25 listopada 2011

Arbores Vitae w krakowskiej GW

W Krakowie, pod Wawelem, od września do końca października miała miejsce wystawa fotograficzna Jana Walencika "Arbores Vitae - ostatnia taka puszcza". Obecnie, do 31 stycznia 2012 wystawę można oglądać w Galerii Krakowskiej, ul. Pawia 5. Jutro, w weekendowym krakowskim wydaniu Gazety Wyborczej znajdzie się 16-stronicowy dodatek poświęcony wystawie i Puszczy Białowieskiej, a także problemom z jej ochroną.

40 komentarzy:

  1. Właśnie jechałem drogą Hajnówka - Białowieża i zobaczyłem, że w ramach "bezpieczeństwa ruchu drogowego" wycięto tuż przy parkingu Zwierzyniec dorodną, zdrową i żywą sosnę. Była już wiekowa ale w doskonałej formie.

    Może ktoś odpowie o co tu chodzi?
    Dlaczego trzeba było taką pomnikowa sosnę wyciąć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też to widziałam. Masakra. A poza tym, czy nie stać nas w Polsce, na tak ważnej drodze przez rezerwat, żeby te drzewa zagrażające kierowcom ścinać mniej chamsko, na różnych wysokościach, naśladując bardziej naturalne procesy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktoś kto nakazał wycinkę wiedział jak to ma wyglądać i tak zrobił. Puszcza Na Być "naturalna" i taka będzie , nawet jeżeli sztucznie naturalizowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. zrobić parę fotek i do gazet to podać

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj długo byłem poza Białowieżą, mieliśmy spotkanie Towarzystwa Ochrony Krajobrazu, rozmawialiśmy o tym, co można dla tego krajobrazu zrobić. Ale pytanie jest co zrobić, żeby innym też zależało na krajobrazie? Jak są wycinane drzewa wzdłuż drogi przez puszczę sugeruje raczej, że ktoś po prostu wykonuje polecenie i tyle. Czy myśli o tym, żeby było "ładnie"? Oczywiście, że nie. Bo po co? Nie ma takiej tradycji. Kiedyś a Holandii pomagałem przy zwalaniu drzew w chronionym obszarze. Wówczas poinstruowano nas, by przede wszystkim starać się kłaść drzewa odciągami, tam gdzie to tylko możliwe, a w innych miejscach ukrywać, na ile to możliwe, ludzką ingerencję. Ale Holandia nie ma przyrody naturalnej a jej kultura to kultura zgniłego Zachodu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale przecież tu nie chodzi o to by było ładnie czy naturalnie, a o to by wycięte drzewa kłuły w oczy miejscowych, by Wasiluk z pro zulowskiej organizacji miał co pokazać białoruskiej TV a Janowski miał temat do swoich wystąpień.
    Kolejna, prymitywna sztuczka i manipulacja Pana ochrzczonego na tym blogu jako "Cnotliwy".

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie Pan Antczak jako osoba zajmująca się LKP Puszcza Białowieska jest odpowiedzialny za takie numery

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta wycięta sosna naprawdę nikomu nie wadziła, nie była martwa, ani nie wykazywała objawów chorobowych. Jedyną jej wadą było to, że jakieś 150 lat temu zaczęła rosnąć z przechyłem w nieodpowiednią stronę tj.: w stronę tej drogi!- i tym właśnie sosenka uplotła sobie stryczek!

    Przecież najbardziej nieoświecony leśnik powinien wiedzieć o tym,że drzewo wyrosłe naturalnie, z przechyłem jest tak specyficznie zakotwiczone w gruncie, że przetrwa dłużej od drzew rosnących idealnie w pionie!

    Pała z wykrzyknikiem dla miejscowego administratora tego fragmentu lasu- za nieznajomość statyki drzew i co za tym idzie- bezsensowne uśmiercenie sosny przy parkingu Zwierzyniec.

    OdpowiedzUsuń
  9. a może Towarzystwo Ochrony Krajobrazu opiniowało pozytywnie decyzję o wycince tych drzew przy drodze do Białowieży?

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonim z 26.11 9:52 wie, że drzewo rosło tak 150 lat, niesamowite! drzewo mogło 10-15 lat temu zacząć się wychylać i właśnie nadszedł kres.. dzban wodę nosi póki, póty się ucho nie urwie..
    a TOK mogło pomyśleć jak będzie wyglądał krajobraz zanim wierny uczeń Adam B. zablokował wycinkę kornikowych drzew...minęło ok. 4 lata i mamy taki oto krajobraz, a będzie jeszcze gorzej, ponieważ rosnące drzewa starzeją się i staja się coraz słabsze i stwarzają niestety zagrożenie bezpieczeństwa..
    nie piszcie bzdur, że komuś na tym zależy żeby było brzydko przy drodze.. w rezerwacie..
    nam tzw. przeciwnikom i wrogom ekologów też zależy na pięknym lesie, ale żywym i zielonym, w przeciwieństwie do Waszych upodobań - martwych, powywracanych naturalnie drzew...

    OdpowiedzUsuń
  11. Do Anonima z 16:58
    He he A czy martwe i poprzewracane drzewa nie są piękne? Puszczańskie martwe olbrzymy napawają pokorą, pokazując kruchość naszego (i nie tylko naszego)życia. Pokazują, iż przemija postać tego świata.......

    Kiedyś widziałem uschłą sosnę na Torfowisku ,,Miedzyrzeki" w Roztoczańskim Parku Narodowym. Pięknie się w terenie prezentowała i na moim zdjęciu wyszła niczym martwa natura na tle żywych kobierców torfowców i sąsiednich żywych sosnowych towarzyszek. Nie, jak ktoś ma choć trochę z duszy artysty to i doceni piękno martwych drzew. Inna sprawa jak drzewa takie uschły, gdyż kiedyś je ktoś pokaleczył, np uciął koronę itp, wówczas rzeczywiście taki widok kaleczy serca :-(
    Pozdrawiam!!!
    eko

    OdpowiedzUsuń
  12. TOK niczego nie opiniowało w sprawie wycinki. Już na blogu pisałem, że nie ma nic złego w powaleniu drzew zagrażających bezpieczeństwu ruchu, można to natomiast robić naśladując procesy naturalne, a można mając w nosie jak to będzie wyglądało. Są przykłady z zagranicy gdzie robi się to tak, by krajobraz wyglądał naturalnie a nie jak zrąb. Czyli, że można. A co do estetyki - ludzie przyjeżdżają z bardzo daleka, żeby nacieszyć oko krajobrazem obszaru ochrony ścisłej BPN, gdzie drzewa leżą w wielkiej ilości, bo tak wygląda las a nie plantacja. "Jak ktoś chce oglądać las higieniczny" - jak powiedział pewien artysta - "to ma go pod dostatkiem koło Warszawy".

    OdpowiedzUsuń
  13. (...Anonim z 26.11 9:52 wie, że drzewo rosło tak 150 lat, niesamowite! drzewo mogło 10-15 lat temu zacząć się wychylać i właśnie nadszedł kres.. dzban wodę nosi póki, póty się ucho nie urwie..)

    Tytułujesz się mianem przeciwnika ekologów któremu zależy na żywym i zielonym lesie,a nie potrafisz nawet oszacować wieku sosny?
    Rozumiem, że jesteś amatorem, a nie profesjonalistą.

    Poza tym napisałem przecież, że ta wycięta sosna była żywa i w dobrej kondycji, a jej pochylenie nie ujawniło się 10- 15 lat temu, jak sugerujesz, tylko było naturalnym stanem od okresu juwenalnego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pojęcie "pięknego lasu" jest bardzo subiektywne. Ale - pod rozwagę owym przeciwnikom ekologów - dlaczego królowie polscy (począwszy od Władysława Jagiełły) objęli Puszczę ochroną i nadali jej miano "Puszczy królewskiej" oraz zakazali wycinki drzew bez pozwolenia? Czy nie dlatego właśnie, że dostrzegli jej piękno, wyrażające się poprzez niezaburzony proces wyrastania nowych pokoleń drzew na obumierających? Zapewne mieli także świadomość pazerności ludzkiej na surowiec drzewny. Pazerności krótkowzrocznej, dla której liczy się jedynie doraźny zysk, a nieistotna jest ciągłość procesów przyrodniczych i naturalne piękno Puszczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Królowie chcieli mieć pewne miejsce do pewnych polowań i tyle.

    Nic a nic nie obchodziły ich procesy naturalne- bo nie mieli o nich pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chodzi o "pojęcie procesów naturalnych", ale o piękno Puszczy. Co jest pięknego w sztucznych nasadzeniach: rzędowych, gniazdowych itp. i wysprzątanym do czysta dnie lasu? W takim drzewostanie nawet zwierzęta żyją, bo muszą, bo człowiek zniszczył naturalne ekosystemy, z naturalną równowagą pomiędzy wzrastaniem i rozkładem.
    A co do polowań, to małe pytanie: czy żubr utrzymał się gdziekolwiek poza Puszczą Białowieską do momentu, kiedy to człowiek właśnie zredukował jego populację do zera?

    OdpowiedzUsuń
  17. "Królowie chcieli mieć pewne miejsce do pewnych polowań i tyle.
    Nic a nic nie obchodziły ich procesy naturalne- bo nie mieli o nich pojęcia. "

    Zgadzam się , dorabianie współczesnych teorii - dlaczego, w tym przypadku jest raczej chybione.
    Zwykła chęć zaznaczenia swojej własności (w tym przypadku Puszcza)dlatego te zakazy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdyby nie królewskie zakazy, Puszcza szybko zostałaby wyrąbana lub co najmniej przerąbana (dwuznaczność tego określenia jest tu bardzo na miejscu).

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, a gdyby nie Sowieci to żubry wystrzelono by do końca (w okresie II w.ś).

    OdpowiedzUsuń
  20. Sorry za sowietów - wielką literą :))

    OdpowiedzUsuń
  21. He, he, do końca to skłusowali je Polacy po odzyskaniu niepodległości.

    OdpowiedzUsuń
  22. do końca to skłusowali je Polacy po odzyskaniu niepodległości

    Polacy?? hahaha, a skąd oni się tam wzięli? Niedobitki powstania styczniowego?

    OdpowiedzUsuń
  23. Przecież napisałem że w czasie DRUGIEJ wojny a właściwie pod jej koniec :))

    OdpowiedzUsuń
  24. A wracając do tematu, można te zdjęcia zobaczyć gdzieś w necie ?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. ...A co do polowań, to małe pytanie: czy żubr utrzymał się gdziekolwiek poza Puszczą Białowieską do momentu, kiedy to człowiek właśnie zredukował jego populację do zera? ...

    utrzymał się na Kaukazie, ale też w mniej więcej tym samym okresie co w Puszczy Białowieskiej tj po I wojnie światowej- został wytrzebiony

    OdpowiedzUsuń
  27. Wycięta sosna przy Zwierzyńcu już znikła tzn gdzieś ją zaciągnęli- żeby nie drażniła oczu, a może sprzedali?

    OdpowiedzUsuń
  28. " utrzymał się na Kaukazie, ale też w mniej więcej tym samym okresie co w Puszczy Białowieskiej tj po I wojnie światowej- został wytrzebiony
    28 listopada 2011 20:13 "

    Ale to był inny podgatunek żubra - tzw. żubr kaukaski, inaczej górski (Bison bonasus caucasicus), a w Puszczy żył (i żyje obecnie) żubr nizinny (Bison bonasus bonasus).

    OdpowiedzUsuń
  29. Stormbringer pisze...

    Przecież napisałem że w czasie DRUGIEJ wojny a właściwie pod jej koniec :))
    28 listopada 2011 16:51

    Bzdura! W czasie II wojny światowej żubrów nie było na wolności w Puszczy, a jedynie w rezerwacie, gdzie ich hodowlę rozpoczęto w roku 1929. Pierwsze żubry wypuszczono na wolność w Puszczy w roku 1952.

    OdpowiedzUsuń
  30. ...Ale to był inny podgatunek żubra - tzw. żubr kaukaski, inaczej górski (Bison bonasus caucasicus), a w Puszczy żył (i żyje obecnie) żubr nizinny (Bison bonasus bonasus)...

    pytanie dotyczyło żubra jako gatunku, a nie jego podgatunków, poza tym na pierwszy rzut oka wizualnie dla laika oba podgatunki są nie do odróżnienia

    OdpowiedzUsuń
  31. Bzdura! W czasie II wojny światowej żubrów nie było na wolności w Puszczy, a jedynie w rezerwacie, gdzie ich hodowlę rozpoczęto w roku 1929. Pierwsze żubry wypuszczono na wolność w Puszczy w roku 1952.

    Później poczytam, pogrzebię w książkach i Ci odpowiem.

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratulować Kobrelowi "Zielonego Liścia"?
    http://bpn.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=687&Itemid=1

    OdpowiedzUsuń
  33. " Później poczytam, pogrzebię w książkach i Ci odpowiem.
    29 listopada 2011 14:39"

    Nie musisz. To są pewne informacje. Ale poczytaj sobie, poczytaj.

    OdpowiedzUsuń
  34. Znalazłem fragment z książki Nikitiuka o tym jak to czerwona partyzantka w 1944 pełniła rolę pastuchów żubrów. Może lokalny autor może być nie wiarygodny ale zawsze to coś.
    Tu jest skan.
    http://innefoto.pxd.pl/album/38985/1/skaner

    OdpowiedzUsuń
  35. Błagam, nie powołujmy się na propagandystów KW PZPR.. Ich czas już minął.. na szczęście! :) Towarzysz Nikitiuk wystarczy, że opisał klasową walkę o komunizm na hajnowszczyźnie, niech już żubrom da spokój...

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak, jego książki są przesiąknięte jego "wiarą", gdybyśmy teraz mięli cenzurę to na pewno by nie wyszły, no ale jemu już też dajmy spokój.
    Nie wiem czy to o żubrach jest prawdą , być może trochę ubarwione, on pisał głównie na podstawie wspomnień innych. Kiedyś przyszedł do mojego dziadka i chciał coś "wyciągnąć" o strajkach ale on zbył go niepamięcią i wysłał do innego świadka wydarzeń...to tyle.

    Dość już pisania o nieobecnych :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Tutaj dość solidne opracowanie o restytucji żubra w Puszczy Białowieskiej:
    http://www.oep.neostrada.pl/restytucja.htm
    Więcej - w googlach po wpisaniu hasła "restytucja żubra".

    OdpowiedzUsuń
  38. "We wrześniu 1939 r. do Puszczy wkraczają wojska radzieckie. Dowództwo wojsk przychyla się do prośby dyrekcji Parku o ochronę i hodowlę żubrów. Żmudny proces restytucji gatunku trwa nadal."

    Czyli miałem rację w komentarzu z 28 listopada 2011 15:38 :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale to były żubry z zamkniętego rezerwatu hodowlanego, a nie żyjące na wolności!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawa konferencja dzisiaj odbyła się na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi UJ w ramach ARBORE VITAE. Z jednej strony pokazanie walorów i zagrożeń Puszczy Białowieskiej, a z drugiej ciekawa prezentacja projektów REFA (Ogrody św. Franciszka) adresowana do społeczności lokalnych i katolików. Czyli pochylenie się nad różnorodnością biologiczną o znaczeniu globalnym (PB), a drugiej troska o bioróżnorodność w naszym najbliższym otoczeniu. Czas pokaże jakie będą efekty i czy to się w ogóle przyjmie? Jak widać po prezentacji o. Jaromiego jest miejsce na działania proprzyrodnicze w Kościele i warto szukać tu środowisk, także w batalii o lepszą ochronę Puszczy. Nie mam złudzeń, to nie będzie masowe, ale pozytywny ferment można siać, także tam, gdzie inne organizacje traktowane są jako przejaw zgoła diabelskich sił. Człowiek jest najważniejszy, ale człowiek bez dzikiej przyrody nie może istnieć.

    OdpowiedzUsuń