27 stycznia 2012

Wilczym tropem

Mamy w Puszczy "wilczy czas", bo na śniegu łatwo zobaczyć ich aktywność.. Adam Wajrak na FB pokazał sfotografowanego dzisiaj, zjedzonego cielaka jelenia, wcześniej były tu zdjęcia drapania i znaczenia  przez wilki a przy okazji dostaje z zapytaniami zdjęcia różnych śladów i tropów. Trochę więc o tropach wilczych w Puszczy.  Jest wiele opracowań na ten temat. Tutaj dzielę się swoimi zdjęciami tropów z Puszczy:
Wbrew temu co sugerował nasz blogowy trol tropy wilcze można zimą dość łatwo odróżnić od psich. Nie tylko po wyglądzie, ale także śledząc zachowanie osobników, które pozostawiły ślady.  Powyżej dość świeży trop wilków z widocznym układem opuszków i śladami pazurów.

tak wyglądają od spodu tylne łapy wilka (ich ślad jest bardziej wydłużony) - zdjęcie zrobiłem zimą oczywiście oswojonemu wilkowi :)
Ślad na świeżym śniegu, pojedynczego wilka - widać jak ciągnął łapy po śniegu..
zwykle jednak spotykałem typowy ślad "sznurowania", kiedy to jeden, lub kilka wilków zostawiają ślad wzdłuż jednej linii stąpając w odciśnięte ślady:
.. i jeszcze kilka tropów wilczych w sąsiedztwie innych. Tutaj wilki i .. wiewiórka:
.. na kolejnym zdjęciu wilk i lis - różnią je tylko wielkości tropów:
.. a tutaj skrzyżowała się droga wilka i dzika:
 i jeszcze tropy wilków zajętych sobą:







10 komentarzy:

  1. W Puszczy Knyszyńskiej także pięknie. Zapraszam do mojego dzisiejszego blogowego wpisu:)

    http://ewa-naprzeciwszczciu.blogspot.com/2012/01/kartki-z-pamietnika-zamieni-stryjek.html

    Pozdrawiam wszystkich miłośników lasu:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ile stopni jest w Białowieży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz - 22:20 jest - 14C, pewnie nad ranem będzie ze dwa stopnie zimniej.

      Usuń
  3. ,,Zima to czas twardzieli.
    Będziemy pokonywać zamarznięte rzeki i jeziora. I to bez słowa narzekania, bo zupełnie nie ma na to czasu.Zimą trzeba tropić, i kropka.
    Tym razem z Adamem Wajrakiem wyruszamy z misją detektywistyczną - naszym celem będzie wyśledzić mordercę tak okrutnego, że na samą myśl przechodzą dreszcze. Czyha na swoje ofiary tuż za naszymi domami, na łąkach i polach. W Puszczy Białowieskiej wprosimy się na kolację do wilczej watahy,...''
    Skąd ten specyficzny zachwyt drapieżnikami?.
    Wśród miłujących wszelkie istoty budzi moje zdziwienie, fascynacja wilkami ,,zażynającymi''niewinnego cielaka.
    Młody jeleń nie posmakował wolności i miłości, nie pohasał do woli po ostępach Puszczy. Skonał osaczony w bólu, miażdżone kości i rozszarpywane trzewia to ostatnie jego wspomnienia!
    Czy to jest namiastka polowania inaczej?
    Osobiście wolę chronić roślinożerców, najczęściej są ofiarami...
    (Nie myśliwy...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "będziemy pokonywać zamarznięte rzeki...> to brzmi jak cytat z jakiegoś filmu młodzieżowego czy książki. Pewnie stąd pochodzi? Jeśli tak to to jest normalna konwencja przygodowa i naprawdę nie wiem czego się tu czepiać i pisać o zachwycie "zażynaniem niewinnego cielaka"? "Młody jelen nie posmakował wolności i miłości"!!! :)))) Zlituj się "komentatorze", miej litość dla siebie przede wszystkim. Przecież z Twojego komentarza smutny Twój obraz się wyłania. Szkoda, że jeszcze nie napisałeś, że jesteś wegetarianinem (choć i tak nikt by nie uwierzył, bo jedyne co widać, to że kogoś cholernie nie lubisz.
      Pozdrawiam ludzi kochających przyrodę!

      Usuń
    2. Witam!
      Przełom stycznia i lutego to wspaniały okres dla sympatyków wilków. Na zaśnieżonych leśnych trybach można łatwo czytać ich ślady ,odnaleźć miejsca zabaw, noclegu czy ucztowania. Nocami można usłyszeć przejmujące do szpiku kości wycie wilków przy akompaniamencie puszczyków.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Proszę bardzo. Chroń.

      Natomiast co do sympatii, to może i niektórzy mają jakąś fascynację drapieżnikami jako zabójcami. Tak jak w politeistycznych religiach byli wyznawcy bardziej zafascynowani bóstwami śmierci. Pewnie da się na to znaleźć parę psychologicznych, niekoniecznie odwołujących się do psychopatii, wyjaśnień.

      Mnie jednak w drapieżcach pociąga głównie inteligencja. Nie czarujmy się - wilk, który musi wyszukać ukrywające się zwierzę, który musi je podejść i pokonać, siłą rzeczy ewolucyjnej, musi być bardziej sprytny niż jeleń, który pożywienie znajduje w sposób łatwiejszy (choć np. pewnie musi lepiej wyczuwać, co może być trujące itp., ale ten typ wiedzy jest mniej medialny, nie oszukujmy się), a jego spryt w walce z innymi zwierzętami jest nastawiony na skuteczną ucieczkę, a nie np. na skuteczne podchody.

      Ale właśnie o taką medialną, łatwo zauważalną inteligencję/spryt chodzi, a nie o sam rodzaj pokarmu. Filtrator, który też zjada inne zwierzęta, ale robi w sposób niemal bierny, nie budzi już tego zachwytu. Zachwyt za to budzi wiewiórka, która aby zdobyć odpowiedni kawałek rośliny (orzech), musi się wykazać sprytem niemal takim jak wilk czy kot.

      Tak więc wcale nie trzeba być ukrytym w duchu myśliwym, żeby podziwiać wilki.

      Usuń
  4. Zimno, cholera nigdzie się nie chce wychodzić...wczoraj widziałem kolejny trop wilka za Sacharewem , tym razem w kierunku Wydmuchowa...powłóczący taki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zimno tak, że nie chce się chodzić. A w dodatku za mało śniegu na narty. Zwierzęta jednak nie mają gdzie się schować. Jeśli tak zimno będzie dalej, to naturalna selekcja zacznie działać.

      Usuń
  5. Z ta selekcja to chyba nie tak szybko. Łagodna zima raczej nie pozbawiła jeszcze nagromadzonych zapasow tłuszczu. Sniegu mało to o pokarm nie ciezko.

    OdpowiedzUsuń