3 kwietnia 2011

Niedziela w Puszczy

 Ciepła i słoneczna niedziela wcale nie skłoniła wielu turystów do odwiedzenia Białowieskiego Parku Narodowego, natomiast parking przed ekskluzywną restauracją był zapełniony. W tym kierunku rozwija się ruch turystyczny: Białowieża przyciąga bogatszych klientów atrakcjami luksusowymi. W lesie natomiast, poza ornitologami, zaledwie kilka osób. Trudno się zresztą dziwić, bo sporo jeszcze błota, a niedzielne stroje nie nadają się raczej do chodzenia po wertepach. Słychać więc przede wszystkim dzięcioły. Oto kilka zdjęć z dzisiejszego BPN:







]


i jeszcze fotografia z otuliny parku, z miejsca, gdzie wycięto stuletniego świerka i pozostał tylko fragment pnia i dywan gałęzi z igliwiem:


40 komentarzy:

  1. Ten tekst brzmi jak antyreklama BPN.
    Skoro dzisiejszy Park turystów nie przyciąga nazbyt wielu, to po co go powiększać?

    OdpowiedzUsuń
  2. :))))) No, fajne :) Jeśli kilka zdań ze spaceru po lesie ktoś chce interpretować jako reklama czy antyreklama parku i jeszcze wyciągać wnioski na temat celu jego powiększania to nie mam nic do komentowania. Szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. a Twoim zdaniem park należy powiększyć tylko wówczas kiedy istniejący jest zatłoczony? Bo ja myślałem, ze park ma służyć ochronie przyrody.

    OdpowiedzUsuń
  4. ":))))) No, fajne :)"

    Skoro pokazuje się "lepszą" część Puszczy (tj. BPN),a następnie ścięty świerk w tej "gorszej" części Puszczy (gospodarczej) to czy nie jest to prowokacja?

    OdpowiedzUsuń
  5. "a Twoim zdaniem park należy powiększyć tylko wówczas kiedy istniejący jest zatłoczony? Bo ja myślałem, ze park ma służyć ochronie przyrody."

    Istnienie Parku bez odwiedzających go ludzi mija się z celem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście, ten pierwszy anonimowy wie jak chronić Puszczę

    OdpowiedzUsuń
  7. "Rzeczywiście, ten pierwszy anonimowy wie jak chronić Puszczę"

    Kup za swoje człowieku 60 tys ha lasu prywatnego i będziesz mógł go chronić do woli.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze chciał bym mieć taka puszcze pod nosem, do Białowieży mam 500-600km, bez samochodu, mogę pozwolić sobie na wycieczkę raz do roku. Dzisiaj byłem w pobliskiej puszczy niepołomickiej, która puszczą jest tylko z nazwy, bo tak na prawdę to zwykła deskarnia, zmeliorowana, z wpuszczonym ruchem samochodowym po większości dróg.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałem że nielegalne interesy piorą swoje pieniądze w niektórych białowieskich hotelach ale to zapewne tylko plotka :))

    OdpowiedzUsuń
  10. "Kurcze chciał bym mieć taka puszcze pod nosem"

    Podróż samochodem jest teraz bardzo droga, no chyba że w samochodzie jedzie 3-4 osoby, bo w przeciwnym razie kolej jest tańsza(wyłączając intercity).

    Może gdy wybudują lotnisko pod Białymstokiem, jeśli zieloni nie postawią veta, to samolotem będziesz miał szybciej i taniej.

    Doceń to co masz pod bokiem, bo mogło przecież być tak, jak w Anglii, gdzie lasu nie uświadczysz, same zakrzaczenia można powiedzieć tam widziałem jeżdżąc pociągami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś Anonimowy dureń dorwał się do komentarzy i zaśmieca stronę swoimi pożal się Boże komentarzami.
    Co do kondensowania ruchu turystycznego to wspaniały i obiecujący trend, bo dla przyrody obecność człowieka jest najgorsza.
    Turystom wystarczy świadomość że przebywają w pobliżu pierwotnej puszczy.
    CF

    OdpowiedzUsuń
  12. No właśnie, turyści nie potrzebują wchodzić w głąb uroczyska, gdzie można się zamoczyć, podrapać i spocić. Turyści potrzebują kładki, a nawet werandy, z której mogą popatrzeć na naturę nad piwem. Ale turyści zdecydowanie wolą z tej werandy oglądać coś, co wygląda dziko niż "wzorcowo użytkowane". Wzorcowe użytkowanie to turysta sobie oglądnie w Parku Oliwskim albo Łazienkach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na cholere cala ta ochrona Puszczy skoro turyści i tak siedzą tylko w Białowieży a do lasu nosa nie wsadzają . Wyrąbać w pień a pozostawić im kilkaset metrów dookoła Białowieży i tyle.:))

    Kilka lat chodzę po Puszczy i turystów widziałem tylko w tych najbardziej znanych miejscach-szlak dębów, rezerwat żubrów i jeszcze może dwa miejsca. Po co łazić po lesie gdy tam tylko kleszcze, robactwo, smród i brud.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Jakiś Anonimowy dureń dorwał się do komentarzy i zaśmieca stronę swoimi pożal się Boże komentarzami.
    Co do kondensowania ruchu turystycznego to wspaniały i obiecujący trend, bo dla przyrody obecność człowieka jest najgorsza.
    Turystom wystarczy świadomość że przebywają w pobliżu pierwotnej puszczy.
    CF "
    Inicjały CF nic mi nie mówią,a twój powyższy komentarz jest stekiem bzdur.

    ...wystarczy świadomość że przebywają w pobliżu... - bzdura kompletna,czyli słuchanie Kaszpirowskiego w TV, który mówiłby o Puszczy wystarczy zamiast obcowania z przyrodą?

    OdpowiedzUsuń
  15. "..wystarczy świadomość że przebywają w pobliżu... - bzdura kompletna" - Nie byłbym taki pewny, ze to bzdura. Na ten temat są akurat badania, choć trzeba by poszukać przede wszystkim poza Polską. Amerykanie kiedyś opisali właśnie to, jak ważne dla zdrowia psychicznego jest przebywanie w okolicy dzikiej przyrody i wykazano, że wcale nie trzeba wchodzić na te obszary. Robert Greenway (profesor na Soma State Univ.), którego opracowania kiedyś ściągnąłem - opisuje nawet przypadki procesowania się o zniszczenie jakichś fragmentów dziewiczej przyrody a skarżącymi były osoby, które tych obszarów nie odwiedzały, ale sąd przyznał im rację, uznając że posiadanie świadomości, ze obszary takie są w pobliżu i nie są niszczone należy do ich osobistego dobra. Inny autorytet w tej kwestii to Freya Mathews z Australii. Jest dużo nowszych badań, m.in. psychologia zorientowana na proces (POP) dostarczyła wielu nowych argumentów, ale takze badania socjologiczne i prace prawnikow z UCLA.. nie śledzę tego, ale takie stwierdzenie jak pow. cytat zakrawa na nonszalancję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie podejście do sprawy może otworzyć w przyszłości drogę do całkowitego zamknięcia Puszczy dla zwiedzających,bo turystom powinno wystarczyć tylko przebywanie w jej pobliżu.

    OdpowiedzUsuń
  17. To coś jak cybersex ?

    Albo kupowanie działek na księżycu?

    Matrix po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  18. >Takie podejście do sprawy może otworzyć w przyszłości drogę do całkowitego zamknięcia Puszczy dla zwiedzających< ... wręcz odwrotnie - mniejsza presja, więcej można otworzyć bez szkody dla przyrody :).. A co do działki na Księżycu chodzi o to, ze nas to nic nie obchodzi jak nas tam nie ma? Podobnie jak obojętny jest mi los goryli, tygrysów syberyjskich, czy w Polsce ochrona Kominiarskich Wierchów w Tatrach - wszystko to należy zlikwidować, bo mnie ta mnie ma? :) Wyobraź sobie, że na Słowacji jest rezerwat VLCIA, gdzie różni ludzie płacą na wykup ziemi pieniądze i wcale tam nie jeżdżą (chociaż nie jest zamknięty). Wśród nich np. Vaclav Havel. Chcą ratować ten fragment przyrody nie po to, żeby mieć coś dla siebie, tylko, żeby coś dać. Over.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ obchodzi nas los goryli,czy tygrysów syberyjskich itp.

    Tylko że nie można tego porównywać, nie ta skala.

    Czy Puszczy grozi teraz unicestwienie,zagłada?- raczej nie.

    Hasło zagłady Puszczy ukuły niektóre organizacje ekologiczne po to żeby chwytało za ucho mało zorientowanych słuchaczy.

    OdpowiedzUsuń
  20. zagłada lasu gospodarczego Puszcza Białowieska nie grozi. Postępuje się tam lepiej lub gorzej według zasad hodowli lasu. Tylko, że szkoda zamieniać Puszczę w las gospodarczy! Tego, niestety, jakoś oponenci nie potrafią zrozumieć. Tutaj nie powinno chodzić o uzyskanie pożądanego drzewostanu, spełniającego wymogi wielofunkcyjnej gospodarki leśnej, bo na to jest dość innych lasów i plantacji drzew w Polsce. W Puszczy nie ma potrzeby inicjować nowych pokoleń drzew pożądanych gatunków i hodowania lasu. Ten las hoduje się sam całkiem dobrze, chociaż niekoniecznie zgodnie z gospodarczymi celami i zabiegami hodowlanymi a ślady po rębniach są świadectwem właśnie zagłady trwających procesów naturalnych. Taka rębnia gniazdowa udoskonalona IVd ma tyle wspólnego z naturalnością Puszczy co ogródek działkowy z naturalną łąką.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chcecie wywołać po prostu wielka katastrofę w Puszczy Białowieskiej na terenie, który jest teraz lasem gospodarczym,a gwałtowne zaprzestanie prac ochronno -hodowlanych nieuchronnie do tego doprowadzi.

    Chcecie uczciwej gry, to od momentu powiększenia BPN na całość obszaru Puszczy Białowieskiej wszystkie zainteresowane tym zagadnieniem organizacje ekologiczne powinny solidarnie wpłacać do budżetu państwa równowartość każdego drzewa, które umrze na tym terenie.
    Wycena takiego martwego drzewa nie powinna opierać się tylko na cenie drewna, ale wynikać musi z zasad wyceny szkód jakie obowiązują w Kodeksie Karnym za umyślne niszczenie przyrody.

    OdpowiedzUsuń
  22. "Chcecie uczciwej gry"...
    To niech drzewiarze płacą za niszczenie siedlisk podczas prac leśnych itp...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ręce opadają, jak się czyta takie komentarze, jak ten ostatni wczorajszy...

    OdpowiedzUsuń
  24. „Na cholere cala ta ochrona Puszczy skoro turyści i tak siedzą tylko w Białowieży a do lasu nosa nie wsadzają .”
    – puszczę chroni się i należy chronić przez człowiekiem i to nie tylko tym w zielonym mundurze, ale także przed tymi którzy hałasują, śmiecą, płoszą zwierzynę, zadeptują cenne siedliska.
    „Takie podejście do sprawy może otworzyć w przyszłości drogę do całkowitego zamknięcia Puszczy dla zwiedzających,bo turystom powinno wystarczyć tylko przebywanie w jej pobliżu.”
    – kto wie, może w przyszłości za kilkaset lat będzie taka potrzeba, jeśli presja człowieka na przyrodę będzie nadal tak wielka, a siedliska będą znikać w takim tempie jak obecnie.
    CF

    OdpowiedzUsuń
  25. "Anonimowy pisze...
    Chcecie wywołać po prostu wielka katastrofę w Puszczy Białowieskiej na terenie, który jest teraz lasem gospodarczym,a gwałtowne zaprzestanie prac ochronno -hodowlanych nieuchronnie do tego doprowadzi.

    Chcecie uczciwej gry, to od momentu powiększenia BPN na całość obszaru Puszczy Białowieskiej wszystkie zainteresowane tym zagadnieniem organizacje ekologiczne powinny solidarnie wpłacać do budżetu państwa równowartość każdego drzewa, które umrze na tym terenie.
    Wycena takiego martwego drzewa nie powinna opierać się tylko na cenie drewna, ale wynikać musi z zasad wyceny szkód jakie obowiązują w Kodeksie Karnym za umyślne niszczenie przyrody.

    4 kwietnia 2011 23:40"

    No, ten wpis mnie rozbroił! Dla autora drzewa powalane w planowej wycince nie są martwe! One zapewne tylko zmieniają pozycję z pionowej na horyzontalną. Ciśnie mi się na usta (tu: na klawiaturę) jedynie stary slogan: "Lenin wiecznie żywy!"...

    OdpowiedzUsuń
  26. Uważajcie koledzy leśni z tą wyceną "szkód" jakimi waszym zdaniem jest ochrona konserwatorska, bo są sposoby wyceny biotopów, siedlisk, gatunków i jak ktoś wam wyceni szkody jakie powodujecie przyrodzie wycinając drzewa i eksploatując Puszczę to wasze gadanie o "umyślnym niszczeniu przyrody" przez ekologów obróci się przeciw wam.

    OdpowiedzUsuń
  27. argumenty, jakie tu padają ze strony leśników (?)o katastrofie w Puszczy Białowieskiej niczym się nie różnią od tego co mówi wójt Rygorowicz. To już tak źle jest w zekologizowanym podobno leśnictwie?

    OdpowiedzUsuń
  28. A czy znacie "Hymn leśnika"? Oczywiście chodzi o pracownika LP, bo ludzie z leśnym wykształceniem, ale będący naukowcami luboż też innymi ekologami, to przecież nie są prawdziwi leśnicy.

    OdpowiedzUsuń
  29. "No, ten wpis mnie rozbroił! Dla autora drzewa powalane w planowej wycince nie są martwe! One zapewne tylko zmieniają pozycję z pionowej na horyzontalną. Ciśnie mi się na usta (tu: na klawiaturę) jedynie stary slogan: "Lenin wiecznie żywy!"..."
    Istotą powalania drzew w planowanej wycince, jak piszesz, jest przebudowa drzewostanu i dostosowanie jego składu do potencjału siedliska albo ograniczanie gradacji szkodliwych owadów np kornika drukarza.
    Funkcją wycinania drzew jest wyprzedzane naturalnego procesu ich zamierania.

    OdpowiedzUsuń
  30. "Funkcją wycinania drzew jest wyprzedzane naturalnego procesu ich zamierania."

    Aha, czyli jak się zniszczy drzewo w ramach planowanej wycinki jest dobrze. Jeśli zakończy ono swoją egzystencję z przyczyn naturalnych (a takową przyczyną jest chociażby kornik drukarz), to trzeba ekologa postawić przed sądem. Gratuluję logiki.

    Ponadto istotą powalania drzew w planowanej wycince jest przedewszystkim gospodarka, czyli chęć pozyskania drewna. Na miejscu powalonego w tym celu lasu sadzi się nowy nie po to, żeby było ładnie, ale po to, żeby za kilkadziesiąt lat znów było co powalić na deski. Nie pieprz więc o przebudowach i dostosowywaniu potencjału, bo chodzi po prostu o kasę. I nie ma w tym nic zdrożnego, ale nie próbuj do tego dorabiać ideologii, bo to żałosne.
    To tak jak być pisał o rolniku, że jak sadzi kartofle to się dostosowuje do potencjału siedliska a jak je zbiera, to to siedlisko przebudowuje.

    OdpowiedzUsuń
  31. Planowana wycinka jest wykonywana zawsze w ściśle określonym celu i po to aby żadnej katastrofy nie wywoływać.

    Ekolog będąc świadomie bezczynnym wobec np kornika drukarza skazuje większość populacji św na niechybną śmierć i to będzie wielka katastrofa i nie da się tego zamieść po dywan tak jak to miało miejsce w Wigierskim Parku Narodowym.

    Kasa wiadomo ważna rzecz.

    Z tym rolnikiem to tak nakręciłeś, że sam chyba nie wiesz o co Ci chodziło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurczę, kogo tu pociągnąć do odpowiedzialności za te wszystkie gradacje świerka, co to miały miejsce zanim zaczęto w lasach gospodarować.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie bierzesz chyba pod uwagę tego że zanim zaczęto gospodarować w lesie, to las ten był lasem naturalnym, niestety teraz taki nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  34. To pozwólmy mu powrócić do tej naturalności.

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak ,ale stopniowo przebudowując gdzie to jest konieczne, a nie tak jak Wy chcecie- w ciągu 5 lat zamienić las w cmentarzysko.

    OdpowiedzUsuń
  36. Przestań pieprzyć o tym cmentarzysku. Udział świerka w drzewostanach Puszczy Białowieskiej rzadko przekracza 30 procent, zwykle jest niższy. W końcu na tym wyjątkowość tej puszczy polega, że jest lasem mieszanym. Nawet gdyby stało się tak, że wypadnie cały świerk (a wiesz że jest to niemożliwe), to nie sposób mówić tu o cmentarzysku. Zresztą, wystarczy pójść do ścisłego, gdzie masz naturalny poziom udziału świerka w drzewostanie puszczańskim.
    Co do tych pięciu lat - dziś mówicie o pięciu. Dwa lata temu, kiedy zaprzestano wycinek w rezerwatach, mówiliście o roku. Ale minęły dwa a świerk w nich dalej rośnie, to musicie coś nowego wymyślić. Za pięć lat zaczniecie mówić o dziesięciu, za dziesięć - o pięćdziesięciu. A świerk, w dupie mając wasze kasandryczne, wynikające z antropocentrycznych klapek na oczach biadolenia, będzie rósł nadal.
    Albo się zupełnie z puszczy wycofa, chociażby z powodów klimatycznych, na co cięcia kornikowe nie będą miały żadnego wpływu.

    OdpowiedzUsuń
  37. Są tacy co po prostu maja niskie IQ i mało wiedzą o świecie i nie rozumieją nic z tego co napisał JK. Czuję niemoc w obliczu takiej ściany betonu. Poszli w zupełnie inna stronę w tej dyskusji, zmienili zwrotnice bo tam był dla nich za wysoki poziom. A o psychologii POP to i za 20 lat nic nie przeczytają. Głupota i brak zaciekawienia światem są bardzo niebezpieczne.
    J.Kusz

    OdpowiedzUsuń
  38. "Przestań pieprzyć o tym cmentarzysku."


    Chyba dobrze wiesz, jeśli kiedykolwiek byłeś w zagospodarowanej części Puszczy Białowieskiej, że świerk występuje tu przede wszystkim w wielkokępowej formie zmieszania.
    Areały jakie zajmują drzewostany z przewaga świerka pokrywają nieraz po kilka, kilkanaście hektarów,a zdarza się też i po kilkadziesiąt ha.
    Jeśli to obumrze to dla mnie będzie cmentarzysko.

    Podałem 5 lat a nie rok czy dwa po to, żeby ze dwie gradacje mogły się w tym czasie zmieścić,a to wystarczy.
    Zważ też na to, że poza rezerwatami kornik drukarz nadal jest ograniczany,a to ma wpływ przecież(pozytywny) na św rosnącego w rezerwatach oraz i w dzisiejszym BPN.

    OdpowiedzUsuń
  39. "Są tacy co po prostu maja niskie IQ i mało wiedzą o świecie i nie rozumieją nic z tego co napisał JK. Czuję niemoc w obliczu takiej ściany betonu. Poszli w zupełnie inna stronę w tej dyskusji, zmienili zwrotnice bo tam był dla nich za wysoki poziom. A o psychologii POP to i za 20 lat nic nie przeczytają. Głupota i brak zaciekawienia światem są bardzo niebezpieczne.
    J.Kusz>

    Treść tego wpisu świadczy raczej o niskim poziomie IQ,głupocie i braku zaciekawienia światem jego autora tj. J. Kusza.

    OdpowiedzUsuń
  40. 'Głupota' czy 'pierwotny umysł' to akurat w psychologii POP w porządku są, ale brak ciekawości rzeczywiście może być duużą przeszkodą.

    Mi w każdym razie intelektualne rozkminki nie pomogły i nadal trudno mi pojąć jak to możliwe jest, że choć lokalnie jestem tu przed kompem, to nielokalnie pozostaję cały czas Tam w Lesie :))

    OdpowiedzUsuń