28 marca 2011

Dziennikarze w Puszczy

Brytyjski The Guardian za tydzień wydrukuje artykuł o Puszczy Białowieskiej. Dzisiaj towarzyszyłem dziennikarzom z działu ekologicznego z tego dziennika w poznawaniu obszaru ochrony ścisłej. Lasem gospodarczym nie byli zainteresowani. Przyjechali do Puszczy z lasu deszczowego w Brazylii - do Puszczy a nie do hodowli lasu. Więc jednak czymś ta nasza Puszcza przyciąga - i nie są to ekologiczne metody gospodarowania, a cechy lasu pierwotnego, które można tutaj ciągle oglądać (nie zgadzam się z glosami, żeby nie mówić o pierwotności a nawet naturalności). Przy okazji kilka zdjęć wczesnej wiosny z Białowieskiego Parku Narodowego. "Życzliwego" anonima, który zawsze grozi, ze informuje RDOŚ albo dyrektora BPN o możliwości popełnienia wykroczenia  chcę od razu uspokoić: szkoda zachodu - zapłacili kilkaset PLN za fotografowanie, co więcej wynajęli pensjonat Wejmutka w Białowieży i zostawiają na miejscu pieniądze.



 

62 komentarze:

  1. Czy będzie to wydaniu internetowym The Guardian?

    Jeśli tak to poproszę w odpowiednim czasie zamieścić na blogu link.

    Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Na prawdę nie ma śniegu i są jakieś kwiatki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy dobrze poznaje, ale to znajome drzewka, a nawet ten krzaczek wawrzynka wilczełyko przy ścieżce na Łagiery
    tomekn

    OdpowiedzUsuń
  4. nuda, co roku to samo
    wrzućcie jakiś bardziej zaczepny temat

    OdpowiedzUsuń
  5. No, wiesz, co roku jest wiosna.. To chyba dobrze..?? Jak nadejdzie rok bez wiosny, to będzie niebardzawo. Ja tam nie jestem za zakładaniem frontu antywiosennego. Niedługo wrzucimy rozmowę z Tomkiem Niechodą, tylko niech się najpierw ukaże w Czasopisie. Tomek: drzewa poznajesz (dąb przed i na Łagierach) natomiast pozostałe foty są za Orłówką.

    OdpowiedzUsuń
  6. też jestem za wiosną, ale nad czym tu dyskutować?
    Fajnie jest i tyle!
    Chyba że chcecie żeby warszawiakom ślinka pociekła i tu się weekend zwalą do Puszczy gremialnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, od czasu do czasu wrzucamy po prostu foty z Puszczy, parę osób gdzieś z Polski o to prosi .. te posty są raczej poza dyskusją:).. Jutro pierwsze spotkanie dyskusyjne nt. planu zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska, mamy nadzieję, że będzie link do aplikacji i zacznie się dyskusja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę, że nie chcieli obejrzeć wzorcowych zabiegów hodowlano - ochronnych w zagospodarowanej części Puszczy i cennych gatunków, które przeniosły się z zarastającego chaszczami BPN do prześwietlonych lasów gospodarczych. Wyprawa była tendencyjna...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przejechali się drogą Białowieża- Hajnówka,zobaczyli mnóstwo pościnanych pilarkami świerków, to nie dziwie sie, ze takiej beznadziejnej gospodarki leśnej nie chcieli oglądać.

    Tylko czy ktoś im wytłumaczył o co w tym wszystkim chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  10. tak, Janusz puścił im film białoruskiej telewizji ONT i od razu zajarzyli o co chodzi

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego Wy ciągle o tej telewizji ont?,nie macie innych argumentów, zawsze już będziecie się tą łukaszenkowską propaganda podpierali?

    OdpowiedzUsuń
  12. przecież to tutejsza propaganda - o ile dobrze pamiętam głównymi bohaterami byli biznesmen z Bielska, wójtowie i leśnik

    OdpowiedzUsuń
  13. Film jest notorycznie puszczany przez hajnowską tv kablową zapewne z sympatii dla przyrody :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie wstyd mi trochę za Polskie instytucje, że te nie mogły samodzielnie wykonać podobnego w wymowie filmiku,a musiała to zrobić jakaś Białoruska telewizja.

    W związku z tym białoruskim filmem teraz macie pretekst do czepiania się i nasbijlania się z rzekomych prołukaszenkowskich sympatii. Sympatii takich tu jednak nie ma.

    Łukaszenka pewnie tez się cieszy, ze tak małym kosztem mógł doprowadzić do kolejnych waśni wewnątrz społeczności polskiej.

    Gratuluje, podtrzymujcie mit tego filmu, to Łukaszence tylko robicie dobrze, a na pewno nie sobie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kto się powinien wstydzić to dobre pytanie. To polscy bohaterowie programu korzystają z narzędzia, jakim jest białoruska propaganda, żeby przekonać do swoich poglądów. I dobrze, że to w necie obiega Polske.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widocznie żadna z Polskich telewizji nie zainteresowana jest punktem widzenia problemu jaki reprezentowali polscy bohaterowie tegoż filmiku.Bo to co mówią wójtowie i przedsiębiorca z Polski, to nie jest zachowaniem konformistyczne.
    Niewielu, w dzisiejszych czasach, ma odwagę mówić w tern sposób.
    Trzeba to uszanować, a nie szukać tylko powodu do kpin.

    OdpowiedzUsuń
  17. oto kolejny dowód na to aby zabronić ruchu kołowego na terenie Puszczy Białowieskiej:

    LINK:

    http://www.bialystok.lasy.gov.pl/web/rdlp_bialystok/28?p_p_id=101_INSTANCE_f3DB&p_p_lifecycle=0&p_p_state=normal&p_p_mode=view&p_p_col_id=column-3&p_p_col_count=1&_101_INSTANCE_f3DB_struts_action=%2Ftagged_content%2Fview_content&_101_INSTANCE_f3DB_redirect=%2Fweb%2Frdlp_bialystok%2F28&_101_INSTANCE_f3DB_assetId=17879897&#p_101_INSTANCE_f3DB

    Gdyby dopuszczony był tylko ruch pieszy, czy rowerowy do takich wypadków by nie dochodziło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Poniżej treść ze strony RDLP Białystok

    Wypadek na terenie Nadleśnictwa Browsk

    W środę, 23 marca ok. godziny 14. na terenie Nadleśnictwa Browsk (leśnictwo Przechody), na trasie z Nowosad do Narewki w okolicy miejscowości Zwodzieckie, zdarzył się niebezpieczny wypadek. Rosnący w lesie gospodarczym świerk, w wyniku silnego podmuchu wiatru, złamał się i przewrócił na jadący drogą publiczną w kierunku Narewki samochód ciężarowy. Drzewo upadło na kabinę kierowcy, który opuścił pojazd o własnych siłach, ale został przewieziony na badania lekarskie. Na miejsce wypadku przybyła Policja i Straż Pożarna z Hajnówki. W trakcie oględzin miejsca wypadku okazało się, że był to świerk ok. 100-letni, który złamał się na wysokości ok. 1 m. Drzewo było w poważnym stopniu zmurszałe - przez co bardziej podatne na złamanie. Postępowanie powypadkowe prowadzi Policja z Hajnówki.



    Maria Nowicka
    RDLP w Białymstoku

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdyby to by był teren już powiększonego BPN, to kto w takim przypadku ponosił by koszty odszkodowań? Zarządca dróg czy zarządca terenu leśnego czyli Park Narodowy?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja piszę z Krakowa i jestem jednym z tych, którzy proszą o zdjęcia z Puszczy. Oczywiście proszę o zdjęcia z rezerwatu ścisłego a nie lasu gospodarczego. Dobrze zarządzany las gospodarczy to mogę sobie zobaczyć w Puszczy Niepołomickiej i nie muszę decydować się na przyjazd tyle km.
    pozdrawiam
    KJ

    OdpowiedzUsuń
  21. "Trzeba to uszanować, a nie szukać tylko powodu do kpin. "

    Ależ wszyscy to szanują i są samorządowcom wyjątkowo wdzięczni. Dzięki ich występowi w białoruskiej TV każdy może zobaczyć, jak ochronę przyrody rozumieją ci, w których rękach są dzisiaj decyzję na temat parków narodowych. I jak wyglądałby obszar światowego dziedzictwa UNESCO gdyby jego zarządzanie powierzyć drzewiarzowi, ekonomiście i rolnikowi (dyplomowanym oczywiście).

    OdpowiedzUsuń
  22. <Ależ wszyscy to szanują <

    Decyzje ich już nie mają znaczenia, klamka zapadła, to po pierwsze, a po drugie nikt z wymienionych nie maił zamiaru robić zamachu na dotychczasowy obszar światowego dziedzictwa UNESCO.
    Po trzecie-jak zwykle, najwięcej do powiedzenia mają tu teraz aktywiści GP z wykształceniem podstawowym.

    OdpowiedzUsuń
  23. To będzie pan musiał poczekać jeszcze ok. 600lat, po to aby gospodarcza część Puszczy Białowieskiej przybrała charakter naturalności.

    Ale zapraszamy do rez. ścisłego gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale z drugiej strony, w dobie fascynacji martwym drewnem ("Drugie życie drzewa" itd.) sam proces spontaniczneej renaturyzacji jest atrakcją samą w sobie. A jeszcze jakby powstały tablice objasniające w jaki sposób ten proces przebiega, opisujące dynamikę, mechanizmy i kierunke sukcesji. Naprawdę nie trzeba czekać tak długo (600 lat), ale wydobyć ten potencjał, który jest.
    KJ.

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj tam zaraz 600 lat, zostawmy las na 20 lat samemu sobie i będzie na co popatrzeć:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Na terenie BPN jest też trochę miejsc pokornikowych, gdzie świerki w dużej ilości padły - i już po kilku, kilkunastu latach można tam podziwiać jak między nimi wyrastają młode dęby, lipy, klony, bo leżące kłody skutecznie chronią je przed zjadaniem przez jelenie. Dla wielu ludzi wygląda to dużo lepiej niż "higieniczny" las, uprzątnięty, z powywożonymi większymi drzewami a przyrodnicy znajdują tam wiele cennych gatunków. Co więcej, to własnie takie miejsca wczoraj na przykład najchętniej fotografowali dziennikarze Guardiana, zachwyceni naturalnymi procesami i lasem, jakiego na wyspach nie zobaczą.Natomiast widok pociętych drzew wzdłuż szosy sprawia wrażenia, jakby ktoś specjalnie chciał pokazać: zobaczcie jak będzie wyglądał las przez ekologów. Do tego propagandowa ont doda świst wiatru i dramatyczne zdania w rodzaju "Puszcza Białowieska ginie!" Już tu pisałem, że te same drzewa można było położyć naśladując procesy naturalne a nie pokazując cięcia. Oczywiście jak się zacznie wegetacja to i tak rośliny zasłonią obecny widok pniaków. Natomiast co do upadku drzewa na samochód - takie ryzyko istnieje dopóty, dopóki przy drodze rosną jakiekolwiek drzewa. Zawsze może się zdarzyć wichura, która powali drzewo na drogę. A jednak np. w górach nie usuwa się świerków wzdłuż dróg, w Niemczech nie wycina się alei przydrożnych, często b. starych, tylko chroni jako wartość i ostrzega kierowców, że podczas wichury jest ryzyko upadku gałęzi lub nawet drzewa. Takie zdarzenia mają miejsce nawet w miastach na ulicach osłoniętych drzewami, przy plantach itd. I wcale ludzie się nie domagają by albo wyciąć drzewa, albo zakazać ruchu. Tylko na autostradach zapewnia się pas bezdrzewny, bo tam rozwijane są duże szybkości.

    OdpowiedzUsuń
  27. "Decyzje ich już nie mają znaczenia, klamka zapadła, to po pierwsze,"

    Przegapiłem głosowanie w Sejmie i Senacie? Podpis Prezydenta RP?

    " a po drugie nikt z wymienionych nie maił zamiaru robić zamachu na dotychczasowy obszar światowego dziedzictwa UNESCO."

    To dlaczego w dokumencie pokazano obszar ochrony ścisłej?

    "Po trzecie-jak zwykle, najwięcej do powiedzenia mają tu teraz aktywiści GP z wykształceniem podstawowym."

    A skąd pan/pani to wie? Poproszę o konkretne dowody?

    OdpowiedzUsuń
  28. Głosowań jeszcze nie było wiadomo,ale większość parlamentarna już jest,to tylko kwestia niedługiego już czasu.



    Sugeruje Pan że ktoś chciał zlikwidować rez. ścisły BPN? To jakaś pomyłka musiała być.

    >A skąd pan/pani to wie? Poproszę o konkretne dowody?<

    W trakcie akcji zielonych nad Rospudą wypowiadał się taki jeden zielony w TV, reporter go spytał o kompetencje i wykształcenie, to powiedział, że ma tylko wykształcenie podstawowe, a kompetencji nie potrzebuje mieć bo wszystko odczuwa intuicyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. To przyjezdzajcie do mojego prywatnego lasu, mam pod Kleszczelami 8ha wiek 60 l, co najmniej od 25 lat nie trzebionego lasu, tam tez jest na co popatrzec. Za stawke taka jak bpn teraz pobiera za wstep.
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  30. O wartościach Rospudy wypowiadali się przecież specjaliści. Widziałam zdjęcia z Rospudy, a wśród protestujących różni ludzie bo i małżeństwo Gwiazdów i m.in. prof. Andrzej Strumiłło a nawet kilku rolników z okolicy, popierających ekologów. Na stronie Pracowni widzę, że raporty o Puszczy robią im naukowcy. Ale jeżeli ktoś ma tylko podstawówkę i też broni przyrody to chylę czoła. Wrażliwość i mądrość nie zawsze wiąże się z tytułami.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale jeżeli ktoś ma tylko podstawówkę i też broni przyrody to chylę czoła. Wrażliwość i mądrość nie zawsze wiąże się z tytułami.

    Z tego reportażu wynikało, że tacy młodzianie jak opisany stanowili większość tam nad Rospudą.

    OdpowiedzUsuń
  32. Czyli swoje wnioski na temat tego co się działo nad Rospudą, kto się w tej sprawie wypowiadał i jakie było stanowisko środowisk naukowych czerpie pan/pani z jednego reportażu obejrzanego w telewizji? I na tej podstawie stwierdza pan/pani, że dyskusję na tym blogu zdominowali działacze GP z wykształceniem podstawowym?
    No to pozostaje mi tylko panu/pani współczuć.
    Posługując się analogicznym tokiem rozumowania jak pan/pani, mógłbym napisać że wszyscy przeciwnicy poprawienia stopnia ochrony Puszczy Białowieskiej to idoci. Bo inaczej niż idiotycznym pana/pani toku rozumowania nazwać nie można. Tak to już jest z generalizacjami.

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę że w przedstawionym tu powyżej toku rozumowania wzniósł(a) się Pan(i) na same jego wyżyny, wręcz Himalaje.

    Brawo Brawo Brawo

    OdpowiedzUsuń
  34. >Czyli swoje wnioski na temat tego co się działo nad Rospudą, kto się w tej sprawie wypowiadał i jakie było stanowisko środowisk naukowych czerpie pan/pani z jednego reportażu obejrzanego w telewizji?<

    Skoro można czerpać wiadomości z jednego filmiku TV Białoruskiej na temat podejścia lokalnego społeczeństwa do ochrony Puszczy Białowieskiej, to można też wyciągać różne wnioski z jednego reportażu o tym co siedziało nad Rospudą.

    OdpowiedzUsuń
  35. chcę tylko przypomnieć, że program tv białoruskiej poruszył ludzi tak nie dlatego, ze jest propagandowy, ale, ze wypowiadają się tam przedstawiciele samorządów, to tak, jak by w programie o Rospudzie wypowiadali się liderzy zaangażowanych w protest ngo. Więc porównanie wniosków z obu programów jest manipulacją.

    OdpowiedzUsuń
  36. Sorki nie nadążam za bystrością twego umysłu ,czy możesz to inaczej sformułować bo nie zrozumiałem ?

    OdpowiedzUsuń
  37. "Skoro można czerpać wiadomości z jednego filmiku TV Białoruskiej na temat podejścia lokalnego społeczeństwa do ochrony Puszczy Białowieskiej..."

    Z jednego filmiku? A co z wcześniejszymi publikacjami w Naszym Dzienniku, w którym chętnie, w analogicznym duchu jak w białoruskiej TV, wypowiadał się wójt Litwinowicz? A co z wypowiedziami pani wójt Rygorowicz w Kurierze Porannym czy TVP3 Białystok? Co ze spotkaniem mieszkanców powiatu z posłem Wenderlichem? A spotkaniem z senacką komisją ochorny środowiska? A dyskusjami poprzedzającymi głosowanie rad gmin w sprawie poszerzenia parku, "argumentami" tam padającymi?
    Przyznasz że to znacznie więcej niż jedna wypowiedź anonimowego młodego człowieka obozującego nad Rospudą. Pomimo tego że to znacznie więcej ja nigdzie nie napisałem, że wszyscy mieszkańcy tych terenów opowiadają analogiczne idiotyzmy, jak bohaterowie białoruskiego filmiku. Tobie zaś jedna anonimowa wypowiedź z reportażu wystarczyła do stwierdzenia, że działacze GP mają podstawowe wykształcenie.
    Jeśli nie dostrzegasz tu asymetrii to cóż, jak już raz pisałem, pozostaje mi tobie tylko współczuć.

    OdpowiedzUsuń
  38. Współczucie możesz sobie darować.
    Natomiast widzę ,że tu na tym blogu większość ludzi omawia ten właśnie filmik białoruski, a nie publikacje Naszego Dziennika, Kuriera Porannego czy TVP3 Białystok,być może dlatego że wymienione media posiadają zasięg lokalny tylko.
    Ja tez nie powiedziałem, że wszyscy działacze GP mają podstawowe wykształcenie, pewnie są też tam i bardziej światli ludzie, jednak w reportażu tym widać ich nie było.

    To samo można odnieść do filmiku białoruskiej ONT,że nie tylko wypowiedzi Wójta stanowią jedyny głos społeczności lokalnej związanej z Puszczą Białowieską.

    OdpowiedzUsuń
  39. "Po trzecie-jak zwykle, najwięcej do powiedzenia mają tu teraz aktywiści GP z wykształceniem podstawowym."

    "W trakcie akcji zielonych nad Rospudą wypowiadał się taki jeden zielony w TV, reporter go spytał o kompetencje i wykształcenie, to powiedział, że ma tylko wykształcenie podstawowe, a kompetencji nie potrzebuje mieć bo wszystko odczuwa intuicyjnie."

    "Z tego reportażu wynikało, że tacy młodzianie jak opisany stanowili większość tam nad Rospudą."

    Zestawiłem tu trzy twoje wypowiedzi, żeby pokazać jak próbujesz manipulować.
    Nasz Dziennik czy Radio Maryja (tam też były reportaże w tej sprawie, tez się pan wójt wypowiadał) - to media o zasięgu lokalnym? Gratuluję poczucia humoru.

    Większość ludzi w tej dyskusji omawia ten filmik, bo jest on najnowszy. Natomiast poglądy części samorządowców (więc emanacji woli większości biorących udział w wyborach mieszkańców) na temat ochrony puszczy są doskonale znane od dawna, na podstawie wielu różnych zdarzeń i publikacji (w tym wymienionych przeze mnie). Wysnuwanie wniosku, że o poglądach mieszkańców uczestnicy tehj debaty wnioskują na podstawie jednego filmiku w którym występowało dwóje wójtów i jeden przedsiębiorca jest równie idiotyczne, jak twierdzenie że działacze GP mają podstawowe wykształcenie, bo takie miał jeden z bohaterów reportażu o dolinie Rospudy.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dla mnie Nasz Dziennik czy Radio Maryja to media o marginalnym znaczeniu, a na pewno nie opiniotwórczym.
    Oczywiście dla Ciebie jest na rękę kiedy w imieniu GP wypowiadają się znani dziennikarze, naukowcy czy ludzie kultury, to zawsze dobrze wygląda.

    Tylko problem jest taki, że kiedy wywołany do odpowiedzi zostaje szeregowy członek tej organizacji, to wtedy zaczynają się kłopoty, bo nie za bardzo potrafi on racjonalnie wytłumaczyć swoich racji.
    Z tego to powodu podnosisz tu raban.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedy zostaje wywołany szeregowy członek to nie potrafi wytłumaczyć racjonalnie swoich racji? Primo - przykłady. Secundo - to upoważnia cię do cytowanych wyżej generalizacji?

    A wracając do Puszczy, bo rozmowa o Rospudzie to w tym miejscu urbanowskie wołanie "a u was murzynów biją" - skoro takie bzdury wygadują publicznie samorządowcy - reprezentanci społeczności, to jak myślisz, co usłyszę od ich wyborców?
    To pytanie retoryczne - wystarczyło przyjść na spotkanie z posłem Wendrelichem i posłuchać pana co nagradzany brawami tęsknił za czasami w których Stalin ekologów nagrodziłby kulą w potylicę.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam nadzieje ze przeczyta ten cytat kilku, jak to piszesz, wyborców i zrozumieją jakie macie podejście do nich.

    Bo oczywiście jedyni sprawiedliwi, wszechwiedzący i posiadający panaceum na całe zło tego świata mają ludzie twojej proweniencji.

    OdpowiedzUsuń
  43. Bronisz kogoś, kto chce zabijania ludzi o odmiennych poglądach?
    Mam nadzieję że tą opinię przyczytają w całej Polsce. Niech wszyscy zobaczą, czego chcą przeciwnicy poprawienia poziomu ochrony Puszczy Białowieskiej.
    Tylko nie próbuj mi wmawiać, że moje słowa odnoszą się od wszystkich mieszkańców tych terenów, bo nigdzie niczego takiego nie napisałem.
    Natomiast ktoś kto oklaskuje osobę nawołującą do zabijania innych jest bydłem. I to nie podlega żadnej dyskusji. Każdy kto próbuje go usprawiedliwiać - jest bydłem.
    Szczerze mówiąc mocno dwuznaczna jest również postawa kogoś, kto takich chamskich wyskoków nie potępia.

    OdpowiedzUsuń
  44. >Natomiast ktoś kto oklaskuje osobę nawołującą do zabijania innych jest bydłem. <

    Opanuj się człowieku, bo Twoi też to czytają, mogą pomyśleć że mają wsród siebie kogoś niebezpiecznego dla otoczenia.

    Po tym co tu napisałeś wnoszę, że nie odbiegasz mentalnie zbyt daleko od bohatera, wspomnianego wcześniej, reportażu z nad Rospudy.

    O jakich nawoływaniach do zabijania ty mówisz?

    OdpowiedzUsuń
  45. O facecie który na spotkaniu z posłem Wenderlichem mówił że ekolodzy za czasów Stalina dostaliby kulę w łeb a cała sala biła mu brawo. O facecie, który spotkanemu w lesie przyrodnikowi groził, że jak go spotka sam na sam to będzie "topić w bagnie tymi ręcami."
    Uważasz że takie zachowania są akceptowalne? Że ktoś kto mówi coś takiego i ktoś kto to popiera zasługuje na inne okreslenie niż bydło? A może ty też klaskałeś?

    OdpowiedzUsuń
  46. nie ma potrzeby nazywania epitetami ludzi, którzy mówią rzeczy straszne. A straszne jest i to topienie w bagnie i o karze śmierci dla ekologów. Straszne jest też to, że takie słowa padają jednak tylko z jednej strony - przeciwników powiększania parku narodowego.

    OdpowiedzUsuń
  47. Za bardzo bierzecie słowa tych facetów dosłownie, trzeba takie zachowania traktować z przymrużeniem oka.
    Przeciwnicy powiększania parku narodowego rozpaczliwie sie bronią, bo rozumieją że nie mogą już liczyć na niczyją pomoc. Dla nich to sprawa życia lub śmierci. Dlatego też sposób ich obrony przybiera czasem takie groteskowe formy.
    Bronią się jak umieją,a że nie umieją tego zrobić gładkimi słówkami i z uśmieszkiem na ustach, to ja im się nie dziwię.

    OdpowiedzUsuń
  48. Właśnie chciałbym, żebyśmy nie myśleli w kategoriach "życia i śmierci" i żebyśmy nie zapominali, że jakkolwiek niby podzieleni jesteśmy jedną "rodziną". Żyjemy na tej ziemi i nie mamy sprzecznych interesów. Jeśli się różnimy w poglądach, to możemy przecież o tym rozmawiać. Natomiast wypominanie sobie przekraczanie granic dobrego smaku nie jest złe! Lepiej słyszeć krytykę niż próżne pochwały, byle intencje były szlachetne. Któż nie popełnia błędów :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Usprawiedliwiasz ich? Tłumaczysz? To powiedz mi, czym ty się od nich różnisz? Tak ma być prowadzona dyskusja? A może im jeszcze dać widły i pochodnie?

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie rozumiem. Nie usprawiedliwiam "topienia w bagnie" ani tych agresywnych, populistycznych słów o ekologach czy naukowcach, jakie padały na wielu spotkaniach. Nikogo nie tłumaczę, chcę tylko zwrócić uwagę, że tak nie ma sensu. Tutaj żyją ludzie o różnych poglądach i doświadczeniach. Każdy jest ważny. Co mamy zrobić z tymi, którzy poszli w populistyczne czy nienawistne hasła antyekologiczne? Czasami sprowokowani lub zmanipulowani przez zręcznych polityków? Albo się jakoś porozumiemy (co nie oznacza zgniłych kompromisów), albo będziemy walczyć do usranej śmierci. Porozumienie to nie zgoda na akceptację mitów i populistycznych kłamstw. To zgoda na jakiejś płaszczyźnie wspólnie akceptowanej. Żyjemy na jednej planecie. Podział na swój - obcy to śmiertelne zagrożenie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Zdaję sobie sprawę, że pewnie za chwilę posypią się na mnie gromy, ale jednak chciałbym coś napisać. Rzadko wypowiadam się na forach czy blogach. Tym razem chciałbym jednak zabrać głos. Nie jest niczym złym, że ludzie mają różne zdanie na jakiś temat- złe są raczej skrajności. Mimo tego, że niejednokrotnie słyszałem na swój temat hasła typu: "komunistyczny aparatczyk" (a urodziłem się pięć lat przed końcem PRL), "agent Radia Maryja" itp. uważam, że jakieś sensowne porozumienie w sprawie BPN jest potrzebne. Wręcz konieczne. Bo czas to w końcu skończyć. Nie może być tak, że jeden temat, choć by bardzo ważny, przysłania nam resztę, które niestety dotyczą naszego powiatu (a Ci co tu mieszkają, także autorzy bloga, mają świadomość tego, że jest ich wiele). Problemem jest jednak nawet zgromadzenie się przy jednym stole rozmów. Dlaczego? Choć by dlatego, że w całą sprawę wmieszana jest polityka i towarzyszące jej kunktatorstwo (wystarczy popatrzeć na wydarzenia z ostatnich miesięcy). I to nie polityka na poziomie samorządów (choć tu należałoby się zastanowić nad jakimś wspólnym porozumieniem- wiem jednak, że nawet poszczególne gminy mają różne podejście do tej sprawy i po prostu ze sobą konkurują), ale na poziome sejmowym. Obecnie sprawa wydaje się prosta- zmieniamy ustawę i na 99 procent mamy poszerzony Park. Nie wiem tylko czy tędy droga. Stwarza to mimo wszystko sytuację, że gdy w przyszłości znów jakikolwiek samorząd nie będzie chciał się na coś zgodzić, to jakiś kolejny Rząd RP zmieni kolejną ustawę (jeśli będzie mu na tym bardzo zależało). Ja się z takim podejściem nie zgadzam. Rozumiem jednak, że ktoś może mieć inne zdanie. Dochodzę do wniosku, że w całej tej sprawie za często do głosu dochodzą emocje (sam to wiem po sobie,ale nie tylko mnie to dotyczy). Chociaż z drugiej strony lepiej, żeby żywiołowo rozmawiać (przy zachowaniu pewnych zasad- a te niestety często i gęsto łamiemy wszyscy), niż politycznie rachować, jak czynią poniektórzy, w tym także przedstawiciele lokalnych władz. Pozdrawiam
    Mateusz Gutowski

    OdpowiedzUsuń
  52. <To zgoda na jakiejś płaszczyźnie wspólnie akceptowanej<

    Tylko,że teraz ta płaszczyzna to wielka niewiadoma.

    Jakie zasady funkcjonowania parku ustalą sobie tam na górze, nie wiadomo.
    Ta inicjatywa w poście powyżej to sprawa spóźniona lekko. Poza tym jeśli nawet będzie duży na nią odzew to i tak wybiorą z niej to co im będzie najbardziej pasować,a nie nam tu w Puszczy.

    Poza tym nie bardzo rozumiem na czym ma polegać przywilej opiniowania wniosków np o poszerzenie parku narodowego- jaki ma być zapisany w nowelizacji ustawy, czy ktoś to wie ?

    OdpowiedzUsuń
  53. Mateusz Gutowski
    >gdy w przyszłości znów jakikolwiek samorząd nie będzie chciał się na coś zgodzić, to jakiś kolejny Rząd RP zmieni kolejną ustawę (jeśli będzie mu na tym bardzo zależało)<

    Czy pozostały jeszcze jakieś ważne dziedziny na które samorząd może jeszcze wpływać?

    OdpowiedzUsuń
  54. Dziękuję wszystkim, którzy dyskutują a nie obrzucają się inwektywami. "Dramat wspólnego pastwiska" mówi, że porozumienie nie jest możliwe :(. Ale ważne żeby iść drogą, nawet jeśli nie uda się osiągnąć celu. Oczywiście, że "nie jest niczym złym, że ludzie mają różne zdanie". Ważne, żebyśmy mieli dobre intencje :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ciekaw jestem jaki będzie następny krok organizacji ekologicznych po powiększeniu Parku na terytorium Puszczy Białowieskiej?

    Może tak jak mówi ekologia głęboka:zahamowanie wzrostu liczebności populacji ludzkiej.

    Czyli przyszykujecie nam kolejny holokaust?

    OdpowiedzUsuń
  56. Anon z 22:59 tak, ciebie pierwszego trzeba będzie odstrzelić za pisanie głupot

    OdpowiedzUsuń
  57. "Czy pozostały jeszcze jakieś ważne dziedziny na które samorząd może jeszcze wpływać?"

    No cóż narazie jest ich sporo- zależy tylko jak dan gmina dogaduje się ze starostwem, wojewodą i urzędem marszałkowskim. Niestety tu nie zawsze jest consensus co widzę np. na przykładzie Białowieży. I co mnie boli jako jej mieszkańca, ponieważ wiele rzeczy już mogłoby być zrealizowanych gdyby nie upór i zwykła złośliwość pewnych władz [(!) i tu właśnie kłania się głupia polityka lokalna- nie zrobię wam czegoś bo to nie moja opcja- jak w powiecie, który ma maksymalnie 50 tysięcy mieszkańców można rozpatrywać ważne sprawy na podstawie przynależności do jednej czy drugiej partii, to jest właśnie chore]
    Mateusz Gutowski

    OdpowiedzUsuń
  58. @Anonim z 22:59
    Jak na razie przyrost naturalny w Europie jest mizerny (w wielu rejonach ujemny), a z komentarzy tego bloga dowiaduję się, że ludność Hajnówki i okolic raczej emigruje do innych regionów (imigrują osoby takie jak Wajrak czy Korbel, a więc zwolennicy ściślejszej ochrony), więc nawet gdyby ekolodzy głębocy mieli w planach jakiś holokaust, to za naszych czasów chyba nie będą go realizować. Tak więc możesz sobie darować takie chwyty.

    OdpowiedzUsuń
  59. Rzecz jasna nie miałem na myśli Polski,a tym bardziej rejonu Podlasia.
    Może za cel wybiorą sobie Indie i Chiny.

    OdpowiedzUsuń
  60. >jak w powiecie, który ma maksymalnie 50 tysięcy mieszkańców można rozpatrywać ważne sprawy na podstawie przynależności do jednej czy drugiej partii, to jest właśnie chore]
    Mateusz Gutowski<

    oczywiście, że jest chore. Ale w gminach gdzie prowadzi się politykę swojego plemienia to też jest chore. Od kiedy to już na każdy temat wypowiadają się członkowie plemienia zamiast fachowców? A nie powiązane z interesami plemienia organizacje i osoby traktuje się jako wrogów.

    OdpowiedzUsuń
  61. <>

    Tych fachowców to mamy różnych , dla każdego Pańskiego fachowca można przedstawić drugiego o diametralnie innych poglądach i każdy z nich będzie miał rację.

    OdpowiedzUsuń
  62. <<>>

    Bo ci o których Pan tu pisze są z reguły fałszywcami, którzy próbują na Puszczy ugrać swój interes, często egoistyczny interes organizacji czy też osób.

    OdpowiedzUsuń