8 czerwca 2010

Reakcja przedsiębiorców na brak ochrony Puszczy Białowieskiej

Greenpeace informuje o kolejnych firmach wycofujących się z zakupu drewna z Puszczy Białowieskiej. Oto fragment pisma z IKEI:
Zdajemy sobie sprawę z faktu, iż 3 nadleśnictwa puszczańskie: Browsk, Hajnówka i Białowieża, wchodzące w skład RDLP Białystok, po zawieszeniu certyfikatu FSC od 16 maja 2010, są rozpoznawane jako obszary Wysokiego Ryzyka. W związku z tym informujemy, że IKEA Trading Services wystosowała pismo do wszystkich dostawców IKEA w Europie centralnej oraz partnerów z zakładów Swedwood i Swedspan o zakazie dokonywania zakupów drewna w ww. nadleśnictwach (w załączniku).
Do momentu wyjaśnienia kontrowersji odbiór drewna wstrzymał Pfleiderer Grajewo SA, deklaratywnie Stora Enso. Wczoraj też odezwał się do nas prezes International Paper Kwidzyn – informuje dyrektor Greenpeace Polska Robert Cyglicki.

21 komentarzy:

  1. Certyfikat jest zawieszony dla całej RDLP Białystok, a więc, jeżeli te firmy są takie "święte" to powinny nie kupować drewna w całej RDLP Białystok, a nie tylko w PB, gdyż cała RDLP Białystok wywołuje jak to pisze autor... kontrowersje odbioru drewna...
    To jest żenujące... Certyfikat to śmieszna danina, haracz jaki sobie ktoś kiedyś wymyślił i teraz ciągnie ile wlezie...

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile wiem certyfikat FSC jest dobrowolny - więc w czym problem, gdzie ten haracz?
    Żenujące nie są firmy, lecz ciemni ludzie, którzy myślą, że w XXI w. można rżnąć las ile wlezie, jak w IXX w.
    To se ne vrati, w dzisiejszych czasach piła i siekiera, to nie wszystko. Trzeba mieć wiedzę ekologiczną i umieć ją stosować w praktyce. Zatem do nauki "leśne dziadki" albo na emeryturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ci tak przeszkadza ta śmieszna danina, to nie występuj o jego odwieszenie. I będziesz miał problem z głowy. Nad jednym się tylko zastanawiam - skoro ten certyfikat taki nieważny, to czemu jak go wam po zabiegach pracowni zawieszono poprzednim razem, to chcieliście Bohdana podawać do sądu i nasyłaliście na Pracownię kontrole z białostockiego magistratu. Wtedy używaliście argumentu, że zawieszenie certyfikatu naraża was na konkretne straty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli dla niektórych wiedza ekologiczna to jedynie konserwatorska (bierna) ochrona przyrody to nie ma o czym i z kim dyskutować... Wiele przykładów wskazuje, że żeby nie działania człowieka to wiele gatunków rzadkich i chronionych siecią Natura 2000 już dawno by wyginęło. Nikt z Was pseudoprzyrodnicy nie zdaje sobie sprawy z tego do czego może doprowadzić pozostawienie Puszczy bez ingerencji człowieka na całym obszarze. Jedynie racjonalne gospodarowanie uwzględniające i chroniące różnorodność biologiczną występującą na danym terenie, a nie tak jak często piszecie bioróżnorodność (śmieszny termin) może zachować ten tak cenny dla całej Europy i świata obszar.
    Nikt nie mówi, że piła i siekiera to wszystko, ale niestety żeby wyciąć drzewo, żeby zmienić np. warunki świetlne na dnie lasu trzeba użyć tych narzędzi. Dla niektórych kojarzą się one z czymś złym i strasznym, trudno, można sobie je nazwać inaczej, np. ostre narzędzie do ścinania drzew:) Na większości obszaru Puszczy zmiany w ekosystemach poszły już tak dalece, że bez pewnych działań ochronnych, które wiążą się najczęściej z użytkowaniem lasu nie ma szans na prawdziwą ochronę Puszczy... Ale z niektórymi nie ma szans na jakąkolwiek dyskusję i porozumienie...Więc szkoda czasu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nikt nie kwestionuje potrzeby ochrony czynnej, i przestań kłamać, że działania LP na terenie PB to tylko ochrona, a nie gospodarka. To może odsłonisz dno lasu i to co ściąłeś zostawisz na próchnice?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze jedno, w parkach narodowych może nie pracują specjaliści w dziedzinie ochrony przyrody? To dlaczego tak się sprzeciwiacie powiększeniu parku? Pseudoleśnik z Ciebie i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak jest najłatwiej, stwierdzić że nie warto dyskutować, bo wie się lepiej. A kto ci dał prawo twierdzić że wiesz lepiej? I oświeć mnie PRAWDZIWY przyrodniku (swoją drogą, to masz jakąś pieczątkę, wysoka komisja rozdzielania prawdziwych przyrodników od nieprawdziwych potwierdziła twoje kompetencje? Ta sama komisja odsiała plewy?) które to niby gatunki leśne bez udziału człowieka by w puszczy wyginęły? I co ze zniszczeniami siedlisk gatunków chronionych przy owym "racjonalnym gospodarowaniu". Np. ostatnie wyskoki w ndl. Hajnówka, z granicznikiem płucnikiem. Na tamtym olsie też rozświetlano dno lasu? A przy wyciętym dwa lata temu jesionie? A przy wywleczonych złomach dębowych w roku ubiegłym i rok wcześniej. A przy klonach? Długo by wymieniać.
    Wracając do ochrony czynnej - owszem, część ekosystemów Puszczy, zdewastowanych właśnie w wyniku gospodarowania, wymaga czynnej renaturalizacji. Dotyczy to właściwie wyłącznie tych części lasu, w których LEŚNICY zaburzyli to co naturalne wycinając a potem sadząc. Czyli bynajmniej nie drzewostanów pocenturowskich, gdzie najlepiej widać, że natura sobie jednak bez człowieka radzi. Interwencja konieczna jest tam, gdzie sztucznie wzrósł udział świerka i sosny. I to poważna interwencja. Piszesz że zmiany w ekosystemach puszczy poszły daleko. Same poszły? Bez niczyjego udziału? Może rozwiń ten wątek, zanim zaczniesz dzielić na prawdziwych i nieprawdziwych przyrodników. A co do zabiegów ochronnych które wiążą się z użytkowaniem. Czemu tak dziwnie się zawsze składa, że potem nagle to użytkowanie okazuje się najważniejsze. Tak jak ostatnio - przy wycince drzew w Szaferze, w pasie drogowym. "Chodzi nam wyłącznie o bezpieczeństwo kierowców, ale pozyskane drewno to wolelibyśmy sprzedać". Bo ochrona ochroną, ale kasa musi nabijać. I to jest właśnie powód dla którego nie można powierzać pieczy nad ochroną Lasom Państwowym. To nie wynika z tego, że one są złe, obrzydliwe i myślą wyłącznie o dewastowaniu. Ci co tak mówią, uprawiają podobną propagandę jak pan Poskrobko czy drzewiarze dla których czas i statystyki zatrzymały się w czasach wczesnego Gierka. Kłopot z Lasami i ochroną polega na tym, że one z definicji mają zupełnie inne priorytety, zawsze muszą myśleć też (a właściwie przedewszystkim) o wynikach ekonomicznych. I na to nie ma się co obrażać. Deski są potrzebne, papier jest potrzebny, nikt tego nie neguje. Ale nie ma potrzeby wykorzystywania Puszczy Białowieskiej jako rezerwuaru surowca. To trochę tak, jakby mając tysiące betoniarni i cegielni do dyspozycji upierać się przy pozyskiwaniu materiału budowlanego z Wawelu i uzupełnianiu ubytków suporeksem. Nie ma to żadnego ekonomicznego znaczenia w skali kraju czy nawet województwa i jest najzwyczajniej w świecie głupie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę refleksji...
    Co to za zwierz ten CERTYFIKAT ?
    Skąd ta satysfakcja (NIEMĄDRA ABSURDALNA)prawdziwych ekologów, że RDLP ma zawieszony certyfikat? Nawiasem mówiąc RDLP Białystok odmówiła- prywatnej firmie certyfikującej zapłacenia zbyt dużej kasy.
    Czy dobrowolne poddawanie się certfikacji, jej rygorom, nakazom, zakazom w celu poprawy (autentycznej nie wydumanej)DOBREJ GOSPODARKI LEŚNEJ jest złem ?
    A jeżeli olać te wymogi to będzie lepiej?
    Wyrażana na tym forum satysfakcja, z tego powodu, jest delikatnie mówiąc - chora.
    Z czego się cieszy GRINPIC, no bo napsociliśmy,
    sobie chyba i przyrodzie ?!

    Spotkanie komisji senackiej z ,,resztą świata''

    Dotychczasowe akcje i kampanie, nawet autorów tego bloga, odnoszą odwrotny skutek od zamierzonego. MIJANIE SIĘ Z PRAWDĄ ma krótki żywot.
    Nasi decydenci stracili zaufanie, do jedynie słusznie mówiących (raczej piszących),a na spotkaniu dziwnie nieśmiałych i nie mających nic do powiedzenia, prawdziwych ekologów.
    Tak wpływowego grona samorządowego (realna władza - głosowanie)nie da się zebrać.
    Dlaczego tam nie przeprowadziliście kampanii i obrony własnych przekonań. To prawda, był to raczej monolog niż dialog, a czyja to wina?!
    Czy tak wysoka inteligencja nakazuje komentować za plecami (na blogu)- {to przenośnia dla mniej bystrych}
    w sposób chamski wypowiedzi starszych ludzi - ich poglądy - ich życie.
    Epitety, epitety, pustka

    OdpowiedzUsuń
  9. "Nie ma to żadnego ekonomicznego znaczenia w skali kraju czy nawet województwa i jest najzwyczajniej w świecie głupie."
    - dziękuję za te slowa. Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  10. "MIJANIE SIĘ Z PRAWDĄ ma krótki żywot." - może jakiś konkret? A co do decydentów tracących zaufanie - nazywasz senacką komisję decydentami? A o czym oni mają decydować i na jakiej podstawie, skoro nawet nie byli zainteresowani odwiedzeniem ścisłego. Czyli nie znają znaczącej części faktów. Certyfikat wam zabrali bo firma za dużo liczyła? A co z PDK dotyczącym inwentaryzacji przed przystąpieniem do prac? Przestrzegaliście go? Nie - i jest tu nawet film który to czarno na białym pokazuje. Ten certyfikat wam się nie należał. BO nie gospodarujecie w puszczy w sposób zrównoważony. Wy ją eksploatujecie. To dla was główny cel. A nigdy z lisa nie będzie dobrego hodowcy kur. Bo to wbrew jego naturze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytaj ze zrozumieniem i rozumiej czytając...
    Trochę refleksji
    1. decydenci to samorządowcy zagłosują za powiększeniem albo nie,
    kto mówił o komisji senackiej?!
    2. 100mln na powiat - przecież na ochronę przyrody, a nie dla samorządowców i to z własnym wkładem i to w konkursie.
    3. NFOŚ i MŚ w innych regionach kraju nie stawia żadnych warunków beneficjentom poza dobrze napisanym sensownym programem i wkładem własnym, skąd więc te obłudne stwierdzenia ,że tu w PB jest i ma być inaczej???
    4. Powtarzam -jeżeli olać certyfikat nie przestrzegać zasad, FSC, rżnąć tak jak zatwierdził minister środowiska w uzgodnieniu z organizacjami ekologicznymi w Planie Urządzania Lasu TO CO???!!
    Drewna się nie sprzeda ? Bajki!
    5. O rozmiarze cięć hodowlanych nie decydują leśnicy miejscowi, ale nie dociera do Was tokujących na forum, żadna obiektywna prawda.

    6. Dlaczego tak radykalni w publikatorach, a obecni na spotkaniu na Jagiellońskim - AJK i AB nie oświecili zebranych licznie ignorantów,może by kogoś nawrócili?
    7. Odbiorcy drewna sami wywindowali jego cenę i teraz liczą pod pretekstem zawieszenia certyfikatu na renegocjację umów i obniżki,
    po co te bzdety o ekologii ochy i achy. W przetwórstwie drewna rządzi rachunek ekonomiczny- kasa!!!
    itd. itd.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zbyt kolego. Zbyt. Bo bez zbytu nie ma kasy. Ja rozumiem, że mentalnie zatrzymałeś się w latach siedemdziesiątych. Albo jeszcze wcześniej, w czasach towarzyszy, co zawracali bieg rzek i przenosili góry by pokazać że człowiek przyrodą rządzi.
    Nie dociera do was, że dzisiaj dla coraz większej liczby konsumentów nie liczy się wyłącznie za ile, ale również w jaki sposób? Dlaczego myslisz coraz popularniejsze stają się droższe jajka z chowu wolnego? Tak samo jest z drewnem i certyfikatem FSC. I raz jeszcze zapytam - skoro certyfikat nieważny, to czemu osptatnim razem RDLP chciała Pracownię do sądu za straty finansowe ganiać? Odpowiedz na to pytanie. I przestań kłamać o konsultacji PULi, bo przy ostatnim zatwierdzaniu PULi czegoś takiego jak rzetelne konsultacje społecznie nie było. Będą za to tym razem...

    OdpowiedzUsuń
  13. I sami sobie chłopcy w zielonych mundyrkach zaprzeczacie. Z jednej strony podkreslacie, że to nie wy, że wy tylko wykonujecie polecenia góry. Z drugiej to wy najgłośniej krzyczycie, że ograniczanie cięć to zbrodnia. W te albo, we wte panie Niemiec... Nie da się posadzić dupy na dwóch koniach. Albo kochacie roslinki i zwierzątka a zły minister zmusza was do ich rżnięcia, albo uważacie że rżnięcie jest najlepszą metodą na ochroną. I prosiłbym o ustosunkowanie się do moich wczesniejszych pytań - między innymi naprostowanie kłamst o wyłaczności ochrony biernej tudzież o odpowiedź na pytanie, jak to możliwe że tacy specjaliści od ochrony przyrody co i rusz niszczą siedliska chronionych gatunków na zarządzanych przez siebie terenach. Sorry, ale hasłem "Łapaj złodzieja" uwagi od siebie nie odwrócisz.

    OdpowiedzUsuń
  14. POLECAM TEKST ,,Dzięcioł zabity kredensem''...

    Tak...
    ROLNIK hoduje kury, gęsi, cielęta, jagnęta - rzeźnik je zabija, a ekolog pyta czy to aby z organicznej hodowli.
    Tak. leśnik jest nadzorcą i hodowcą lasu i na zapotrzebowanie tychże, nie zbrukanych krwią zwierząt i sokiem roślin ekologów, zleca drwalowi ścięcie drzew w lesie, puszczy, kniei, zagajniku jak zwał tak zwał.
    na papier toaletowy też, z certyfikatem.


    Dla ściętego drzewa to jedna chwała, czy drzewo rosło w jednej bardziej chronionej czy innej mniej atrakcyjnej medialnie puszczy.

    Apel: nie ścinajmy drzew, nie jedzmy ogórków, ryby niech pomykają w strugach,dajmy wolność brojlerom,bakterie niech w zdrowiu żyją w naszych organizmach, zapanuje kraina
    szczęśliwości - wszystkie istoty będą równe. A my ludzie zapuśćmy korzenie, zzieleniejmy - fotosynteza dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prymitywna i debilna demagogia. Dlaczego usiłujesz robić z nas kretynów? Wyraźnie tu było napisane: drewno tak, ale dlaczego z Puszczy? Skoro jest i to z naddatkiem w innych miejscach. Poco rozbierać na cegły Wawel, skoro można ulepić nowe? I odpowiedz w końcu na pytania jakie ci zadano. Przestań uciekać w demagogię, bo tylko się ośmieszasz.
    1. DLACZEGO, SKORO CERTYFIKA FSC JEST BEZ ZNACZENIE DLA SPRZEDAŻY DREWNA, RDLP PO JEGO ZAWIESZENIU DWA LATA TEMU CHCIAŁA POZWAĆ PRACOWNIĘ?
    2. DLACZEGO, SKORO LEŚNICY Z LP SĄ TAKIMI SPECJALISTAMI OD OCHRONY PRZYRODY, CO I RUSZ NISZCZĄ JAKIEŚ CHRONIONE SIEDLISKA NA TERENIE PB?
    3. I PYTANIE NOWE: DLACZEGO LICZBA DĘBÓW POMNIKOWYCH POZA ŚCISŁYM JEST W PRZELICZENIU NA HEKTAR JEST PRAWIE 11 RAZY MNIEJSZA NIŻ W WIDŁACH NAREWKI I HWOŹNEJ?
    Skoncentruj się na merytorycznej odpowiedzi na te pytania a nie wmawianiu komuś dziecka w brzuch tekstami w stylu nie jedzmy ogórków...

    OdpowiedzUsuń
  16. DEBILNA DEMAGOGIA... staram się jak mogę dopasować do poziomu dysputy.
    Taki rozstrzał opinii i jakość komentarzy powoduje kociokwik, szczególnie, gdy sie nie wie do kogo zwraca i jakie słowa dotrą do odbiorcy.

    Ad 1.
    Poprawność polityczna, zachłyśnięcie się Góry nową modą - FSC. Doły przypochlebiały się naczalstwu.
    Obecnie Góra budzi się z narkotycznego snu o powszechnej szczęśliwości, pogodzenia ognia i wody (gospodarki w środowisku i np. głębokiej ekologii).
    Ad2. Co to jest ,,niszczą siedliska?'',Zabużenia w środowisku, mogą mieć różną genezę: abiotyczne biologiczne i wynikające z gospodarki człowieka, uszkadzające część populacji, fragment ekosystemu co jest nieuniknione. Za długi wywód
    Nie ma w Polsce omnimbusa i na Świecie też.
    Leśnik jest specjalistą w swojej dziedzinie, i o tym się mówi.Nawet prof.nauk biologicznych będzie ignorantem wobec rozległości zagadnień w PB. Leśnik w LP i leśnik w BPN nie jest naukowcem a administratorem.
    Ad 3.
    Pytanie nowe ... odpowiem merytorycznie...
    Dębów o charakterze pomnikowym (o odpowiedniej pierśnicy) u nas ci dostatek! Może nie tyle co w BPN, bowiem: problem leży w - siedlisku, w wybraniu na rezerwat przez przedwojennych leśników najlepszego fr. lasu, na eksploatacji reszty PB.
    ALE ZASADNICZYM POWODEM JEST FAKT NIEUZNAWANIA OD WIELU LAT NOWYCH POMNIKÓW PRZYRODY, BOWIEM NIE MA NA TO KASY I POTRZEBY, dęby pow. 100 letnie i tak są chronione.
    Nawiasem mówiąc BPN ma zrobioną inwentaryzację, przez studentów SGGW - GRATIS, podziekować należy prawdopodobnie promotorowi dr.A. Szczepkowskiemu.
    Lasy są tu w tyle, propaganda i edukacja w tym wypadku leży.
    Może dr.A. Szczepkowski podejmie wyzwanie i ,,zaorze ten leśny ugór''.
    Pomniki przyrody Wojewoda scedował na samorząd gminy i to praktycznie bez kasy.
    W ZWIĄZKU Z TAK SZCZERĄ I PEŁNĄ INFORNMACJĄ - proszę nie EPATOWAĆ publiczności nieaktualnymi zestawieniami DĘBÓW o charakterze pomnikowym. Dobrą robotę robi koleś na swojej stronie o DĘBACH PB.

    OdpowiedzUsuń
  17. Inwentaryzacja przez studentów SGGW dotyczyła tylko b. małego fragmentu BPN i nigdy nie została dokończona. Ten koleś co robi robotę na stronie o dębach PB ale i o BPN i o innych gatunkach, to on własnie dęby w całej puszczy pomierzył chodząc z metrem od 25 lat. I to on własnie wykazał jaka jest różnica w ich ilości między BPN i resztą puszczy (i nie tylko dębów -ma też niezłe dane o tym ile drzew pomnikowych w tym czasie zostało wyciętych, wykazał też, że wszystkie świerki o obwodzie pow. 4 metrów rosną tylko w BPN, gdzie się akurat nie walczy z kornikiem).

    OdpowiedzUsuń
  18. A w czym spór i kontestacja...?

    PROBLEM JEST JEDEN
    wybiórcza wiedza, wybiórcza prawda
    i nasza jedynie słuszna racja.

    Ochrona przyrody to tylko pretekst żeby ZAISTNIEĆ?

    OdpowiedzUsuń
  19. "A w czym spór i kontestacja...?

    PROBLEM JEST JEDEN
    wybiórcza wiedza, wybiórcza prawda
    i nasza jedynie słuszna racja.

    Ochrona przyrody to tylko pretekst żeby ZAISTNIEĆ?"

    To napisałeś o pracownikach Lasów Państwowych. Celnie. Bardzo celnie. Zwłaszcza z tą wybiórczą wiedzą i prawdą. Doskonale to widać było przy zniszczeniu siedlisk granicznika płucnika ostatnio. Wiedza bardzo wybiórcza. Gęby pełne frazesów a praktyka - tragedia... Tylko dalej chłopcy, tylko dalej, pokażcie światu co potraficie. Jak sobie radzicie z ochroną Puszczy Białowieskiej w praktyce...

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla ścisłości:
    "Kłopot z Lasami i ochroną polega na tym, że one z definicji mają zupełnie inne priorytety, zawsze muszą myśleć też (a właściwie przedewszystkim) o wynikach ekonomicznych"
    LP gospodarują na podstawie Ustawy o lasach, która mówi:
    1. Trwale zrównoważoną gospodarkę leśną prowadzi się według planu urządzenia lasu lub uproszczonego planu urządzenia lasu, z uwzględnieniem w szczególności następujących celów:
    1) zachowania lasów i korzystnego ich wpływu na klimat, powietrze, wodę, glebę, warunki życia i zdrowia człowieka oraz na równowagę przyrodniczą;
    2) ochrony lasów, zwłaszcza lasów i ekosystemów leśnych stanowiących naturalne fragmenty rodzimej przyrody lub lasów szczególnie cennych ze względu na:
    a) zachowanie różnorodności przyrodniczej,
    b) zachowanie leśnych zasobów genetycznych,
    c) walory krajobrazowe,
    d) potrzeby nauki;
    3) ochrony gleb i terenów szczególnie narażonych na zanieczyszczenie lub uszkodzenie oraz o specjalnym znaczeniu społecznym;
    4) ochrony wód powierzchniowych i głębinowych, retencji zlewni, w szczególności na obszarach wododziałów i na obszarach zasilania zbiorników wód podziemnych;
    5) produkcji, na zasadzie racjonalnej gospodarki, drewna oraz surowców i produktów ubocznego użytkowania lasu.
    Tak się składa,że punkty te są uszeregowane zgodnie z priorytetami i pozyskanie drewna jest tutaj na końcu.
    Ponadto bardzo interesująca jest tutaj polemika, kto jest fachowcem a kto pseudo itd.
    "Ekolodzy" - są tutaj omnibusami, którzy w każdej dziedzinie osiągnęli najwyższy stopień wtajemniczenia. Posiadają tak szeroką wiedzę, że ci sami ludzie podnoszą głos na wszystkie tematy od ekosystemów wodnych przez tereny otwarte do lasu. Zadają tutaj pytania, na które powinni odpowiedzieć ludzie, którzy umarli 50 lat temu i kształtujący kierunki gospodarczego rozwoju kraju (z czego wynika zniekształcenie zbiorowisk leśnych.
    Leśnicy może nie znają się na wszystkim ale śmiem twierdzić na temat funkcjonowania ekosystemów leśnych na pewno więcej niż poprzednicy. Więc może jednak LP dysponują odpowiednio dobrze wyedukowanym personelem (znakomita większość kadry posiada wyższe wykształcenie), potrafiącym odpowiednio zadbać o las. Tak się składa że zanim "ekomoda" opanowała świat, polskie lasy tak "strasznie" zagospodarowane jednak pozwoliły przetrwać wielu gatunkom i zachowały się siedliska, z których z takim namaszczeniem obecnie robi się tereny chronione.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tylko jedno marzenie- zprzestańmy jakiejkolwiek działalności gospodarczej na parę lat a wszystkim organizacjom pseudoekologicznym wyschną źródełka, przestaną wyłudzać kasę za przykuwanie się do drzew, blokowanie inwestycji itd. może wtedy zaczną się zajmować ekologią.

    OdpowiedzUsuń