2 sierpnia 2010

Polska odpowiada za Puszczę wobec całej Europy

Jerzy Buzek tłumaczy (na Woodstock), że nie możemy chronić Puszczy, bo...
rozmowy z Białorusinami są trudne:
http://www.emetro.pl/emetro/1,88815,8202570,Brukselo__ratuj_Puszcze_Bialowieska.html

WWF nie chce ćwierc ochrony Puszczy:
http://www.wwfpl.panda.org/fakty_ciekawostki/?5440%2FCwierc-ochrona-Puszczy-Bialowieskiej

8 komentarzy:

  1. wczoraj wieczorem wracając z Bialowieży słuchałem w radio rozmowy m.in. z Leonem Tarasewiczem i Marszałkiem. Leon powiedział, że nie bedzie u nas dobrze dopóki drzewo w Puszczy Białowieskiej będzie ważniejsze od człowieka..... Jego zdaniem stoi to nawet na przeszkodzie rozwoju kulturowego regionu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Woodstock to jakieś podejrzane sztuczne dziwadło pseudokulturowe stworzone przez jakichś szemranych działaczy nibyspołecznych. A samorządy dostały prawo veta właśnie za czasów Buzka. Więc to Buzek i jego znajomi są trudni w kwestii Puszczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. P. Buzek nie wie, że Puszczy Białowieskiej w polskich granicach jest trochę więcej niż 25%? Zresztą - niezależnie od tego, na ile tych procent wpływ mamy, to należy coś zrobić właśnie z tą powierzchnią, a nie zasłaniać się Białorusinami :-| Co oni mają np. do zakazu cięć w okresie lęgowym, w polskiej części PB?

    Polecam starą zasadę psychologiczną (i nie tylko): chcesz zmienić świat - zacznij od siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież o ile to prawda z tą wypowiedzią Buzka, to chodziło w niej o miejscowe samorządy wykorzystujące prawo Veta które im kiedyś dał jako premier, a nie o wschodnią połowę Puszczy Białowieskiej, znajdującą się obecnie po stronie białoruskiej, w całości objętą ochroną w postaci tamtejszego parku narodowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. ..."Pamiętajmy, że mamy 25 proc. puszczy, o reszcie musimy rozmawiać z Białorusinami, a to bywa trudne"... - cytat z artykułu.
    Wg mnie w tym cytacie Buzkowi chodzi o polską część Puszczy, a nie o Park po polskiej stronie, którego jest wszak z kolei mniej niż 25% Puszczy.
    Zresztą - nawet jakby mu chodziło o Park, to resztą polskiej części Puszczy nie zarządzają wyłącznie Białorusini, podobnie w samorządach nie siedzą wyłącznie polscy Białorusini.
    Czyli.... on tak naprawdę nie wie o czym mówi?

    OdpowiedzUsuń
  6. A co jest powodem problemów z rozszerzeniem Karkonoskiego Parku Narodowego ? Też "białorusini", czy może paraliżujące wszystko prawo veta które każdy by wykorzystał do ugrania czegoś dla siebie ? Z tym że tam wchodzą w grę chyba tereny nie należące do skarbu państwa.
    No i dlaczego do dzisiaj nie zmieniono tego bezsensownego prawa, chociażby przy okazji wprowadzania przepisów unijnych ? Dlaczego organizacje "poza"rządowe zachowywały się tak, jakby chciały zadusić ten wcześniejszy, prezydencki projekt ? Może to są właściwi "białorusini" ?
    I przy okazji - po polskiej stronie jest 62,500 ha (41.6 %), po białoruskiej 87,607 ha (58.4 %). W sumie 150,107 ha. Nawet gdyby przyjąć nieco inne granice Puszczy, to i tak u nas jest około 40%.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myszo - zadajesz pytania retoryczne. Toż nie od dziś wiadomo, że powiększanie parków blokuje ten właśnie nieszczęsny zapis o "zgodzie" samorządów. Wraz z całą patologiczną otoczką.
    Procenty dobrze podajesz. Buzek podał źle. Więc jak źle się podaje ścisłe dane liczbowe, to do rozmówcy podchodzi się automatycznie - że nie bardzo wie o co w temacie biega... Buzek najwyraźniej nie wie - o co biega. Stąd teksty o Białorusinach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może ten zapis o zgodzie jest takim samym przypadkiem i wynikiem braku elementarnej wiedzy u polityków jak te procenty. Tyle że paraliżuje wszystko NAPRAWDĘ.

    OdpowiedzUsuń