7 listopada 2011

Rozstrzygnięto konkurs na Zwierzyniec

Niedawno rozstrzygnięto konkurs architektoniczny, ogłoszony przez Starostwo Powiatowe w Hajnówce na zagospodarowanie osady Zwierzyniec, leżącej w połowie drogi między Hajnówką a Białowieżą. Informacje można przeczytać na stronie Starostwa . Trudno ocenić projekt, którego nie można zobaczyć, niemniej z uzasadnienia nie płyną zbyt optymistyczne wieści, poza tą, że zwycięzcą jest ten sam zespół, który wygrał projekt na rezerwat pokazowy zwierząt, co daje pewną nadzieję na spójność wyrazu architektonicznego. Zwierzyniec to miejsce historyczne, i dobrze by było, żeby o jego przyszłości współdecydował też urząd konserwatora zabytków. Dzisiaj, poza też już zabytkowym budynkiem z okresu międzywojennego, 
mamy na skrzyżowaniu śmietnik krajobrazowy billboardów różnych firm.
 A tak było dawniej:
W miejscu wielkiej zagrody łowieckiej „Teremiska”, przy drodze do Białowieży powstała w XIX wieku mała kolonia dla obsługi polowań. W 1862 roku wystawiono tam pomnik żubra na postumencie,
 dla upamiętnienia pierwszego polowania carskiego Aleksandra II. Pomnik zaprojektował Michaly Zichy, węgierski malarz, grafik i ilustrator, znany też ze śmiałych szkiców erotycznych, towarzyszący przez wiele lat carskiemu dworowi. W 1915 roku pomnik został wywieziony do Moskwy, a w 1928, już bez oryginalnego postumentu upamiętniającego cara, przewieziono go do Spały, gdzie stoi do dzisiaj. Pod koniec XIX wieku łowczy Hans Auer wybudował w Zwierzyńcu na potrzeby carskich polowań bogaty, eklektyczny, drewniany pawilon myśliwski w fantazyjnym stylu starogermańskim. 

Od kilku lat myśliwi z całego kraju zbierali łuski, które po przetopieniu posłużą do stworzenia wiernej repliki pierwowzoru, co budziło trochę złośliwych komentarzy – ile zwierząt trzeba zabić żeby postawić pomnik jednego...
Była tu puszcza, półtora tysiąca kilometrów kwadratowych kniei królewskiej, bory niebywałe, nie tknięte siekierą, tylko monarcha mógł sobie pozwolić na taką perłę swej korony, na luksus utrzymania ostatniej w Europie najprawdziwszej pierwotnej puszczy [...] Znikła z ostatnią dynastią. Niemcy za kajzera zaczęli, Poleszucy z okolicznych wiosek podchwycili i w te pędy także do lasu z siekierami, po nich nadleśnictwa państwowe i obce koncesje z piłami mechanicznymi, z tartakami, z Hajnówką całą, w końcu Niemcy za Hitlera, i chłopi, i partyzanci, wszyscy cięli las, tłukli zwierzynę, aż granicą przecięto tę perłę na dwoje, tu Białowieża sowiecka, a tu Białowieża polska – taką sztuką puszczę tłuką na makadam, psiakrew, na makadam...” napisał Igor Newerly („Zostało z uczty bogów”)

PS: Na marginesie informacji jakie dostałem po umieszczeniu postu nt. śmieci zostawianych w BPN chcę wyjaśnić tym, którzy wszędzie doszukują się jakichś ukrytych intencji. Ostatnie zdjęcia tego postu, m.in. łóżko aluminiowe :) - jak zresztą napisałem - są sprzed kilku lat i zostały już dawno z parku sprzątnięte przez służby parkowe. BPN nie jest śmietnikiem (na szczęście)! Pokazałem te zdjęcia, żeby uzmysłowić co w parku można znaleźć, jak niefrasobliwi są niektórzy badacze, a nie żeby dać satysfakcję komuś kto nie lubi parku narodowego! Dobrze by było, żeby lasy poza parkiem było podobnie mało zaśmiecone jak BPN i cierpiały tylko na problem jak nieinwazyjnie oznaczyć powierzchnię badawczą.

18 komentarzy:

  1. Idę o zakład, że jak umieszczą tam tablicę upamiętniającą Newerlego, bo w Zwierzyńcu się urodził i sławny jest i te słowa napisał o Zwierzyńcu, ale przytoczony tutaj cytat się tam nie znajdzie! Podobnie jak na wystawie Miłosza w Białowieży zabrakło tylko słów noblisty o Puszczy Białowieskiej! Na makadam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech..., niie było to jak za królów i cara. Może by to restytuować? Jak żubra w latach 20-tych i pomnik puszcz imperatora teraz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co , sprzedali już Zwierzyniec...no to kiszka , zagrodzą i już nikt tam nie wejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkie pliki sa dostepne na :
    http://bip.st.hajnowka.wrotapodlasia.pl/ogloszenie_s/oglo_2011_24102011.htm

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za linki. Skoro widzę jak to wygląda w koncepcji to mam dwie uwagi: 1. pomnik żubra może wróci ze Spały, może zostanie odtworzony z czegoś lepszego niż plastik, niemniej jednak będzie centralnym obiektem dla tego miejsca. Z całą pewnością układ ścieżek wokół takiego XIX wiecznego monumentu powinien być regularny! Trochę za swobodnie są prowadzone. 2. Mur za obiektem kubaturowym, oddzielający obszar od lasu jest bardzo niedobry. Poza tym jest do niczego niepotrzebny. Im skromniej, im mniej architektury - tym bardziej naturalnie i w harmonii z otoczeniem. 3. Oczka wodne zostawmy przyrodnie - na tak małej przestrzeni nie trzeba dodawać sztucznych elementów. O funkcji nie dyskutuję, choć wypożyczalnia nart w tym miejscu ?? Zwykle narty wypożycza się w pobliżu miejsca pobytu. Największy sukces udało by się osiągnąć obejmując projektem także skrzyżowanie i wyrzucając z niego wielkie tablice reklamowe, zasłaniające las i po prostu kiczowate.

    OdpowiedzUsuń
  6. na zdjęciu z domem myśliwskim zobaczcie jakie ładne ograniczenie ścieżek. Chyba takie samo było przy pałacu w Białowieży. Odwoływanie się do tradycji jest zawsze lepsze od nowoczesności. Bo tylko bardzo rzadko zdarzają się nowi mistrzowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwierzęta się buntują

    http://nasygnale.pl/kat,1025345,title,Tragedia-na-polowaniu-jelen-zabil-49-latka,wid,13965977,wiadomosc.html?ticaid=6d578

    myśliwi w Puszczy powinni mieć się na baczności

    OdpowiedzUsuń
  8. śmierć człowieka jest tragedią, ale jeśli on sam brał udział w uśmiercaniu innych ssaków dla rozrywki (polowania) to tragedia jest podwójna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego najwyższy czas przerwać tą spiralę śmierci. Poprzez dokarmianie sztucznie podtrzymywane są jest wysokie pogłowie zwierząt po to by myśliwi mogli je "regulować".
    W trakcie "regulacji" giną zwierzęta, myśliwi i postronne osoby. Błędne koło, jak opisywał to Kruczyński.

    OdpowiedzUsuń
  10. To że trudno w naszych lasach zaobserwować zwierzynę płową jest efektem intensywnej presji myśliwskiej, mimo że stan zwierzyny płowej jest wysoki (można by powiedzieć że wyższy niż wskazywałaby na to pojemność środowiska). Istnieje teoria mówiąca,że gdyby ograniczyć presję myśliwską, sztuczne dokarmianie to mimo, że nastąpiłby spadek pogłowia zwierzyny (do poziomu bliższemu naturalnemu czyli wyznaczonemu przez pojemność środowiska) zwierzęta te znacznie łatwiej można byłoby obserwować, gdyż paniczny strach przed człowiekiem zostałby w dużym stopnie zredukowany. Mówię o tym gdyż ma to niebagatelne znaczenie turystyczne.

    Kloszard

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie to wygląda "na papierze", oby pieniądze na to przeznaczone nie rozpłynęły się gdzieś w biurokratycznych zakamarkach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozumiem - być przeciwnym polowaniom,ale "radość" ze śmierci człowieka to ekstremizm i dewiacja, są granice wszystkiego.
    W tej sytuacji nachodzi mnie pierwsza myśl ...dlaczego myśliwi w porę nie odstrzelili tego jelenia, być może byli już zbyt pijani.

    OdpowiedzUsuń
  13. A gdzie tu radość ze śmierci?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeden z komentarzy w podtekście odczytałem jako "radość", ale zaczekaj, jeszcze takie się pojawią. Zaglądają tu też tacy ekoekstremiści - wnioskuję to po pewnych komentarzach w poprzednich-różnych wpisach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ło matko... Na pierwszej planszy jest zaznaczone że będzie przejście dla pieszych z sygnalizacją :-| Aż taki ruch będzie na tych ścieżkach turystycznych?

    OdpowiedzUsuń
  16. a jak, Warsiawka

    OdpowiedzUsuń
  17. W Olsztynie ktoś dał wyraz sprzeciwu poczynaniom myśliwych:

    http://www.fakt.pl/Budynek-mysliwych-w-Olsztynie-zniszczenia-,artykuly,136165,1.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Już szykują obławę na łosie

    http://www.ekonews.com.pl/pl/?aid=9526&test=true

    to obłęd, wszystko co ma 4 nogi i nadaje się do wrzucenia do gara im przeszkadza

    OdpowiedzUsuń