30 listopada 2011

Nie trzeba wycinać



Lasy Państwowe korzystając z gościnności łamów "Polityki" przekonują społeczeństwo polskie, że Puszczę trzeba wycinać! Tymczasem po ostatnich wichurach Puszcza wygląda w ścisłym jeszcze piękniej, wzbogacona o liczne powalone bez pomocy drwala świerki  Ludzie różnią się jednak zarówno w estetyce, jak i poglądach na swoje miejsce w przyrodzie. Naukowcy niezwiązani z gospodarką leśną mają na przykład zupełnie inne wyniki badań od tych, którzy pracują dla leśnictwa. "Sam diabeł do ładu nie dojdzie" - napisała kiedyś Maria Konopnicka.


tak wyglądały dzisiaj rano fragmenty Puszczy z świeżo  powalonymi swierkami





na tych odsłoniętych powierzchniach, pod osłoną powalonych kłód, zaczną wyrastać nowe dęby, klony, lipy i jak nikt im nie będzie przeszkadzał osiągną takie rozmiary jak ta lipa poniżej  






108 komentarzy:

  1. Najlepszy przykład hipokryzji LP.
    Nie ma naturalnych zaburzeń - leśnik twierdzi,
    że musi je naśladować robiąc zręby i rębnie, pojawiają się naturalne zaburzenia (wiatr, kornik) - leśnik musi im przeciwdziałać.
    Gdzie tu sens i logika?...

    OdpowiedzUsuń
  2. można też wywołać pożar, w czasie odpowiednio suchego lata, wtedy wyrosną i sosny, i brzozy, i osiki, i wierzby...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla zrównoważenia propagandy leśnej obejrzyjcie ten reportaż z Puszczy Białowieskiej:

    http://www.tvp.pl/bialystok/reportaz/bialostocka-szkola-reportazu/wideo/obserwuje-sobie-ptaszki/5760194

    OdpowiedzUsuń
  4. I po co było wycinać przy szosie, same by padły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że te powalone świerki nie zatarasowały drogi Białowieża-Hajnówka czy szlaku turystycznego i nie spadło nikomu nic na głowę..
    Dobrze J.K. napisał "Ludzie różnią się jednak zarówno w estetyce, jak i poglądach na swoje miejsce w przyrodzie." dziękuję za taki widok... w rezerwacie ścisłym ok, ale nie w lesie udostępnionym ludziom na zbieranie grzybów, jagód, malin czy po prostu do szwendania się...

    OdpowiedzUsuń
  6. Padłyby? podróżującym turystom do Białowieży na łeb.. gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na trasie do Białowieży można powywracać za pomocą odciągów niebezpieczne drzewa. Reszty nie potrzeba i to w całej puszczy. Jeżeli anonimowy z 17:13 ,,dziękuje za taki widok w lesie udostępnianym ludziom" to znaczy, że hołduje antropocentrycznym poglądom i dogmatom o człowieku -panu planety, który wszystko chce ustawić pod siebie. Takie wierzenia, jak pokazuje historia, są zgubne nie tylko dla koegzystencji nas i reszty przyrody ale i dla samej naszej przyszłej egzystencji. Nie mogę uwierzyć, że w tak dramatycznych ekologicznie czasach szowinizm gatunkowy wciąż żywy! No cóż: ,,ludzkość dawno minęła punkt w którym mogła jeszcze zawrócić i beztrosko popędziła dalej" (K.Vonnegut)
    J.Kusz

    OdpowiedzUsuń
  8. "Anonimowy pisze...

    ... w rezerwacie ścisłym ok, ale nie w lesie udostępnionym ludziom na zbieranie grzybów, jagód, malin czy po prostu do szwendania się...
    30 listopada 2011 17:13 "

    No jasne! bo grzyby, jagody czy maliny maja święty obowiązek rosnąć na wysprzątanym podłożu!. Nie chcą? To je trzeba zmusić!!! A "szwendać się" też należy wyłącznie w po lesie UPORZĄDKOWANYM przez człowieka (tzw. zagospodarowanym). Tylko to słowo "szwendanie" nijak nie pasuje do takiego lasu. Autor powyższego postu miał chyba na myśli spacerowanie wytyczonymi ścieżkami, wyraźnie oznakowanymi, a najlepiej po utwardzonym podłożu.

    OdpowiedzUsuń
  9. ">Ten pierwotny las pomaga zwalczać przesądy panujące jeszcze w wielu krajach, gdzie nie ma już lasów urządzanych wyłącznie przez przyrodę. Wierzy się tam niekiedy, że las, który pozostawi się bez eksploatacji do osiągnięcia dojrzałości fizycznej, z pewnością zniknie. Przyroda jednak jak widzieliśmy – nigdy nie niszczy, jednocześnie nie odnawiając. Odnowienie jest raz powolne, innym razem szybkie, w zależności od sprzyjających okoliczności lub przeszkód. Jest jednak uznaną prawdą, że las chroniony od ataków swych największych wrogów – ludzi i stad bydła – nigdy nie przestałby się odnawiać.< - absolwent wydziału leśnego w Getyndze, baron Julius von Brincken w swoim Opisie imperialnej Puszczy Białowieskiej na Litwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak to jest - leśnicy i przyrodnicy okupanta jak Hugo Conventz czy Julius von Brincken docenili wyższość naturalnych procesów i wartość Puszczy, a nie stać na to polskiego leśnika, który przedkłada metry sześcienne nad taki skarb.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla naszego, a zwłaszcza białowieskiego leśnika to za duży wysiłek intelektualny. Niemcy zawsze byli od nas do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  12. .....Dla naszego, a zwłaszcza białowieskiego leśnika to za duży wysiłek intelektualny. Niemcy zawsze byli od nas do przodu..

    Niemcy tak byli do przodu że teraz są z tyłu.

    Co do wysiłku intelektualnego- to każdy go mierzy swoja miarą,a widać jak na dłoni, że twoja miara dostosowana jest do twojego małego móżdżku

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, panie anonimie z godz. 7:55, prawda w oczy kole, nieprawdaż? To fakt, że Niemcy prześcigają nas niemal we wszystkim. Oni chcą ochrony całej Puszczy, a naszym zarządcom trzeba chyba jak mantrę powtarzać: "...sami nie wiecie, co posiadacie..." lub przypowieść ewangeliczną o perłach rzucanych przed wieprze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niemcy - może by też zaczęli chronić lasy w Azji, Amerykach, Afryce ...

    Co do przypowiastek o Twojej prawdzie to dodam tylko jedno: prawda jest jak dupa - każdy ma swoją.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawda jest tylko jedna - tak też mówi chrześcijaństwo. Jedynie ludzie patrząc na to samo widzą co innego. Oj przekonałem się o tym w swym życiu ;-)
    Kto wątpi czy istnieje prawda jako taka to podważa autorytet nauki i poznania rozumowego świata doczesnego. Więc jakim to cudem jeździmy samochodami, latamy samolotami o rakietach już nie wspominając ;-)
    Pozdrawiam!!!
    eko

    OdpowiedzUsuń
  16. Swego czasu nasz Rząd popierał prawo naszych goim i powiatów do samorządności, co stało się przyczyną braku powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego.
    Teraz okazuje się że ta sama zasada (może jednak ujęta w innych ustawach) zaczyna przeszkadzać samemu Rządowi:
    http://wyborcza.pl/eko/1,113774,10737996,Gaz_lupkowy_kontra_konstytucja__Stezyca_mowi_nie.html

    OdpowiedzUsuń
  17. ...Prawda jest tylko jedna - tak też mówi chrześcijaństwo...

    jednak ks. Józef Tischner wyróżniał 3 prawdy i ta trzecia najbardziej do Was przystaje

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozwolę sobie zacytować owe prawdy ks. Tischnera:
    "Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda."
    Jak widać, powyższemu anonimowi brakuje argumentów, więc ucieka się do wulgaryzmów, a dla poprawy swego wizerunku podpiera się autorytetem ks. Tischnera, co mu jednakże nie bardzo się udaje, biorąc pod uwagę, że w powyższym cytacie ks. Tischner cytuje górali, a nie wygłasza swoją teorię.
    Cosik mi wypowiedzi anonima z godz.: 7:55, 10:48 i 21:31 zalatują osobą specjalisty od LKP...

    OdpowiedzUsuń
  19. To twoja dysputa rozpoczęła się od tez nie popartych argumentacją, no i tak to poleciało koleżko dalej, więc nie obracaj kota ogonem.

    A gdzie tu u mnie wulgaryzmy?

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tymi dębam i i klonami odnawiającami się w cieniu olbrzymów to Pan trochę przesadził ..... są to incydentalne domieszki nie przekraczające 1%, na pozostałej połaci grab z lipą, niekiedy świerk jeszcze z rzadka. A co do przyczepiania na siłę autora artykułu do LP to informuje że jest on pracownikiem IBL (tak jak Prof. Gutowski). Prezentuje on wyłącznie swoje poglądy co czynił już wcześniej zaskakując tym równieŻ leśnikow.
    W związku z tym proszę nie podawać nieprawdziwych informacji ....

    OdpowiedzUsuń
  21. Pod zdjęciami ktoś napisał "na tych odsłoniętych powierzchniach, pod osłoną powalonych kłód, zaczną wyrastać nowe dęby, klony, lipy i jak nikt im nie będzie przeszkadzał osiągną takie rozmiary jak ta lipa poniżej" I rzeczywiście napisał prawdę " jak nikt im nie będzie przeszkadzać", więc pytam dlaczego wszyscy wielcy obrońcy milczą o zwierzynie. Czy przy tym stanie żubra, jelenia, łosia, ktokolwiek o normalnej wyobraźni i otwartym umyśle jest w stanie wyobrazić rozwój młodych drzew (samosiewek) w odsłonietych miejscach miejscach pokazanych na zdjęciach? Właśnie ile mamy żubrów obecnie w Puszczy, dlaczego o tym nikt nie mówi?
    Nie leśnik tylko przyjaciel lasu

    OdpowiedzUsuń
  22. Żubrów jest w Puszczy ponad 450 po polskiej stronie granicy i niewiele mniej po stronie białoruskiej. Ale to wcale nie jest jakaś gigantyczna ilość. Na przełomie XIX i XX wieku żyło ich w całej Puszczy ok. 1800 i ta ilość nie przeszkadzała w naturalnym odnawianiu się drzewostanów. Dowód? Rosnące (czytaj: jeszcze nie wycięte przez pracowników LP) drzewa ponadstuletnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Siewki drzew między powalonymi kłodami będą rosły chronione przed roślinożercami właśnie przez leżące pnie i konary drzew. Las z pewnością da sobie radę bez pomocy człowieka. Ważne by mu on nie przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
  24. http://www.ibles.pl/w-prasie-o-ibl-1/polityka/zapuszczona-puszcza.pdf

    Bez komentarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie z komentarzem...
    Panie Janku jest Pan naszym bohaterem!

    Marek z zapomnianej Puszczy...

    OdpowiedzUsuń
  26. ....Siewki drzew między powalonymi kłodami będą rosły chronione przed roślinożercami właśnie przez leżące pnie i konary drzew. Las z pewnością da sobie radę bez pomocy człowieka. Ważne by mu on nie przeszkadzał....

    Od razu widać żeś laik, nic a nic nie wiesz o lesie i zwierzynie.

    Na smakowity kąsek nie pomogą żadne kłody i konary.

    Dużo tu macie jeszcze takich specjalistów, jak ten tu cytowany na wstępie?

    OdpowiedzUsuń
  27. "Na smakowity kąsek nie pomogą żadne kłody i konary."

    Ot i "specjalista" się znalazł! A pojęcia nie ma o preferencjach pokarmowych roślinożerców. Napiszę więc wyraźnie: ŻUBR JEST GŁÓWNIE TRAWOŻERCĄ, dlatego tak ważne dla tego gatunku są polany śródleśne. Sarna i jeleń także preferują trawy i zioła w swoim menu. Siewki drzew zjadają niejako "przy okazji", tzn. gdy pojawiają się one wśród roślin trawiastych. Zimą natomiast często ogryzają pędy i korę drzew, ale takie zgryzanie nie powoduje obumierania tychże drzew, a co najwyżej zniekształcenie ich pokroju.

    OdpowiedzUsuń
  28. Heee heee heeee

    Bzdury pleciesz, widzę że Puszczy Białowieskiej nie znasz zupełnie- więc skończ się błaźnić na temat menu zwierzyny.

    OdpowiedzUsuń
  29. No nie moge? Czy ja śnie?
    http://www.ibles.pl/w-prasie-o-ibl-1/polityka/zapuszczona-puszcza.pdf

    Ludzie gdzie ja żyje. Oto cytaty tej publikacji:
    1. "ścisła ochrona przyrody stała się powodem jej unicestwienia"
    2. Przyroda zawsze upraszcza i redukuje ekosystemy leśne.

    CO TO JEST!!!!?

    Wielokrotnie odwiedzałem rezerwat ścisły w Białowieskim Parku Narodowym i nadal będę to robił, i to co tam widzę jest jawnym zaprzeczeniem tych pseudonaukowych bredni.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  30. Autor tekstu z Polityki albo świadomie kłamie, albo jest idiotą. Panie Łukaszewicz - mógłby pan rozwinąć myśl zawartą w zdaniu "dzisiejsze bogactwo gatunkowe Puszczy Białowieskiej powstało w wyniku wielowiekowej pracy leśników"?

    Jakich leśników, panie Łukaszewicz? Budników i potaszników, którzy uprawiali rabunkową gospodarkę? A może Niemców i Century? A może chodzi panu o leśników z PRL, co przebudowywali drzewostan na monokultury sosnowe?
    Panie Łukaszewicz, kto i za co te stopnie naukowe panu dał? Od jak dawna istnieje leśnictwo pana nikt nie nauczył? Widać nie nauczył. I innych rzeczy też, czemu najlepiej dał pan wyraz płodząc ten antropocentryczny bełkot. Przyroda ma tendencje do upraszczania... Oczywiście że ma. Tylko przebóg, co w tym złego. Dzieje się tak od trzech miliardów lat i jakoś to się cały czas kręci. Ale znalazł się homo Łukaszewicz, i on oczywiście wie lepiej, pan wszelkiego stworzenia, procesy naturalne będzie ulepszał.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ w ogóle nie doceniacie doniosłej roli Leśników w powstaniu Puszczy Białowieskiej.
    Otóż pod koniec ostatniego zlodowacenia na tereny dzisiejszej puszczy, które wówczas pokrywała tundra, wkroczyli pierwszy Leśnicy. Ponieważ wiedzieli,że klimat się ocieplał zaczęli powoli i z mozołem sadzić pierwsze sosny i brzozy. Wiele pokoleń minęło i jeszcze więcej ciężkiej pracy zanim wyrosły pierwsze lasy sosnowe-brzozowe. Około 7 tysięcy lat temu postępujące ocieplenie i obfitsze opady pozwoliły na wprowadzanie do stosunkowo ubogich jeszcze drzewostanów ciepłolubnych drzew liściastych takich jak lipa, dąb, jesion i grab. Po kolejnym tysiącu lat pieczołowitej opieki,przy wykorzystaniu trzebieży, rębni gniazdowych i gdzieniegdzie zupełnych oraz utrzymywaniu populacji zwierzyny w ryzach, wyrosła Prapuszcza. Od tamtej pory Leśnicy czuwają nad Puszczą dbając o to by nie było w niej za dużo martwego drewna, szkodników i przeciwdziałają wszelkim innym niekorzystnym naturalnym zjawiskom, które pozostawione same sobie niechybnie doprowadziłyby Puszczę do zagłady.

    Antyekolog

    OdpowiedzUsuń
  32. O 23:59 napisał fachmen, który chyba Puszczę ogląda tylko w telewizji. Co ty człowieczku możesz wiedzieć o leśnictwie jeśli wypisujesz takie głupoty? Całe szczęście, że takim pyskaczom nie dają doktoratów, bo po lasach już dawno śladu nie byłoby. Powinieneś ukłonić się grzecznie przed leśnikami, bo to ich wiedza o ekosystemie leśnym daje gwarancję, że tam będzie wszystko co natura może nam dać. Gdzie się podziała wasza bioróżnorodność, którą jeszcze parę lat temu broniliście Puszczę przed leśnikami? Dzisiaj zostało tylko stwierdzenie, że "natura sama wie co robi". Ciekawe co wymyślicie za kolejne 10 lat?
    Ale leśnik już dzisiaj, w odróżnieniu od pseudoekologów, doskonale wie, że za 30-50 lat bez ingerencji, z Puszczy zniknie kilka gatunków drzew. Więc zanim obrzucisz innych błotem, dowiedz się ile to pociągnie za sobą innych organizmów z Puszczy i jakie pociągnie to za sobą dalsze zmiany w ekosystemie.
    Pomyśl też mądralo skąd nagle pojawiło się tak dużo wspaniałych terenów leśnych w obszarach Natura 2000? Może dzięki ekologom?
    Odnośnie zwierzyny zjadającej trawę na polanach, szczególnie zimą - gratuluje fachowości. Zimą żubr zjada zapewne tylko śnieg?
    Nie leśnik tylko przyjaciel lasu

    OdpowiedzUsuń
  33. Przecież co tu poniektórzy wypisyjuą przeczy podstawowej wiedzy naukowej i cofa nas o 100 lat do tyłu. Doceniam leśników i ich rolę w ochronie przyropdy w Polsce (sam kiedyś chciałem zostać leśnikiem), ale posty co niektórych ich przedtsawicieli kompromitują to środowisko. Powtarzam rezerwat ścisły Białowieski Parku Narodowego jest dobitnym przykładem, że przyroda potrafi gospodarować sama i robi to nieprzerwanie od kilku tysięcy lat. Gdzie tu logika. Fakt jest jeden :Ekosystemy leśne powstały jako tako bez udziału człowieka i bez niego dadzą sobie doskonale radę. Nie ulega najmniejszych wątpliwości, że las taki jak w rezerwacie ścisłym będzie istniał bez ingerencji jeszcze tysiące lat. jA SIĘ PYTAM JAK POWSTAŁY LASY które tysiąc lat temu pokrywały większą część Polski, jak powstały lasy które pokrywają Borneo, Nową Gwineę, Kotline Konga, dorzecze Amazonki itp?

    Oburzony

    OdpowiedzUsuń
  34. Człowieku, czy ty na prawdę nie widzisz różnicy między tym co było tysiące lat temu i 100 lat temu lub jest dzisiaj? Teraz też mamy takie tereny o których mówisz, ale to są ogromne obszary np. Syberii, gdzie natura sama sobie poradzi. Ale nie w warunkach Puszczy, gdzie nie ma naturalnych wrogów zwierzyny płowej, żubrów. Zobacz co się dzieje w miejscach gdzie 15-20-lat temu świerka zniszczył kornik. Dzisiaj tam jest tylko grab. Więc czy to jest naturalne czyli zgodne z tym co natura zrobiłaby gdyby nie było tak licznej zwierzyny?
    Może właśnie, przynajmniej na części Puszczy trzeba iść tą drogą czyli robić to co robią leśnicy? Czy w imię obłudnej ideologii"natura wie co robi" chcesz żeby za 50-100 lat Puszcza była monolitem grabowym, a mieszkańcy Białowieży jeździli do Puszczy Knyszyńskiej lub Augustowskie oglądać piękne lasy? Niestety ale w ekosystemach leśnych trzeba patrzeć w przyszłość zanim cokolwiek zrobi się lub nic nie zrobi.
    Czy ktokolwiek dzisiaj potrafi sprecyzować pojęcie "naturalność" w odniesieniu do Puszczy?

    OdpowiedzUsuń
  35. A może właśnie to, że w miejscu gdzie był świerk pojawił się grab jest naturalną regeneracją ?Czyż nie oznacza to, że świerk zajął miejsce gatunków liściastych i stan zwierzyny nie ma tu nic do rzeczy ?

    Więcej pokory, mniej sloganów, więcej rzetelnej wiedzy przyrodniczej...

    OdpowiedzUsuń
  36. "Odnośnie zwierzyny zjadającej trawę na polanach, szczególnie zimą - gratuluje fachowości. Zimą żubr zjada zapewne tylko śnieg?"
    Autor powyższego tekstu chyba nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Wszak wcześniej wyraźnie napisano:
    "Zimą natomiast często ogryzają pędy i korę drzew, ale takie zgryzanie nie powoduje obumierania tychże drzew, a co najwyżej zniekształcenie ich pokroju."

    Zapalczywość i nienawiść do odmiennych poglądów zaślepiają strasznie. Więcej pokory życzę! Wobec przyrody także, bo wielu jej praw człowiek nawet pojąć nie jest w stanie.

    OdpowiedzUsuń
  37. "Dzisiejsze bogactwo gatunkowe Puszczy Białowieskiej powstało w wyniku wielowiekowej pracy leśników" - czy któryś z obrońców leśników mógłby jakoś objaśnić ten cytat?
    O jaką wielowiekową pracę chodzi? Przecież Lasy Państwowe istnieją od 1919 roku, więc nawet wiek jeszcze nie minął. A samo leśnictwo w nowoczesnym tego słowa znaczeniu, czyli oznaczające zrównoważoną gospodarkę leśną istnieje gdzieś od połowy XIX wieku. To gdzie jest te wiele wieków pracy i o których leśników chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimie z 3 grudnia 10.52 piszesz tak:

    ,,Teraz też mamy takie tereny o których mówisz, ale to są ogromne obszary np. Syberii, gdzie natura sama sobie poradzi." To dlaczego jesteś za tym aby takich terenów w Polsce już nie było?

    Dołączam się do prośby o wyjaśnienie w sprawie tej ,,wielowiekowej pracy leśników". Bardzo proszę!

    OdpowiedzUsuń
  39. do anonimów z 2 grudnia 21:20 i 3 grudnia 11:58
    Tak na pewno, żubry czy zwierzyna płowa w zimę zje tylko kilka pączków z drzewka 3-5 letniego, ale żeby się najeść musi tych drzewek zjeść setki.. a więc na uprawie leśnej wysprząta wszystko..nie zniekształci drzewka tylko zniekształci cały areał.. a takich upraw jest nie wiele, łąki nie dostępne zima więc najlepiej smakują buraki, ziemniaki u gospodarzy okolicznych wsi..
    ps. a może tropem naturalności nie dokarmiajmy tych kolosów, sami sobie poradzą.. trochę ich natura przetrzebi...

    OdpowiedzUsuń
  40. "ps. a może tropem naturalności nie dokarmiajmy tych kolosów, sami sobie poradzą.. trochę ich natura przetrzebi... "

    A teraz poprawnie gramatycznie:

    PS. A może, tropem naturalności, nie dokarmiajmy tych kolosów, same sobie poradzą. Trochę je natura przetrzebi...

    Moja teoria o nieukach pracujących w LP po raz kolejny się potwierdza.

    OdpowiedzUsuń
  41. Niezłe jaja :-))))
    Ale wyłuskałem troszkę w tym artykule ważnych spostrzezeń. Otóż Puszczę Białowieską oraz w innych borach Polski występowały kiedyś pożary!!! I jak myślę, był yo ważny czynnik kształtującyc skład oraz dynamikę drzewostanów borowych zwłaszcza sosnowych. Wskutek pożarów świerk miał trudności w wkraczaniu do sośnin. Dzięki pożarom sasanka otwarta mogła przetrwać w borach a dziś jest gatunkiem na krawędzi zagłady, przynajmniej w południowo-wschodnich częściach Polski... W USA i niektórych krajach Europy (bodajże w Skandynawii) wywołuje się kontrolowane pożary celem naśladowania tych naturalnych. Ciekawe co na to by powiedzieli nasi leśnicy. Z jednej strony dla ludzi dobrze że nie ma wielkich pożarów w lasach, z drugiej strony nie ma czynnika kształtującego strukturę i dynamikę sośnin. Zastanawiam się czy bez pożarów i leśników bory sosnowe w Polsce obecnie mają szansę bytu> Jak sosna moze się odnowić pod podrostem dębów, brzóz, osiki, świerka?
    A propos modrzewia. W pewnym artykule (niestety nie mam namiarów na tą publikację) prof Jan Holeksa udowodnił, iż byt modrzewia zależy od .... katastrof naturalnych takich jak wiatrołomy!!! Modrzew jest gatunkiem światłożądnym, i dlatego wymaga dużych przestrzeni. A że takie dziś są szybko zalesiane nie ma przyroda okazji pokazać na co ją stać!!!
    A do Pana Łukaszewicza, miałbym prośbę, żeby poobserwował sobie w rezerwacie ścisłym BPN czy w lukach powstałych po śmierci starych drzew (lub ich zawaleniu itp) coś z drzew rośnie. Czy pojawiają się siewki? Jeśli tak to jakie gatunki przedostają się do podrostu a potem do drzewostanu......
    Pozdrawiam
    eko

    OdpowiedzUsuń
  42. Proszę, rolnicy leśni - wytłumaczcie mi dlaczego taką tragedią dla Puszczy są według was graby? Ja byłem w rezerwacie, oglądałem wiele jego miejsc i wszędzie byłem zachwycony bogactwem i naturalnością przyrody - widziałem graby, a między nimi dęby w różnym wieku i wielkości, były młode świerki a między powalonymi świerkami kilkumetrowe drzewa wcale niezjedzone przez jeleniowate, widziałem bardzo liczne młode klony. Widziałem bardzo liczne olbrzymy różnych gatunków. Cudowne, wielkie drzewa! Byłem też w lesie zagospodarowanym Puszczy Białowieskiej - widziałem ogrodzone plantacje - małe monokultury, nienaturalne, brzydkie, jednowiekowe. Widziałem ogromne płaty smutnego lasu pod nadzorem człowieka i zupełnie sporadycznie większe drzewa. Dębów stuletnich nie widziałem w ogóle. To jest rezultat tej wielowiekowej gospodarki leśników? Jeśli tak to nie chcę tych gospodarzy więcej w Puszczy Białowieskiej. Niech sobie uprawiają las w pozostałych terenach kraju. Nie oni tę Puszczę zasadzili i niech jej dadzą spokój.

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny materiał o genetycznie modyfikowanym lesie - ta sama droga, którą idzie IBL tylko narzędzia nowocześniejsze:
    http://www.youtube.com/watch?v=Kr7anPdk8cw&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie rozumiem dlaczego LP tak kurczowo trzymają się gospodarowania w Puszczy Białowieskiej. Niechże sobie gospodarują w pozostałych polskich lasach, a tę jedną Puszczę zostawią w spokoju! To naprawdę zbyt wygórowane żądanie? Czy LP nie mogą nieco ograniczyć swej pazerności?

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam pytanie do miejscowych. Czy na terenie Puszczy Bialowieskiej sa tereny piaszczyste i zwirowate. Mozna by bylo za namowa pana adiunkta Lukaszewicza zalozyc w PB kilka piaskowni i zwirowni w celu zwiekszenia bioroznorodnosci.Wykopie sie jeszcze kilka torfianek i bedzie juz MEGAroznorodnosc. Wybuduje sie jeszcze jakas sztuczna skale zeby mogly gniazdowac jerzyki, usypie sie sztuczna plaze, jedna piaszczasta i jedna kamienista dla rybitw bialogrzebietych i kulonow.Pozniej wezmiemy sie za te okropne olbrzymie drzewa, ktore niczym emeryci w spolecznosci ludzkiej zabieraja mlodym pokoleniom przestrzen zyciowa....
    PS: jestem ciekaw czy ten artykul pana adiunkta Lukaszewicza jest oficjalnym stanowiskiem Instytutu Badawczym Lesnictwa na temat, ze tak powiem ogolnoprzyrodniczy?

    Pozdrawiam
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  46. A mnie się wydaje, że lasy państwowe oraz "słynny" badacz Puszczy Białowieskiej prof. Bogdan Brzeziecki (którego w roku 1936, kiedy zaczynały się jego badania w Puszczy, jeszcze na świecie nie było) wykorzystały mało znanego naukowca z IBL dla swoich, czysto propagandowych celów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy pisze...

    Mam pytanie do miejscowych. Czy na terenie Puszczy Bialowieskiej sa tereny piaszczyste i zwirowate.

    Mamy mnóstwo żwirowni w Puszczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  48. "Byłem też w lesie zagospodarowanym Puszczy Białowieskiej - widziałem ogrodzone plantacje - małe monokultury, nienaturalne, brzydkie, jednowiekowe. Widziałem ogromne płaty smutnego lasu pod nadzorem człowieka i zupełnie sporadycznie większe drzewa." To jaka racja stoi za wycofaniem się leśników? Przecież nie jest to dziewicza puszcza...

    OdpowiedzUsuń
  49. "To jaka racja stoi za wycofaniem się leśników? Przecież nie jest to dziewicza puszcza"
    _ jeśli chodzi o Puszczę to jest to racja przyrody: jak się ją zostawi samej sobie to da sobie radę lepiej niż leśnicy i duuuuużo taniej!

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonim 3 grudnia 2011 22:11 napisał "Ja byłem w rezerwacie, świerkami kilkumetrowe drzewa wcale niezjedzone przez jeleniowate, widziałem bardzo liczne młode klony" - co za brednia, chyba miałeś piękny sen albo rezerwatu na oczy nigdy nie widział. Zapytaj więc fachowców ile kg pokarmu musi dziennie zjeść żubr, do tego dodaj jeszcze jelenie i łosie, więc może to uzmysłowi co za brednie wygadujesz o pięknych małych klonach. Jak też niezłą fantazję zamiast wiedzy musi mieć autor wcześniejszego tekstu "takie zgryzanie nie powoduje obumierania tychże drzew, a co najwyżej zniekształcenie ich pokroju". Tak, szczególnie pod koronami grabów przeżyją ścinane zimą na tzw. "bezpieńkę" dęby, klony, świerki.

    OdpowiedzUsuń
  51. "widziałem ogrodzone plantacje - małe monokultury, nienaturalne, brzydkie, jednowiekowe" - Więc widząc to czy wysiliłeś swój ptasi móżdżek do tego żeby zrozumieć po co leśnicy grodzą te "plantacje"? Dodam więcej, zamiast grodzenia zabezpieczają posadzone drzewka wełną. Tego oczywiście też nie jesteś w stanie zrozumieć. Więc podpowiem, że robią to wszystko po to, żeby Twoje wnuki i prawnuki mogli przynajmniej na tej dzisiaj zwanej gospodarczą częścią puszczy, oglądać różne drzewa a nie tylko krzaczaste, odroślowe graby, które dzisiaj jako jedyne są w stanie uciekać spod pyska zwierząt.
    Ty zachwycasz się tym co jest dzisiaj, natomiast leśnik robiąc coś w lesie dzisiaj myśli co tam będzie za 100 lat. Ale kogo innego to obchodzi?

    . Widziałem ogromne płaty smutnego lasu pod nadzorem człowieka i zupełnie sporadycznie większe drzewa. Dębów stuletnich nie widziałem w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  52. to ty bredzisz człowieku - w tzw. "rezerwacie" żubrów jest na lekarstwo, łosie .. przemilczę twoje dywagacje.. :))))).. młodego pokolenia wielu gatunków drzew liściastych jest naprawdę dużo, są drzewa we wszystkich klasach wieku w tym kilkusetletnie olbrzymy, ale przede wszystkim tam a nie w części gospodarczej jest las, gdzie leśnicy "dbają od wieków" o jego ochronę. A może nawet posadzili tę puszczę? :)))) Zakłamywanie rzeczywistości jej nie zmieni. W obszarze ochrony ścisłej jest nie tylko największe nagromadzenie olbrzymich drzew wszystkich gatunków, ale także wielu gatunków związanych z lasem pierwotnym.

    OdpowiedzUsuń
  53. "zachwycasz się tym co jest dzisiaj, natomiast leśnik robiąc coś w lesie dzisiaj myśli co tam będzie za 100 lat" ... ha, ha, ha... Bo bez mądrego leśnika las się sam zniszczy i unicestwi. No, takiego bełkotu, do tego odwołującego się do tzw. "nauki" to jeszcze nie słyszałem.

    OdpowiedzUsuń
  54. Widać w tym wątku, ze utrzymywanie części lasów w ochronie ścisłej ma sens. Szkoda tylko, że ostatnio jakoś nie słychać by powierzchnia rezerwatów ścisłych w lasach jakoś się zwiększyła, mimo iż mamy już NATURA 2000 oraz bardziej ekologiczne lesnictwo....... Taka ochrona ścisła czy bierna sprzyja dobremu stanowi ochrony klimaksowych siedlisk/biocenoz: grądu subkontynentalnego, buczyn, świerczym reglowych (he he o kornikach też pamiętam :-)))))
    Ostatnio na pewnym spotkaniu dotyczacym opracowaniu Planu Zadań Ochronnych w pewnym obszarze siedliskowym NATURA 2000 proponowałem ochronę bierną siedlisk leśnych (jedlin, grądów, łęgów). Niestety Panów leśników nie przekonałem... Może dlatego, że byłem tylko ja jeden (jako zwolennik ochrony biernej) a leśników było trzech :-( Poza mną nikt nie stoi, za nimi zaś całe Lasy Państwowe, BUL itd itd Tylko szkoda, że jak wnioskowałem o usunięcie niecierpka drobnokwiatowego na kilku hektarach, który może dalej się rozprzestrzenić na kolejne siedliska i rzeczywiście zagrozić odnawianiu się drzew (np. jodły) to jakoś entuzjazmu do walki ze szkodnikiem tych ze strony leśników nie widziałem :-( A przecież zagraża to trwałości lasu!!!!
    eko

    OdpowiedzUsuń
  55. "To jaka racja stoi za wycofaniem się leśników? Przecież nie jest to dziewicza puszcza"
    _ jeśli chodzi o Puszczę to jest to racja przyrody: jak się ją zostawi samej sobie to da sobie radę lepiej niż leśnicy i duuuuużo taniej!
    post z 4 grudnia 2011 00:20 A oto odp.:To dlaczego nie wycofać leśników z reszty lasów, skoro przyroda da sobie radę? Nie będzie taniej tylko duuużo drożej! LP utrzymują się same, parki narodowe, a taki obejmie ew.resztę puszczy są na garnuszku państwa, czyli nas.

    OdpowiedzUsuń
  56. A co to znaczy: "LP utrzymują się same"? Przecież LP gospodarują mieniem należącym do Skarbu Państwa, ale ani złotówki zysku ze swej działalności nie odprowadzają do budżetu państwa. Jaką więc korzyść z działalności LP ma RP? Otóż: ŻADNĄ! Dzierżawca otrzymuje ustaloną wcześniej opłatę dzierżawę, a budżet RP grosza nie dostaje za użyczenie w gospodarowanie Lasom Państwowym wszystkich lasów państwowych w Polsce. Czy to jest logiczne i uczciwe wobec wszystkich niezatrudnionych w LP obywateli RP?

    OdpowiedzUsuń
  57. "A co to znaczy: "LP utrzymują się same"? Przecież LP gospodarują mieniem należącym do Skarbu Państwa, ale ani złotówki zysku ze swej działalności nie odprowadzają do budżetu państwa. Jaką więc korzyść z działalności LP ma RP? Otóż: ŻADNĄ!" post z 4.12. godz.17.07 Odp.1) cały zysk idzie na konto w Szwajcarii dokąd na stare lata wyjedzie dyrektor LP. 2)To znaczy, że utrzymują się same - sprzedając drewno, które pochodzi z wyhodowanych w lasach przez leśników drzew. 3)RP ma korzyść w postaci podatku, surowca drzewnego, rosnącej powierzchni i zasobności lasów, ich pilnowania przed pożarem, zagospodarowania turystycznego, sprzątania itd.

    OdpowiedzUsuń
  58. To trochę zysków dla państwa jak na to, że chodzi o 1/5 jego powierzchni.

    OdpowiedzUsuń
  59. Cha, cha, cha!
    Podatki płaci każdy, nawet dzierżawca!
    Zysk ze sprzedaży drewna zasila tzw. fundusz leśny, a nie budżet państwa.
    Surowiec drzewny, po sprzedaży, staje się własnością nabywcy, a nie RP.
    Las rośnie sam, nie trzeba go nawozić, odchwaszczać, a nawet odnawiać potrafi się sam, gdyby mu tylko pozwolić... Czyszczenia, trzebieże - naprawdę nie są koniczne, bo z wiekiem drzewostan sam się ukształtuje. Będzie też dużo zdrowszy niż sztucznie pielęgnowany.
    Gradacje owadów są także naturalnym elementem ekosystemów. Zdrowy drzewostan bez problemu sobie z nimi poradzi.
    Pożary czasem się wręcz wykorzystuje do wymuszenia naturalnego odnowienia.
    Prawdziwy turysta preferuje las naturalny, bo parki z alejkami i ławkami ma w mieście.
    Co autor powyższego tekstu miał na myśli, pisząc: "sprzątanie lasu", to już całkiem nie rozumiem? Wygrabienie ściółki? Wyrwanie runa? Pozamiatanie dna lasu? A może ułożenie kostki lub wyasfaltowanie?

    OdpowiedzUsuń
  60. "To trochę zysków dla państwa jak na to, że chodzi o 1/5 jego powierzchni."
    - odp. zdrowe, nierozkradzione i niespalone lasy na 1/3 powierzchni,któych areał, wiek i zasobność rośnie, i 30 mln m sześc. drewna rocznie to "trochę"?

    OdpowiedzUsuń
  61. "Surowiec drzewny, po sprzedaży, staje się własnością nabywcy, a nie RP." - podobnie węgiel lub samochody z Gliwic i co z tego?
    "Las rośnie sam, nie trzeba go nawozić, odchwaszczać, a nawet odnawiać potrafi się sam, gdyby mu tylko pozwolić..." - - podobnie sady, więc czemu sadownicy ciągle coś przy nich kombinują ?

    OdpowiedzUsuń
  62. Czyżby ktoś tu sugerował, że wszystkie lasy należy zmienić w plantacje? Czy to nie zakrawa już na jakąś paranoję?

    OdpowiedzUsuń
  63. "Czyżby ktoś tu sugerował, że wszystkie lasy należy zmienić w plantacje? Czy to nie zakrawa już na jakąś paranoję?" - paranoja to dopatrywanie się tego, czego nie ma. I jeszcze post z 5 grudnia 9.04:"Prawdziwy turysta preferuje las naturalny, bo parki z alejkami i ławkami ma w mieście." - ale lasy nie są wyłącznie dla turystów - patrz:ustawa o lasach;

    OdpowiedzUsuń
  64. i dalej post z 5 grudnia 9.04: "Co autor powyższego tekstu miał na myśli, pisząc: "sprzątanie lasu", to już całkiem nie rozumiem? Wygrabienie ściółki? Wyrwanie runa? Pozamiatanie dna lasu? A może ułożenie kostki lub wyasfaltowanie?" - podobnie jak w akcji "sprzątanie Ziemi" chodzi o wszystkie te czynności naraz.

    OdpowiedzUsuń
  65. I jeszcze post z 5 grudnia 9.04 (prawdziwa krynica):"Gradacje owadów są także naturalnym elementem ekosystemów. Zdrowy drzewostan bez problemu sobie z nimi poradzi." Jak jest gradacja tzn. że sobie nie poradził. Ale nie mówimy o naturalnych elementach w naturalnych lasach (których nie ma), ale o lasach zagospodarowanych.
    "Pożary czasem się wręcz wykorzystuje do wymuszenia naturalnego odnowienia.' - A więc?

    OdpowiedzUsuń
  66. Ręce opadają, jak się czyta te trzy powyższe posty. Te człowiek nie ma pojęcia o drzewostanie, ekosystemie, obiegu materii, naturalnym odnowieniu i innych elementach żywego organizmu, jakim jest las. O gradacjach nawet szkoda gadać, bo najpierw trzeba przynajmniej wiedzieć, czym są oraz dlaczego i kiedy się pojawiają. Niechże ten pisarczyk najpierw nieco poczyta, dowie się, pomyśli, a potem dopiero upublicznia swoje poglądy. W przeciwnym razie nadal będzie się kompromitował.

    OdpowiedzUsuń
  67. odp.na post z 6 grudnia godz.8.30. mam pojęcie i sporo czytałem oraz upubliczniłem swoje poglądy w przeciwieństwie do autora tego postu.Pardon, upublicznił swój jeden pogląd, że uważa mnie za "pisarczyka". Ja tez go uważam, ale za kogo - tego akurat nie upublicznię.

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja mam jedna uwage odnosnie samofinansowania sie Lasow Panstwowych. Z tego, co mi wiadowo, Nadlesnictwa z Puszczy Bialowieskiej (Bialowieza, Hajnowka, Browsk-nie wiem czy wszyskie, ale niektore na pewno) sa deficytowe, czyli przynosza straty.
    LP doplaca do nich.
    Skoro LP do nich doplaca i skoro LP gospodaruje na Wlasnosci Skarbu Panstwa, to gospodaruje na mieniu calego polskiego spoleczenstwa.
    A wiec LP placi nierentownym nadlesnictwom pieniedzmi, ktore de facto naleza do spoleczenstwa, a wiec i do mnie.
    Z tego wniosek, ze to ja i inni obywatele sponsoruja nierentowne nadlesnictwa.
    Skora tak jest, to ja (i inni pewnie tez) nie chca doplacac do nierentownego interesu.
    Z tego wniosek, ze nierentowne trzeba zamknac.
    Jesli nierentowne zostanie zamkniete, to chce aby moje pieniadze (podatki) zamiast zostac kierowane do kolejnych nierentownych interesow (na dodatek niszczacych jeszcez dziedzictwo przyrodnicze)zasilaly inny, pewnie tez nierentowny interes (Park Narodowy), ktory jednak zamiast niszczyc, chroni przyrode i tym samym przyczynia sie do zwiekszenia atrakcyjnosci turystycznej,a tym samym do zwiekszenia przychodow ludnosci miejscowej.

    Pzdr
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  69. Dołączam się do postulatu Bruna! Niech wszyscy mieszkańcy RP zadecydują o losie Puszczy Białowieskiej, wszak to nasze wspólne DOBRO!

    OdpowiedzUsuń
  70. Bruno, jestem z Tobą! Ja też chcę zamknąć nierentowne nadleśnictwa i zamienić je na nierentowne, ale przynoszące korzyści regionowi i nam wszystkim parki narodowe!

    OdpowiedzUsuń
  71. Bruno:Jesli nierentowne zostanie zamkniete, to chce aby moje pieniadze (podatki) zamiast zostac kierowane do kolejnych nierentownych interesow (na dodatek niszczacych jeszcze dziedzictwo przyrodnicze)zasilaly inny, pewnie tez nierentowny interes (Park Narodowy), ktory jednak zamiast niszczyc, chroni przyrode". - A ja nie chcę! Wolę, żeby LP dopłaciły do nctw niż ja sam - poprzez podatki do parku. Bruno, obrońca przyrody, a domaga się rentowności od lesnictwa!? Lasy nie są po to, aby były rentowne, ale po to żeby były, a przy okazji produkowały drewno, świeże powietrze itd.(Najpierw narzuca się sztuczne ograniczenia w pozyskaniu drewna, a następnie płacze nad nierentownością - to dopiero hipokryzja!) Bruno,czy którys leśnik siedzi już za "niszczenie przyrody" z Twojej poręki? Głównymi atrakcjami turystycznymi puszczy są kolejka i rezerwat żubrów - obie mogą istnieć w oderwaniu od niej, a kolejka jest atrakcją dzięki staraniom LP

    OdpowiedzUsuń
  72. "Niech wszyscy mieszkańcy RP zadecydują o losie Puszczy Białowieskiej, wszak to nasze wspólne DOBRO!" - Nie ma żadnej mitycznej, jednej i jednolitej Puszczy Białowieskiej! Są w niej fragmenty lasu pierwotnego - objęte ochroną ścisłą BPN, mniej pierwotne także w BPN oraz "naturalne" czy wartościowe przyrodniczo w rezerwatach. Razem spod gospodarki leśnej wyłączona jest ponad połowa Puszczy. W imię czego wyłączać resztę - drzewostany powstałe w wyniku ingerencji człowieka - tego nie wie nikt! Nawet zwolennicy Bruna!

    OdpowiedzUsuń
  73. 15:55 - to przecież oczywiste w imię czego: żeby ten obszar był parkiem narodowym, a nie różnymi nadleśnictwami. A dlaczego? Bo w parku też można wycinać, ale byłby to obiekt o zupełnie innej randze, z zupełnie innymi celami i o znaczeniu dla regionu zupełnie innym niż zwykły las gospodarczy. Nie rozumiesz?

    OdpowiedzUsuń
  74. Dlaczego "wszyscy mieszkańcy RP" mają decydować o jakimś "LOSIE" wspólnym dajmy na to dla całego Krakowa? Jest tam Wawel i niech o jego losie decyduje konserwator zabytków i blokowiska, o których losie niech decyduje rada miejska.

    OdpowiedzUsuń
  75. "żeby ten obszar był parkiem narodowym, a nie różnymi nadleśnictwami. A dlaczego? Bo w parku też można wycinać, ale byłby to obiekt o zupełnie innej randze, z zupełnie innymi celami i o znaczeniu dla regionu zupełnie innym niż zwykły las gospodarczy. Nie rozumiesz?" - Rozumiem, tylko czy ekolofanatycy to rozumieją? De facto chodzi o zmianę szyldów. Nowy administrator będzie musiał robić z grubsza to samo co leśnicy - chociażby, żeby wypełnić wymogi Natura 2000. Białowieski obszar LP nie jest "zwykłym lasem gospodarczym" - świadczy o tym nawet nazwa LKP "PB" i rozmiar planowanego użytkowania - 100 tys. m , a nie jak w "zwykłym lesie" o tych samych parametrach ponad 200 tys. m sześc. Nie mniej nie jest to dziewicza puszcza i "sprzedając" go jako park narodowy będziemy liczyć na naiwność turystów...Co do rangi - to ekolofanatycy najpierw obniżaja pracowicie rangę LKP, aby potem można było powiedzieć, że Park narodowy ma większą. Ale przecież on istnieje i nikt nie chce go zlikwidować!! Zmiana szyldu będzie skutkować tym, że Park będzie dziadował jak inne parki lub wyłożymy nań dużo więcej niż dzisiaj - a w obecnej sytuacji finanse są zmartwieniem LP.

    OdpowiedzUsuń
  76. Cyt:"A ja nie chcę! Wolę, żeby LP dopłaciły do nctw niż ja sam - poprzez podatki do parku"

    Nadlesnictwa doplacaja same, eksploatujac "moja wspolwlasnosc", wiec wole zeby robiono to z moich podatkow, a nie za pieniadze zarobione w sposob zubazajacy najcenniejsze ekosystemy w kraju.


    Cyt:"Bruno, obrońca przyrody, a domaga się rentowności od lesnictwa!? Lasy nie są po to, aby były rentowne, ale po to żeby były, a przy okazji produkowały drewno, świeże powietrze itd."
    A kto Ci powiedzial, ze jestem obronca przyrody. Jestem przede wszystkim realista. Zasoby lesne polski i ich pozyskanie (z tzw. lasow-plantacji, czyli wiekszosci w kraju) calkowicie zaspokajaja potrzeby polskiego rynku (oczywiscie drewno jest tez po czesci importowane, ale w wiekszosci gatunki u nas niewystepujace). Ogromna ilosc jest eksportowana np. do Niemiec. Nie widze wiec potrzeby, aby eksploatowac najcenniejsze drzewostany i jeszcze do tej eksploatacji doplacac (toz to nieekonomiczne z wszech miar).


    Cyt:"Bruno,czy którys leśnik siedzi już za "niszczenie przyrody" z Twojej poręki?"

    Wycinka drzew jest niszczeniem przyrody, jednak jesli jest prowadzona zgodnie z prawem-niekaralnym. Jak budujesz dom, to tez niszczysz przyrode (np. lake na ktorej budujesz), ale jesli masz wymagane pozwolenia to nie popelniasz czynu karalnego, ale jednak zniszczyles-Teraz mysle, ze zrozumiales moje przeslanie.


    Cyt:"Nie mniej nie jest to dziewicza puszcza i "sprzedając" go jako park narodowy będziemy liczyć na naiwność turystów"

    Takich naiwnych turystow sa tak ogrome ilosci, ze czasem nawet sam sie zastanaiam, czy nielepiej byloby, gdyby zamiast PN zrobic po prostu rezerwat (scisly), bo niektore PN-y pekaja w szwach, a ci "naiwni turysci" przynosza miejscowej ludnosci okragle sumy na podreperowanie domowych budzetow i na zakup np. wymarzonego/wymarzonych aut markek zachodnich albo na budowe drugiego domu, tym razem tylko dla "naiwnych turystow".

    Pzdr.
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  77. Cyt:". W imię czego wyłączać resztę - drzewostany powstałe w wyniku ingerencji człowieka - tego nie wie nikt! Nawet zwolennicy Bruna!"

    W imie tego, aby zachowana zostala ciaglosc procesow naturalnych i integralnosc ekosystemu na mozliwie duzej powierzchni, o duzym potencjale regeneracyjnym i duzych wartosciach przyrodniczych. To pozwoli przy okazji zaoszczedzic pieniazki z dofinansowania n-ctw puszczanskich, ktore zubazaja walory PB po to, zeby sie dofinansowac, podczas gdy gminy puszczanskie wlasnie z tych walorow mogly by zyc nie zubazajac ich poprzez pozyskanie (mam tu na mysli rowniez tych, ktorzy na dzien dzisiejszy zyja z pozyskania drewna z PB i im pochodnych)
    Jestem tez za tym, aby moje podatki zostaly przeznaczone na pomoc w przekwalifikowaniu sie ludzi, ktorzy dotad pracuja w LP na terenie nadlesnictw PB, by ich standard zycia nie pogorszyl sie. Jestem tez przekonany, ze wielu miejscowych zyjac z Puszczy (w sposob nieinwazyjny) mogliby zarabiac o wiele wieksze pieniadze niz np. w ZUL.
    Pzdr.
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  78. Moja teoria o nieukach pracujących w LP po raz kolejny się potwierdza.
    3 grudnia 2011 19:37


    Jestem nieukiem i dlatego nie pracuję w LP.. nie dostałem się na Wydział Leśny.. studiuję biologię razem z Adamem B. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  79. Bruno:"Nadlesnictwa doplacaja same, eksploatujac "moja wspolwlasnosc", wiec wole zeby robiono to z moich podatkow, a nie za pieniadze zarobione w sposob zubazajacy najcenniejsze ekosystemy w kraju" -skoro białowieskie nctwa są deficytowe, to LP dopłacają z pieniędzy innych nctw - skąd przekonanie, że tamte zubażają "najcenniejsze ekosystemy w kraju". Jeśli chodzi o białowieskie nctwa to leśnicy wzbogacają, a nie zubażają ekosystemy np. sadząc drzewa, które zostały tam niegdyS wytępione.
    Bruno|:"Nie widze wiec potrzeby, aby eksploatowac najcenniejsze drzewostany i jeszcze do tej eksploatacji doplacac (toz to nieekonomiczne z wszech miar).- skąd przekonanie, że eksploatuje się najcenniejsze drzewostany? akurat na eksploatację starczy, ale trzeba dopłacać do wywozu śmieci z lasu, pilnowania żeby wygłodniały rynek drzewny Hajnówki nie zaczął zaopatrywać się sam oraz do edukacji przyrodniczo - lesnej (te ostatnie pieniądze w przypadku Bruna rzeczywiście wydane bez sensu). Bruno:"Wycinka drzew jest niszczeniem przyrody" - w takim razie "niszczyć przyrodę" będzie też park narodowy,jak zaznaczył autor z godz. 16.04 i takiego zamiaru nie kryja najbardziej fanatyczni ekolo.Tylko do tego "niszczenia" dopłacimy z podatków, a nie z jakichś pieniędzy ze "współwłasności" (bruno dostaje coś od górników jako współwłaściciel węgla?) Bruno:"Takich naiwnych turystow sa tak ogrome ilosci" - to nazwijmy to las vegas, może będzie jeszcze więcej chętnych? Bruno:"W imię tego, aby zachowana zostala ciagłość procesów naturalnych" - a po co nam ciągłośc procesów naturalnych w sztucznym lesie? W tym pierwotnym procesy sobie trwaja w najlepsze - w BPN, w rezerwatach, ba, procesy nat. śledzone są nawet na kawałkach lasów sztucznych na tzw. pow. referencyjnych. Ale Lasy nie są tylko po to, żeby w nich śledzić procesy - patrz ustawa o lasach.

    OdpowiedzUsuń
  80. Cyt:"Jeśli chodzi o białowieskie nctwa to leśnicy wzbogacają, a nie zubażają ekosystemy np. sadząc drzewa, które zostały tam niegdyS wytępione."

    Tak masz racje-las jako ekosystem to przeciez tylko drzewa-typowe spojrzenie lesnika-hodowcy desek. Szkoda, ze nie zauwazasz u siebie zawezonego postrzegania swiata siegajacego maksymalnie dlugosci wysiegnika Harvestera.

    Cyt:"w takim razie "niszczyć przyrodę" będzie też park narodowy"
    Masz racje ale 30tys.m³/rok, a nie 100tys m³/rok. Nie widzisz roznicy w skutkach srodowiskowych? Patrz wyzej, odnosnie Twojego maksymalnego zasiegu.


    Cyt:"a po co nam ciągłośc procesów naturalnych w sztucznym lesie? W tym pierwotnym procesy sobie trwaja w najlepsze - w BPN, w rezerwatach,[...]"

    Nawet sztuczny jak to napisales las moze odznaczac sie wysokim stopniem naturalnosci, czego przykladem sa jeszcze spore kawalki lasu gospodarczego PB, ktore z kazdym zabiegiem lesnym oddalaja sie od tej naturalnosci, na ktora trzeba bedzie znow dluuugo czekac.Rozumie jednak, ze jest Ci trudno zrozumiec takie podejscie do sprawy, skoro masz taki zasieg jak wyzej napisalem.

    Cyt:"Tylko do tego "niszczenia" dopłacimy z podatków, a nie z jakichś pieniędzy ze "współwłasności" (bruno dostaje coś od górników jako współwłaściciel węgla?)"

    Jak juz wyzej pisalem chetnie doplace z moich podatkow do funkcjonowania PN (place ja, placisz i Ty, juz teraz, czy tego chcesz czy nie)
    Jesli chodzi o gornikow i cala wspolwlasnosc,to musze przyznac Ci racje. Kupuje np.prad po przystepnych cenach, ktory zostal "wyprodukowany" z wegla. Ale to nie wszystko: Jako syn gornika, dostawalem za pieniazki z wegla: jedzonko, picie, ubranka, dach nad glowa, edukacje w przedszkolu, szkole podstawowej, ogolniaku i na studiach, ale jak juz pisales, jesli chodzi o moja edukacje, to byly to przeciez zmarnowane pieniazki :)

    Pzdr.
    Bruno

    PS: moze jak Ty bys wyksztalcil sie za "wspolwlasnosc wegla", to mialbys troche szersze spojzenie na swiat... teraz to mozna tylko gdybac.

    OdpowiedzUsuń
  81. Bruno, 1)miałeś profity - nie jako współwłaściciel węgla (napisałeś, że należą ci się takie w pieniądzu, jako współwłaścicielowi lasów), ale właśnie jako syn górnika. 2) zgadzam się, płacę już na parki narodowe i nie chcę płacić więcej;3) jak Ty mierzysz ten stopień "naturalności"? Ale jak już go zmierzyłeś to zaproponuj, aby tego fragmentu nie ruszać - były i są nadal konsultacje w tej sprawie. Ale przecież gdzieś nawet te 30 tys. trzeba pozyskać.4)A jakież to będą skutki środowiskowe, jak się pozyska 100 tys. (przyrasta ponad 300 tys.)- nastąpi pustynnienie powiatu? 5) kto powiedział, że leśny ekosystem to tylko drzewa? Ale cieszę się, że przyznałeś mi rację - leśnicy wzbogacają ekosystem przywracając puszczy gatunki wytrzebione niegdyś.

    OdpowiedzUsuń
  82. Kolego bez Imienia i przezwiska.
    Cyt:"A jakież to będą skutki środowiskowe, jak się pozyska 100 tys. (przyrasta ponad 300 tys.)"

    No powiedz mi, jak ja mam z Toba dyskutowac, jak Tobie tylko deski przyrastaja? Poddaje sie, wykonczyles mnie swoimi argumentami.
    Widze, ze trafilem w 10 okreslajac Twoj harvester´owy zasieg.
    Pzdr.
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  83. post z 5.12. g.9.04:"Zysk ze sprzedaży drewna zasila tzw. fundusz leśny, a nie budżet państwa." A co na ten temat ustawa o lasach?: |"1. Środki funduszu leśnego przeznacza się dla nadleśnictw na wyrównywanie niedoborów
    powstających przy realizacji zadań gospodarki leśnej.
    2. Środki funduszu leśnego mogą być przeznaczone również na:
    1) wspólne przedsięwzięcia jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych,
    w szczególności w zakresie gospodarki leśnej;
    2) badania naukowe;
    3) tworzenie infrastruktury niezbędnej do prowadzenia gospodarki leśnej;
    4) sporządzanie planów urządzenia lasu;
    5) prace związane z oceną i prognozowaniem stanu lasów i zasobów leśnych;
    3. Środki funduszu leśnego przeznacza się na
    zalesianie gruntów niestanowiących własności Skarbu Państwa, realizację zadrzewień
    na tych gruntach i inne prace związane z usuwaniem skutków klęsk i
    prowadzeniem gospodarki w lasach niepaństwowych oraz na cele w lasach znajdujących się w zarządzie parków narodowych
    4. Dyrektor Generalny może, z wydzielonej części środków funduszu leśnego,
    utworzyć fundusz stabilizacji, który zostanie przeznaczony na usuwanie nadzwyczajnych
    zagrożeń dla lasów w ramach długookresowego cyklu produkcji
    leśnej." - Jakież to niesprawiedliwe!? Nic dla Bruna, a przecież to jego pieniądze!! M.

    OdpowiedzUsuń
  84. Bruno: 6.12. g.23.35:"Poddaje sie, wykonczyles mnie swoimi argumentami." - jeśli chociaz trochę zamąciłem Twój jasny i prosty pogląd na lesnictwo i szczególnie na gosp. lesną w lasach gospodarczych LKP "Puszcza Białowieska" (nie mylić z pierwotną puszczą z parku narodowego i rezerwatów)- to cieszę się.(M)

    OdpowiedzUsuń
  85. Ty kolego cytujesz coś, ale nijak to się ma do wcześniejszego stwierdzenia, że LP NIC nie odprowadzają do budżetu państwa. Tym cytatem tylko potwierdzasz, że LP działają WYŁĄCZNIE DLA SWOJEGO DOBRA, a budżet dostaje WIELKĄ FIGĘ.

    OdpowiedzUsuń
  86. Bruno:"Widze, ze trafilem w 10 okreslajac Twoj harvester´owy zasieg." Jedyny postulat ekolofanatyków, oprócz zmiany szyldu, w spr. LKP "PB" to ograniczenie pozyskanie do 30 tys. m sześć - komu to harvestery przesłaniają rzeczywistość, a nawet ekosystem ?- dla ciepłolubnych żuczków korzystne jest usunięcie kilku drzew w miejscu ich zamieszkania... Przepraszam jest jeszcze jeden postulat, o którym mówili na jednym ze spotkań w spr. puszczy: zakaz lotów balonem nad jej obszarem.(M)

    OdpowiedzUsuń
  87. "Tym cytatem tylko potwierdzasz, że LP działają WYŁĄCZNIE DLA SWOJEGO DOBRA, a budżet dostaje WIELKĄ FIGĘ." Podobnie słuzba zdrowia i koleje... Utrzymywanie w dobrym stanie lasów, likwidowanie skutków klęsk żywiołowych, pozyskanie drewna - to działanie dla dobra LP? To tylko leśnicy używają mebli i papieru? A czym Ty się podcierasz? A do kogo w ogóle ta pretensja? Do LP? To maja łamać prawo i z funduszu leśnego odpalać coś dla Bruna i budżetu (Budżet dostaje podatki - z tego przeważnie żyją budżety). (M)

    OdpowiedzUsuń
  88. "To tylko leśnicy używają mebli i papieru?"

    Za surowiec drzewny i wszystkie produkty TRZEBA SAMEMU ZAPŁACIĆ. Stąd pochodzi właśnie ów ZYSK LP. Ty naprawdę tego nie rozumiesz? czy tylko udajesz mało rozgarniętego?

    OdpowiedzUsuń
  89. Skoro lasy są PAŃSTWOWE, to budżet państwa powinien być głównym beneficjentem dochodów z nich pochodzących. A tymczasem LP zawłaszczają ów dochód w CAŁOŚCI.

    OdpowiedzUsuń
  90. anonim z 7.12.g.11.28 - cóż za przenikliwość - z taka głową na prezydenta! Jedna poprawka: dochód prawie w całości LP przeznaczają na lasy państwowe - trwale zrównoważoną gosp. leśną, przewidzianą w ustawie i w międzynarodowych umowach, która zapewnia wszystkim liczne profity, w tym państwu podatki.

    OdpowiedzUsuń
  91. "Za surowiec drzewny i wszystkie produkty TRZEBA SAMEMU ZAPŁACIĆ. Stąd pochodzi właśnie ów ZYSK LP. Ty naprawdę tego nie rozumiesz? czy tylko udajesz mało rozgarniętego? " Brawo! Tak właśnie jest! Jak władze nad lasami przejma rewolucyjne rady ekologiczne może jako współwłasciciele będziemy to mieli za darmo? Kiedyś już próbowano takiego eksperymentu, ale po kilkudziesieciu latach zawalił się? (M)

    OdpowiedzUsuń
  92. Spróbuję jeszcze raz - łopatologicznie.
    Wyobraź sobie, że to ty jesteś właścicielem wszystkich lasów w Polsce. To twój majątek. Ale sam nie chcesz nim zarządzać, więc oddajesz te lasy w zarząd pewnej instytucji. Czy w umowie dzierżawnej będziesz się domagał udziału w zyskach z gospodarowania tymi lasami, czy też wielkodusznie zgodzisz się, aby ów zarządca nie dzielił się z tobą zyskiem, a jedynie utrzymywał lasy w dobrej kondycji, zaś cały zysk zachował dla siebie? Tobie będzie wolno jedynie spacerować po TWOICH lasach, zbierać w nich grzyby, jagody i podziwiać. No i będziesz mógł mieć świadomość, że TO WSZYSTKO TWOJE. Podoba ci się taki układ? Pomyśl przez chwilę i sam sobie odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
  93. "Żubrów jest w Puszczy ponad 450 po polskiej stronie granicy i niewiele mniej po stronie białoruskiej. Ale to wcale nie jest jakaś gigantyczna ilość. Na przełomie XIX i XX wieku żyło ich w całej Puszczy ok. 1800 i ta ilość nie przeszkadzała w naturalnym odnawianiu się drzewostanów. Dowód? Rosnące (czytaj: jeszcze nie wycięte przez pracowników LP) drzewa ponadstuletnie."

    Stan żubrów powyżej 1800 osobników notowany był jedynie w krótkim okresie (1853-1857) - dane o ilości żubrów z tego okresu często są uznawane za zawyżone.W roku 1858 było ich już 1434 sztuki. Trzeba zaznaczyć, że w Puszczy od XVIIIw do 1865 r. nie było jeleni, w których diecie dominuje żer włóknisty (jak autor pewnie doskonale wie). Dzisiaj w Puszczy mamy pełen garnitur roślinożerców i jej presja na odnowienia nie podlega dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
  94. "Dzisiaj w Puszczy mamy pełen garnitur roślinożerców i jej presja na odnowienia nie podlega dyskusji."
    Tylko czemu ta cala Puszcza chce zarosnac tym ohydnym grabem...

    jw

    OdpowiedzUsuń
  95. Z tego co przypominam to w latach 70-80-tych było prawie 400 żubrów (może 350 szt), więc to oznacza, że przez 20-30 lat żubry w Puszczy Białowieskiej nie rozmnażały się? Nie słyszałem też żeby były masowo wywożone lub strzelane? Więc czy przypadkiem nie jest ich co najmniej 2 razy więcej?

    OdpowiedzUsuń
  96. W roku 1980 w Puszczy żyło 240 żubrów. Teraz jest ich ok. 450. Co roku odbywają się odstrzały selekcyjne. Zdarzają się też odłowy i wysyłki do innych hodowli.

    OdpowiedzUsuń
  97. 7.12. g.13.55 "Czy w umowie dzierżawnej będziesz się domagał udziału w zyskach z gospodarowania tymi lasami, czy też wielkodusznie zgodzisz się, aby ów zarządca nie dzielił się z tobą zyskiem, a jedynie utrzymywał lasy w dobrej kondycji, zaś cały zysk zachował dla siebie?" - człowieku, nie ma żadnego zysku, kiedy to zrozumiesz?Gdzie niby on wg Ciebie jest, na Kajmanach? Rzuć okiem na post powyżej, który Ci tutaj zacytuję, bo jakiś gapowaty jesteś (ale za to przywiązany do swoich sądów): "dochód prawie w całości LP przeznaczają na lasy państwowe - trwale zrównoważoną gosp. leśną, przewidzianą w ustawie i w międzynarodowych umowach, która zapewnia wszystkim liczne profity, w tym państwu podatki."

    OdpowiedzUsuń
  98. "Tylko czemu ta cala Puszcza chce zarosnac tym ohydnym grabem..." - no właśnie czemu tylko grabem? Może inne gatunki zjadają roslinożercy, a grab jako wybitnie cienioznośny rośnie w takiej obfitości, że nawet jak go troche zeżra to i tak wyrośnie.Grab jako jeden z wielu gatunków nie jest ohydny, ale jeśli zagłusza inne gatunki i wielkie połacie puszczy mają nim zarosnąć to takim się staje.

    OdpowiedzUsuń
  99. "...człowieku, nie ma żadnego zysku,..."

    Cha, cha, cha, owszem, jest i to niemały. Tyle, że w większości przejadany przez pracowników LP. Przypomnij sobie, jakie larum się podniosło, kiedy min. Rostowski chciał, aby LP odprowadzały zysk do budżetu. Zaczęło się straszenie ludzi prywatyzacją lasów i zbieranie podpisów pod kościołami. Tak, tak, lasy to dojna krowa, a pracownikom LP nie w smak dzielenie się z innymi...

    OdpowiedzUsuń
  100. "Z tego co przypominam to w latach 70-80-tych było prawie 400 żubrów (może 350 szt)...."
    pod koniec lat 70-tych było ich ok 150 pod koniec 80-tych ok 250. Co do reszty wypowiedzi to proponuję troszkę poczytać jakie są czynniki wpływające na dynamikę liczebności tej populacji.

    OdpowiedzUsuń
  101. Na forum entomologicznym dnia "Pt, 2 gru 2011, 12:22" nijaki Tomasz Mokrzycki ustosunkował się do artukułu Łukszewicza. Mam pytanie czy to jest ten właśnie Mokrzycki, syn Pana Tadeusza Mokrzyckiego, wieloletniego Dyrektora Technikum Leśnego w Białowieży, który kształcąc tylu leśników, stworzył podwaliny obecnego leśnictwa?

    OdpowiedzUsuń
  102. Tak, to jest PAN dr inż. Tomasz Mokrzycki, syn kiedyśniejszego dyrektora TL w Białowieży, a obecnie pracownik naukowo-dydaktyczny SGGW w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  103. 8.12. g. 8.02 - toś Ty jakiś biegły rewident!? Że też inni księgowi tego nie dostrzegli. No, ale skoro wiesz to powiedz - jaki procent przychodów za sprzedane drewno "przejedli leśnicy" - rozumiem, że chodzi o pensje? (i nie była to część zysków - bo takich nie ma- jeśli są to wal śmiało w jakim banku i ile!!)(M)

    OdpowiedzUsuń
  104. Więc nawet na myśl mi nie przyszło żeby syn takiego autorytetu jakim był Dyrektor Mokrzycki, dzisiaj leśników nazywał największymi wrogami lasów. Panie Tomaszu ze względu na ojca nie powinien pan hańbić nazwiska Mokrzycki. Ojciec panu tego nie wybaczy.

    OdpowiedzUsuń
  105. Szanowny anonimie z godz. 18:42, ś.p. Ojciec Pana Tomasza jest pewnie "gdzieś tam w górze" bardzo dumny ze swojego Syna, który ma całkowitą rację. Wychował się w tej naszej Puszczy i traktują ją tak, jak powinni ją także traktować inni leśnicy, czyli jak żyjący organizm. Domyślam się, jak bolesna jest dla Pana Tomasza świadomość, że wielu ludzi, mieniących się leśnikami nie widzi tego, co on, a jedynie potencjalny surowiec na pniu, który ma przynieść zysk przedsiębiorstwu, kryjącemu się pod nazwą Lasy Państwowe.
    znam Pana Tomasza osobiście i wiem, że tak surowego osądu nie wydał bezpodstawnie i bez wcześniejszego zastanowienia. Uczynił to w zgodzie z własnym sumieniem i ze stanem faktycznym. A ja Mu w pełni przyznaję rację.
    Dziękuję, Panie Tomaszu za Pańskie odważne słowa, które zapewne nie przysporzą Panu przyjaciół, ale wrogów! Jeśli jednak choć jeden leśnik pojmie wartość Puszczy, to warto było zabrać głos i wykorzystać swoje nazwisko oraz autorytet.

    OdpowiedzUsuń
  106. Również Anonimie z 8 grudnia z 22:36, tak się składa, że Dyrektora Mokrzyckiego znam bardzo dobrze, ponieważ mnie uczył urządzania lasu, więc jeśli wiesz co to jest urządzanie lasu, to powinieneś wiedzieć jakie mógł mieć spopjrzenie na Puszczę i na to co wypowiedział jego syn na forum entomologicznym.
    Ludzie "mieniący sie leśnikami widzą surowiec na pniu a Pan Tomasz chyba nie widzi swego drewnianego domku w Białowieży, który zapewne nie pochodzi z Puszczy? I to jest właśnie kuriozalne, że jeszcze nie musiał kupować drewna z Białorusi.

    OdpowiedzUsuń
  107. Sęk w tym, że ty, szanowny anonimie nie pojmujesz, że ogólnie pojęte tzw. urządzanie lasu i puszcza o charakterze lasu naturalnego, to są dwie całkiem odrębne sprawy. Ja sam kiedyś pracowałem w BULiGL, co mi absolutnie nie przeszkadza zachwycać się Puszczą i domagać się objęcia jej najwyższą formą ochrony.
    Dodam jeszcze, że miałem przyjemność znać zarówno Dyrektora Mokrzyckiego, jak i Jego Syna Tomasza. I nie widzę sprzeczności pomiędzy poglądami ich Obu. Zauważ też, że coraz większy nacisk na ochronę przyrody, to skutek zniszczeń w niej dokonanych przez człowieka. Tenże człowiek zrozumiał (nierzadko zbyt późno), że wiele już zniszczył bezpowrotnie, więc pora ratować to, co cennego jeszcze ocalało. Czy nie pora, abyś i ty także to pojął?...

    OdpowiedzUsuń
  108. "puszcza o charakterze lasu naturalnego" - nie wiadomo, co to ma być ten las naturalny w Twoim pojęciu, ale jeżeli las bez ingerencji człowieka, to większość puszczy taka nie jest, a jedynie jej fragmenty otoczone pieczołowitą ochroną z inicjatywy m. in. leśników - patrz rez. "Lasy Naturalne", inne rez. , BPN.
    "domagać się objęcia jej najwyższą formą ochrony." cóż to znowu za "najwyższa forma"? Przeważnie mówią tak o parku narodowym, ale przecież "wyższa" z racji ochrony "naturalnych procesów" jest ochrona ścisła - po cóż taki eksperyment na koszt społeczeństwa w lasach gospodarczych, gdzie naturalne procesy były po wielokroć zakłócone?
    "pora ratować to, co cennego jeszcze ocalało." A co jeszcze ocalało, a nie jest chronione? Zgłoś to do urządzania!! NIe trzymaj tego w tajemnicy!!

    OdpowiedzUsuń