6 września 2010

Jak wójt Hajnówki widzi ochronę przyrody

W dzisiejszym programie regionalnym TV Białystok rozmawiano o powiększeniou
parku narodowego. Warto posłychać argumentów zaproszonych gości. Pani wójt
Hajnówki tłumaczyła m.in. dlaczego nie rozumie niszczenia przyrody w
rezerwacie im. prof. Szafera:

http://www.tvp.pl/bialystok/publicystyka/bez-kantow/wideo/06092010/2625628

8 komentarzy:

  1. Ktoś, kto ludziom z taką świadomością (brakiem świadomości) ekologiczną dał pełną i wyłączną władzę w decydowaniu o ochronie przyrody, powinien odpowiadać przed trybunałem za szkodzenie Państwu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bolesne jest to, że tego czego pani wójt (i według jej opinii mieszkańcy puszczy) nie rozumie, to uczą w szkole podstawowej na biologii.
    Ciekawie też brzmi zestawienie stwierdzeń o tym że jest się najlepszym ekologiem co wie co dla puszczy najważniejsze, z opowieścią o własnoręcznym jej sadzeniu podczas zielonych niedziel i deklaracją, że nie rozumie się po co w lesie martwe drzewa.
    Nie musimy robić żadnej kampanii w celu likwidacji weta samorządów w sprawach parków narodowych. Wystarczy poprosić wójt Rygorowicz żeby swoje poglądy na ochronę Puszczy Białowieskiej przedstawiła na szerszym forum.

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak zbierają podpisy w bibliotekach i w ratuszu w Olsztynie!
    http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,8342651,Podpisz_sie_pod_apelem_o_park_w_bibliotece_i_ratuszu.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Dramatycznym głosem pyta wójt Albert Litwinowicz, że pieniądze z programu są tylko na cztery lata a co będzie potem z dochodami gminy, która przecież na poszerzeniu parku straci.
    A wielce obiektywny i fachowy dziennikarz TVP Białystok, pan Adam Jakuć, ani słowem nie wyjaśnia widzom, o jakich tu pieniądzach mówimy.
    Otóż gdyby park narodowy poszerzono wg., przedstawionego przez ministra środowiska projektu, wpływy gminy Białowieża z tytułu podatku lesnego zmalałyby o jakieś 15-20 tysięcy złotych rocznie. W Białowieskim Programie Rozwoju na gminę Białowieża zaś zarezerwowano ponad 18 milionów złotych. Znajomość matematyki w stopniu podstawowym pozwala w pamięci wyliczyć, że BPR pokrywa zmniejszenie dochodów gminy na jakieś sto lat do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z takimi argumentami i z taką robotą dziennikarską naprawdę trudno rozmawiać. Podejrzewam, że właśnie dlatego jest w Polsce tak zajebiście. Każda durnota jest powtarzana, bez komemntarza, można kłamać do woli przed kamerami, do prasy, a jak ktoś zwróci uwagę, że to nieprawda, to jest oszołom jak nie terrorysta. Wójt Rygorowicz sadziła w czynie partyjnym drzewka i uważa, że w związku z tym to dzięki niej rośnie Puszcza. Nie ma pojęcia o biologii, o ekologii, o roli martwego drewna. I nie musi mieć, ale powinna mieć odrobinę pokory i nie wydurniać się w sprawach, o których nie ma pojęcia. Niech sobie działa w kole gospodyń wiejskich ale wara jej od nauki. A dziennikarka prowadząca program przyjmuje to za dobrą monetę. Ci znienawidzeni ekolodzy są dzisiaj jedyną stroną dbającą o rzetelność informacji. Kłamczuszki dlatego tak ich nienawidzą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam sie z przedmówcą. Zadna to była debata, tylko każdy powiedział swoje,może to ograniczony czas antenowy, może brak dobrej woli lub brak umiejętności dziennikarskich,ale propaganda rzeczywiście sączy się bez żadnej riposty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze jedno,dlaczego we wczorajszym hejnowskim Kurierze Porannym na pierwszej stronie i w pierwszym zdaniu artykułu "Ludzie boją sie, że w Parku nie będzie dla nich pracy" redaktor Janusz Bakunowicz napisał, że ZUL-om zależy na utrzymaniu dotychczasowej ilości wyrębu drewna z puszczy na poziomie 60 tys. m3, podczas gdy przedwoczoraj w tej debacie sam dyr. RDLP Ziemblicki potwierdził, że rocznie wycina się 120 m3? Redaktor Bakunowicz jak dziennikarz jest chyba od tego, by sprawdzać i podawać rzetelne dane.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dziennikarz jest chyba od tego, by sprawdzać i podawać rzetelne dane

    - akurat w Kurierze Porannym to się rzadko zdarza.., w telewizji polskiej też :(

    OdpowiedzUsuń