody, za wyjątkiem tej dyrekcji. I wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego ani kolejni ministrowie, ani kolejni dyrektorzy generalni nie są w stanie z tą ekipą zrobić porządku. Przecież spór o te marginalne z punktu widzenia GDPL 50 tysięcy hektarów szkodzi całej tej firmie w sposób trudny do opisania.
    Co do kwestii formalnych, to akurat kto jak kto, ale minister powinien wiedzieć, że na takim obszarze jak Puszcza to PUL jest dokumentem wtórnym i podrzędnym w stosunku do PZO. A PZO nie z polityki wynika, a przepisów.

    OdpowiedzUsuń
  34. " Cudze chwalicie, swego nie znacie..."
    Lubimy niszczyć autorytety i ludzi z pasją. Dopiero pośmiertnie chwalimy ich i głębiej staramy poznać szczegóły ich działalności. Pana Wiktora poznaliśmy w 2010 roku. Jest nieprzeciętnym człowiekiem i artystą. Wierzę że spełnią się jego pragnienia i Świat a potem Polacy docenimy jego twórczość.
    Pozdrawiamy z Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co innego cenić twórczość, a co innego uznawać za autorytet w jakiejś innej dziedzinie.

      Usuń
    2. Autorytetami w sprawach biologii lasu są biolodzy - to jasne, w sprawach gospodarki leśnej - leśnicy, ale ludzie kultury są traktowani jako autorytety w sprawach kulturowych. Ochrona przyrody ma także wymiar kulturowy. Dlatego wielu wybitnych artystów stało za pierwszymi parkami narodowymi w Europie i na świecie. Dlatego Żeromski apelował o ochronę Puszczy Jodłowej a Pawlikowski o ochronę Tatr. Pierwszy park w Europie też stworzyli artyści a w Ameryce gdyby nie artysta Thoreau nie byłoby ich idei dzikości. Ochrona przyrody należy też do wymiaru kultury dlatego nie lekceważmy głosów ludzi kultury. A pan Kabac, jak rozumiem jest na dodatek człowiekiem z Puszczy i ma szczególne prawo mówić o jej ochronie.

      Usuń
  35. Pani Cecylio to co napisała Pani w poście: Apr 5, 2012 10:10 AM, wg. mnie świadczy o niezrozumieniu tego co pisałem. Mogę jedynie zwrócić uwagę na to, że i Pani przeinacza wiele faktów i zdarzeń i to Pani twierdzi (proszę o dowody), że: "oszukują lokalny ludzie, przekonując ich że to konflikt między "człowiekiem" i "przyrodą", jakby chodziło o dwóch oddzielnych królestwach, jakby nie byli my też "przyrodą", jakby ekoterroriści nie mieli zjęśc, ogrzeć się itd.".
    Przy okazji zwrócę też uwagę na to, że swoich poglądów i opinii się nie wypieram i mogę je mieć tak samo jak Pani swoje i wcale nie muszą być one identyczne (powtarzam). To, że ktoś sądzi, że mnie przestraszy cytowaniem "Chrobrego" z innego forum - to jest w błędzie.
    Tak jak większość na tym forum uważa, że najlepszą formą ochrony Puszczy jest park narodowy, tak ja pozwalam sobie mieć inne zdanie. Kiedy jednak ktoś wyzywa mnie od dawien dawna (bo już w końcu lat 90-tych) od tępych leśników, propagandystów itd. to pozwalam sobie na odwdzięczanie się tej części ludzi innymi określeniami - bardziej do nich pasującymi.

    Andrzej Antczak

    OdpowiedzUsuń